Polityka

Premier: dymisja Drzewieckiego wykluczona

ROL
Minister sportu Mirosław Drzewiecki zagroził podaniem się do dymisji. Nie podoba mu się pomysł zmniejszenia pensji ludziom ze spółki PL 2012. Premier chce wstrzymania kontrowersyjnych premii. Zarząd spółki odniósł się do tego "ze zrozumieniem".
Propozycję ograniczenia pensji pracowników spółki przyjęła Sejmowa Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki. PL 2012 jest odpowiedzialna za organizację Euro 2012.
Według posłów komisji, zarząd powinien zarabiać zgodnie z ustawą kominową, a więc znacznie mniej niż obecnie. Przed głosowaniem minister mówił: "W tym samym momencie [jeśli poprawka będzie przyjęta] podam się do dymisji, bo nie widzę powodu, by swoją twarzą firmować fikcję". [srodtytul]Minister ma dotrzymać słowa - mówi opozycja[/srodtytul]
Poprawkę poparli również posłowie koalicyjnego PSL, których rozsierdziły informacje, że trzyosobowy zarząd spółki przyznał sobie łącznie ponad 400 tysięcy złotych nagrody. - W takiej sytuacji konstytucyjny minister sportu powinien dotrzymać słowa i podać się do dymisji – uważa poseł Adam Hofman (PiS). "Szantaż Drzewieckiego na posiedzeniu komisji" posłowie PiS uznali za niedopuszczalny. - Powinien podać się do dymisji już teraz, a nie czekać do głosowania - mówi Hofman. Jak już informowaliśmy, członkowie komisji otrzymali pismo sygnowane przez sekretarza stanu w MSiT Adama Giersza, z którego wynika, że zarząd PL.2012 otrzymał premie za 2008 rok, płatne w dwóch transzach w dniach 31 marca 2009 i 18 maja 2009, łącznie w wysokości 110 tysięcy 846 złotych netto dla każdego członka zarządu. [srodtytul] Koalicyjna "różnica zdań"[/srodtytul] - Jesteśmy przed posiedzeniem klubu i decyzje, czy PSL poprze projekt przypisania spółki PL 2012 pod „ustawę kominową” czy też nie, jeszcze nie zapadły. Jednak tak wysokie premie członkom tej spółki nie powinny być wypłacane - uważa Stanisław Żelichowski, szef klubu PSL. To od decyzji ludowców zależy czy Drzewiecki stanie przed koniecznością zrealizowania swojej groźby i opuszczenia rządu, czy też usatysfakcjonowany głosowaniem pozostanie na stanowisku. - To nie kryzys w koalicji, ale różnica zdań - mówi "Rz" poseł Waldy Dzikowski, wiceszef PO. I dodaje, że w sprawie ewentualnej dymisji ministra sportu Mirosława Drzewieckiego wszystko może się jeszcze wydarzyć. - Uważam pana Drzewieckiego za bardzo dobrego ministra i chciałbym, żeby został na swoim stanowisku. Ale to człowiek z kręgosłupem i ma zwyczaj dotrzymywać słowa - twierdzi Dzikowski. Czy PO prowadzi rozmowy z PSL by nakłonić ludowców do zmiany stanowiska i zagłosowanie przeciw kwestionowanej przez Drzewieckiego propozycji? - Może tak może nie. Jeśli rozmowy są prowadzone, ja w nich nie uczestniczę - ucina wiceszef PO. [srodtytul]Premier: wstrzymamy wypłaty nagród[/srodtytul] - To wykluczone - skomentował pomysł zdymisjonowania ministra Drzewieckiego premier Donald Tusk. - Szybko znajdziemy sensowne rozwiązanie - mówił szef rządu. Jego zdaniem, droga do rozwiązania konfliktu będzie się składała z dwóch działań: po pierwsze - nastąpi wstrzymanie kontrowersyjnych wypłat do czasu po mistrzostwach. Po drugie - kluby parlamentarne, które poparły zasady przygotowywania się Polski do Euro, powinny podtrzymać decyzję o wyłączeniu ludzi zajmujących się tym przedsięwzięciem spod ustawy kominowej. - Do wieczora mamy czas na rozmowy z klubami, liczę, że w tym czasie członkowie zarządu spółki zadeklarują publicznie, że rezygnują z przyjęcia premii i zagwarantują, że będą pracować tak, jak pracowali dotychczas - powiedział Donald Tusk. Nagrody nie, spółka PL.2012 tak, koalicja tak - podsumował premier. Prezes spółki PL.2012 Marcin Herra i członek zarządu Rafał Kapler przebywali dzisiaj we Wrocławiu na roboczym spotkaniu z przedstawicielami miast - gospodarzy piłkarskich mistrzostw Europy. - To niej jest odpowiedni czas na komentowanie sytuacji związanej z wypłatą premii - stwierdził Herra. Nie odpowiedział także na pytanie dziennikarzy, czy zrezygnuje z przyznanej premii. [ramka][b]Komunikat Ministerstwa Sportu i Turystyki[/b] W związku z kryzysem gospodarczym i koniecznością nowelizacji ustawy budżetowej na rok 2009, minister sportu i turystyki Mirosław Drzewiecki zwrócił się do zarządu spółki PL.2012 Sp. z o.o. z prośbą o rezygnację z premii za rok 2008. Zarząd spółki PL.2012 przyjął propozycję ministra ze zrozumieniem. Minister Drzewiecki zwrócił się również do Rady Nadzorczej spółki PL.2012 Sp. z o.o. z prośbą dokonania stosownych zmian w kontraktach menadżerskich zarządu spółki odnośnie premii za realizację zadań w kolejnych latach.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL