Finanse

Pracodawcy naciskają na rząd w sprawie najbiedniejszych

Już nie tylko związki zawodowe, ale również przedsiębiorcy uważają, że rząd powinien złagodzić kryteria, których spełnienie daje prawo do otrzymywania zasiłków rodzinnych
– Nie może być tak, że ilekroć mamy problemy budżetowe, to tniemy do ziemi świadczenia społeczne – uważa Wojciech Nagel, ekspert Business Centre Club. On i jego organizacja chcą, by rząd zdecydował się na podniesienie o 10 proc. progów dochodowych. To kwota dochodów na osobę, poniżej której rodzina może wystąpić o zasiłek.
BCC zgadza się natomiast z rządową propozycją podniesienia wysokości zasiłków. Zgodnie z nią od listopada zasiłki wzrosną z 48 zł do 68 zł na dziecko w wieku 0d zera do pięciu lat, z 64 do 91 zł dla sześcio – 18-letnich dzieci i z 68 zł do 98 zł dla młodzieży w wieku 19 – 24 lata. Nie ma natomiast mowy o podnoszeniu kwoty kryteriów dochodowych ze względu na złą sytuację budżetową. Koszt realizacji propozycji rządowej to około jednego miliarda złotych w przyszłym roku. Pierwotnie Ministerstwo Pracy chciało podnieść też progi dochodowe, ale oznaczałoby to kolejne 0,8 – 1 mld złotych z budżetu. Tyle też dodatkowych pieniędzy potrzebnych byłoby na realizację postulatu Business Centre Club i związków zawodowych. [wyimek]18 procent polskich rodzin wychowujących czworo lub więcej dzieci żyje poniżej minimum egzystencji[/wyimek]
– Polska ma coraz większe problemy demograficzne, mamy coraz starsze społeczeństwo – tłumaczy stanowisko organizacji ekspert BCC. – Jeśli chcemy utrzymać tendencję z lat 2006 – 2008, gdy urodziło się więcej osób, niż umarło, to nie możemy zostawiać wielodzietnych rodzin bez pomocy – dodaje i przypomina, że to właśnie wśród rodzin wielodzietnych jest najwięcej ubogich. – Według danych GUSw 2008 roku poniżej minimum egzystencji żyło 8,8 proc. rodzin z trojgiem dzieci oraz blisko 18 proc. rodzin wychowujących czworo lub więcej dzieci – mówi Wojciech Nagel. – Jeśli nie podniesiemy progów, to w przypadku rodzin z dwójką małych dzieci pomoc od państwa dostaną te, w których do dyspozycji jest ok. 334 złotych na każdą osobę w rodzinie. A to oznacza, że są one już na granicy minimum egzystencji – przestrzega Zbigniew Kruszyński z NSZZ „Solidarność”. Przypomina, że minimum egzystencji to suma, poniżej której rodzina nie jest w stanie zaspokoić wszystkich podstawowych potrzeb. Jego zdaniem próg interwencji dla tego typu rodziny powinien być wyższy i zaczynać się od 390 złotych. – Progów dochodowych nie podnosiliśmy od 2004 roku. Wtedy zasiłki rodzinne dostawało 4,5 mln osób, a w zeszłym roku około 3,8 mln – dodaje ekspert NSZZ „S”. Podniesienia progów dochodowych domagało się również OPZZ. Zgodnie z propozycją tej organizacji powinny one wzrosnąć o 15 proc. Ponieważ w sprawie wysokości zasiłków rodzinnych nie ma porozumienia w Trójstronnej Komisji, rząd do 15 sierpnia wyda rozporządzenie, na podstawie którego określona zostanie wysokość świadczeń od listopada.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL