Edukacja

Tajemnica zawodowego sukcesu

Maturzyści, którzy chcą w przyszłości robić karierę w finansach, często wybierają studia z zarządzania
Piotr Kamiński jest absolwentem Wydziału Zarządzania UW. Trzy lata temu został prezesem Zarządu Banku Pocztowego, wcześniej był członkiem zarządu PKO BP SA, a w latach 2000 – 2003 wicepremierem Zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, w latach 1992 – 2000 dyrektorem Departamentu Spółek Publicznych. Pracował też w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Jest jednym z tysięcy absolwentów zarządzania na Uniwersytecie Warszawskim. Sukcesy i karierę zawdzięcza nie tylko ciężkiej pracy i talentowi, ale także temu, że skończył specjalistyczny kierunek na jednej z najlepszych polskich uczelni.
[srodtytul]Obowiązkowe praktyki[/srodtytul] Rekrutacja na studia stacjonarne na Wydziale Zarządzania UW zakończyła się13 lipca. Do 17 lipca wydział czeka na dokumenty przyjętych. Jeśli okaże się, że zostały wolne miejsca to w drugiej połowie lipca odbędzie się kolejna tura przyjmowania dokumentów. Jak wynika z danych biura prasowego UW, na kierunek finanse i rachunkowość na studia stacjonarne I stopnia zgłosiło się w tym roku 1145 kandydatów. Przygotowano dla nich 250 miejsc. Z kolei na kierunek zarządzanie, dyplomowe studia menedżerskie, na studia stacjonarne pierwszego stopnia zgłosiło się 1348 kandydatów, a miejsc jest 330. Dla porównania na te same studia w roku ub. zgłosiło się 1048 kandydatów, a miejsc było 300, czyli o każdy indeks walczyło 3,49 kandydata. Z kolei na finanse i rachunkowość zarejestrowało się 635 kandydatów, na których czekało 200 miejsc, o każde miejsce ubiegały się więc ponad trzy osoby. Studia stacjonarne są bezpłatne, płacić trzeba za naukę w trybie niestacjonarnym. Na studiach licencjackich studenci wydziału zarządzania nie wybierają żadnej specjalności, robią to na studiach drugiego stopnia. – Liczba specjalności do wyboru zależy od trybu studiów – tłumaczą pracownicy biura prasowego.
Obowiązkowe praktyki dla studentów tego wydziału zostaną wprowadzone dopiero od od przyszłego roku akademickiego. Zarządzanie można również studiować na Politechnice Warszawskiej. – Cechą charakterystyczną studiów menedżerskich realizowanych na Wydziale Zarządzania Politechniki Warszawskiej jest to, że nasi absolwenci zdobywają wiedzę i umiejętności zarówno w dziedzinie nauk organizacji i zarządzania, nauk ekonomicznych, prawnych i społecznych, jak również w obszarze nauk technicznych – mówią przedstawiciele uczelni. Dodają, że program studiów uwzględnia potrzeby współczesnych menedżerów, takie jak: wiedza o rynkach krajowych i międzynarodowych, umiejętność pracy w zespole, znajomość języków obcych, wykorzystanie najnowszych technologii informacyjnych. Daje to możliwość zarządzania każdą jednostką organizacyjną na dowolnym szczeblu i niezależnie od jej branży. W ramach studiów menedżerskich są prowadzone różne rodzaje studiów (licencjackie, inżynierskie, magisterskie) w formie studiów stacjonarnych – dziennych oraz niestacjonarnych – zaocznych. Uczelnia oferuje studia pierwszego i drugiego stopnia. Te pierwsze w ramach studiów stacjonarnych trwają sześć semestrów, drugie – cztery. W ramach specjalności na studiach licencjackich studenci mogą wybierać finanse, zarządzanie ryzykiem, informatykę gospodarczą, transfer technologii i zarządzanie innowacjami, zarządzanie jakością, produkcją czy przedsiębiorstwem. Słuchacze studiów uzupełniających mogą wybierać między gospodarką cyfrową, produkcją na rynki międzynarodowe i przedsiębiorstwem w zintegrowanej Europie. Studia stacjonarne są bezpłatne. Nabór na studia stacjonarne już się zakończył, ale do 31 sierpnia wciąż można się zarejestrować na studia niestacjonarne. Na wydziale zarządzania nauka trwa siedem semestrów dla studiów pierwszego stopnia i pięć – dla studiów uzupełniających. Uczelnia przygotowała 240 miejsc. [srodtytul]Zarządzanie po angielsku[/srodtytul] Przyszłych menedżerów kształcą szkoły niepubliczne. W Wyższej Szkole Zarządzania i Ekologii maturzyści mogą studiować dwa kierunki studiów: zarządzanie oraz zarządzanie i inżynierię produkcji. – Oba cieszą się dużym zainteresowaniem, ponieważ ich absolwenci są bardzo poszukiwani na rynku pracy – mówi Sławomir Baczulis, rzecznik uczelni. Studenci pierwszego kierunku mają do wyboru takie specjalności jak: grafika komputerowa i promocja internetowa, marketing polityczny oraz międzynarodowe stosunki ekonomiczne. Po ich ukończeniu uzyskują dyplom licencjacki. Czesne za miesiąc nauki na studiach stacjonarnych kosztuje 440 zł, a na zaocznych 390 zł. Osoby studiujące zarządzanie i inżynierię produkcji mogą kształcić się w takich specjalnościach, jak bezpieczeństwo i higiena pracy, eksploatacja samochodów i inżynieria środowiska oraz zarządzanie przedsiębiorstwem. Absolwenci otrzymują dyplom licencjata lub inżyniera. Opłata za studia wynosi 540 zł w systemie stacjonarnym oraz 490 w zaocznym. Rekrutacja trwa do końca września do wyczerpania miejsc. Na pierwszy rok na zarządzanie dzienne przyjmowanych jest 30 studentów, na zaoczne 120. Podobnie jest na drugim kierunku. Na zarządzanie i inżynierię produkcji w systemie stacjonarnym dostaje się 30 kandydatów, 100 na niestacjonarne. Studenci po IV semestrze nauki odbywają czterotygodniowe praktyki. – Do wyboru mają banki, salony sprzedaży i serwisy motoryzacyjne, przedsiębiorstwa zajmujące się zarządzaniem informacją i handlem zagranicznym oraz agencje reklamowe – opowiada Baczulis. Absolwenci uczelni znajdują zatrudnienie w podobnych miejscach. Często zakładają własne firmy. Zarządzanie można też studiować w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego. Uczelnia kształci studentów w takich specjalnościach jak zarządzanie w ochronie zdrowia, sektorze energetycznym, marketing i logistyka, e-marketing, PR oraz audyt wewnętrzny. – Dostosowujemy nasz program edukacji do wymagań rynku. Dlatego nasi absolwenci bez problemu znajdują pracę m.in. jako infobrokerzy, menedżerowie kampanii internetowych, specjaliści ds. pozycjonowania stron w sieci oraz menedżerowie w ochronie zdrowia – zachwala Paweł Pocztarek z uczelni im. Łazarskiego. Dużym zainteresowaniem cieszą się studia w języku angielskim, które szkoła jako jedyna w Polsce prowadzi w systemie licencjackim i magisterskim. Ich absolwenci mogą otrzymać dwa dyplomy – uczelni Łazarskiego, a także wybranej zagranicznej m.in. University of Wales, University of Winsconsin – La Crosse, Delawere Department of Education. – Zajęcia prowadzone są przez wykwalifikowaną kadrę z kraju i zagranicy – mówi Pocztarek. Mogą też uzyskać m.in. takie tytuły jak: BA in Business Economics oraz MSc in International Business Economics. Rekrutacja trwa do końca września. Na studia dzienne przyjmowanych jest 300 kandydatów, na zaoczne 100. Za rok nauki trzeba zapłacić 3432 zł (stacjonarne) oraz 2940 zł (niestacjonarne). Absolwenci uczelni pracują w firmach z kapitałem polskim i zagranicznym. W Akademii im. Leona Koźmińskiego studia menedżerskie odbywają się w Kolegium Zarządzania i Finansów. – To obok prawa jeden z najpopularniejszych kierunków – przyznaje Anna Paciorek, rzecznik uczelni. Studia realizowane są w dwóch systemach licencjackim i magisterskim. Można wybierać jedną z kilkunastu specjalności m.in. psychologię w zarządzaniu i ekonomii, marketing, rachunkowość, rozwój regionalny i pozyskiwanie funduszy unijnych. Zarządzanie można też studiować w języku angielskim. – Współpracujemy z wieloma prestiżowymi, zagranicznymi uczelniami np. Bradford University w Wielkiej Brytanii lub Grande Ecole de Managment. Wykładają u nas ich profesorowie – wyjaśnia Paciorek. Studia dziennie w Koźmińskim kosztują 4100 zł za semestr (licencjackie) oraz 4200 zł (magisterskie). Nauka w systemie niestacjonarnym to wydatek w wysokości 3100 zł (licencjackie) i 3200 zł (magisterskie). Za studia w języku angielskim trzeba zapłacić 7000 zł za semestr (dzienne) oraz 5000 zł (zaoczne). Osoby zainteresowane nauką w Akademii im. Koźmińskiego dokumenty mogą składać do końca września. – Na studia stacjonarne przyjmujemy 110 kandydatów, na niestacjonarne 240 – wyjaśnia rzecznik uczelni. Absolwenci zarządzania znajdują pracę jako menedżerowie w spółkach państwowych i prywatnych, agencjach PR. Naukę mogą kontynuować na studiach doktoranckich, od nowego roku akademickiego prowadzonych także w języku angielskim. [ramka][b]Anna Herra menedżer rekrutacji PriceWaterHouseCoopers[/b] Dyplom renomowanej uczelni ma znaczenie, ale nie jest najważniejszy. Podczas rekrutacji bierzemy też pod uwagę doświadczenie zawodowe kandydata, udział w praktykach i stażach studenckich, a także znajomość języków obcych i umiejętności analitycznego myślenia. Sprawdzamy też, czy osoba, która ubiega się u nas o pracę, jest aktywna, otwarta, potrafi współpracować z innymi i szybko adaptować się do zmian. [i]–not.olap, blik[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL