Telewizja

Z telewizorem dookoła świata

Tylko nie mów mojej mamie: Pakistan - National Geographic | 21.00, 24.00 | PIĄTEK | 12.00 | SOBOTA
BEW
Zamiast przeglądać kosztowne oferty biur podróży, wystarczy wziąć do ręki pilota i nie ruszając się z kanapy, podziwiać inne kontynenty
Egipt to jeden z popularniejszych celów wakacyjnych podróży. Jednak dla większości urlopowiczów kontakt z tym egzotycznym krajem ogranicza się do wylegiwania na leżakach w gorącym afrykańskim słońcu oraz pamiątkowego zdjęcia pod piramidami w Gizie.
[srodtytul]Z wizytą u faraonów[/srodtytul] Więcej o egipskich cudach dowiemy się z prezentowanego w Dwójce fabularyzowanego serialu dokumentalnego „Egipt” (piątek, godz. 11.05). Motywem przewodnim jest historia trzech największych odkryć archeologicznych. Filmowcy opowiadają o tym, jak natrafiono na grobowiec Tutenchamona, kto pierwszy dotarł do świątyni w Abu Simbel i jak się udało odczytać znaczenie hieroglifów.
Odkrywanie tych tajemnic przypomina fascynujący rebus. Dodatkowych inspiracji dostarczy prezentowany w Discovery World dokument „Tajemnice Doliny Królów” (niedziela, godz. 8.00). Niezwykły cmentarz wykuty w skałach znajdujących się w Tebach Zachodnich to jedna z największych nekropolii starożytnego świata. Jako pierwszy kazał się w niej pochować Totemes I, jako ostatni – Ramzes XI. To właśnie w Dolinie Królów znajduje się grobowiec Tutenchamona, a także Hatszepsut. Wiele grobów zostało splądrowanych jeszcze w czasach starożytnych, ale ciągnące się w górach korytarze i kompleksy grobowe wciąż imponują rozmiarem. Autorzy dokumentu nie ograniczają się jednak do przedstawienia historii Doliny Królów. Wyprawa jest pretekstem do opowiedzenia o losach Tutenchamona, Ramzesa Wielkiego, a także innych władców antycznego Egiptu. Z delty Nilu możemy się przenieść w mniej uczęszczane rejony Afryki – do leżącego na zachodzie Senegalu. Jego mieszkańcy chcieliby – podobnie jak Egipcjanie – utrzymywać się z turystyki. Na razie jednak podstawę gospodarki tego rozwijającego się kraju stanowi rolnictwo. Senegalczycy z konieczności musieli się stać mistrzami sztuki przetrwania („Trzeba sobie radzić”, Planete, piątek, godz. 15.15). Piach z plaż wykorzystują do budowy mieszkań, a czytać i pisać uczą się pod gołym niebem. Gdy nasycimy się widokami Afryki, wystarczy wziąć do ręki pilota i w jednej chwili znaleźć się w Azji. Dwójka zaprasza na fascynującą „Opowieść o Indiach” (niedziela, godz. 10.15). To sześcioodcinkowa seria, w której brytyjski historyk Michael Wood odsłania przełomowe momenty w historii indyjskiego subkontynentu. Wyjaśnia podstawy systemu kastowego, opowiada o znaczeniu buddyzmu. W najbliższym, trzecim odcinku będzie mowa m.in. o dziejach jedwabnego szlaku. A jeśli przyjdzie nam ochota sprawdzić jak radzą sobie mieszkańcy Ameryki Południowej, kanał National Geographic w cyklu „Rzeki i życie” zabierze nas nad brzeg Amazonki (piątek, godz. 22.00). [srodtytul]Uroki dzikiej przyrody[/srodtytul] Z dala od turystycznych szlaków znajdziemy się, oglądając pełen fantastycznych zdjęć film „Białozór i wilk arktyczny” (TVP 1, niedziela, godz. 15.40). To okazja, by się przyjrzeć trudno dostępnemu zakątkowi świata, chwila na wyciszenie i podziwianie fenomenów natury. Akcja dokumentu wyprodukowanego na zamówienie BBC rozgrywa się na Wyspie Ellesmera, pokrytej przez dziewięć miesięcy w roku śniegiem i lodem. Ziemia będąca częścią Kanady leży na Oceanie Arktycznym i zajmuje obszar blisko 200 tysięcy kilometrów kwadratowych. To nieprzyjazny dla ludzi teren. Poszarpane górskie zbocza smaga lodowaty wiatr. Dlatego na stałe mieszkają tu przede wszystkim twardzi Eskimosi. Dla przybyszy z zewnątrz największą atrakcją jest nieskażona cywilizacją przyroda. Żyje tu m.in. białozór – największy i jeden z najpiękniejszych gatunków sokoła na świecie. Jest potężniejszy niż sokół wędrowny. Dorosłe osobniki dobrze sobie radzą w trudnych arktycznych warunkach. Wyzwanie stanowi dla nich wychowanie młodych. Wiosna zaczyna się na Wyspie Ellesmera w czerwcu, lato – w lipcu, a już pod koniec sierpnia chwytają pierwsze mrozy. Białozory mają więc tylko trzy miesiące, by ich pisklęta wyrosły na samodzielne, zdolne do polowania drapieżniki. Tylko dzięki wspólnemu wysiłkowi samca i samicy udaje się dostarczyć młodym wystarczającą ilość pożywienia. Białozory są królami przestworzy – z imponującą prędkością dochodzącą nawet do 300 km/h potrafią pikować w dół. Na ziemi rządzą wilki arktyczne. Przemierzają wybrzeże w poszukiwaniu pożywienia. W odróżnieniu od żyjących w parach białozorów wilki są zwierzętami stadnymi. Razem polują, a przynależność do watahy zwiększa ich szansę przeżycia. Gdy niesforna młoda wilczyca przez przypadek odłącza się od rodziny, grozi jej śmierć głodowa. Latem krajobrazy Wyspy Ellesmera zachwycają nietkniętym ludzką ręką pięknem. Obok białozorów i wilków arktycznych przetrwać potrafią tu m.in. piżmowoły, lemingi oraz zające śnieżne. Brytyjscy dokumentaliści podpatrują ich zwyczaje z ukrycia. Dzięki świetnym zdjęciom i dużym zbliżeniom możemy niemal poczuć zapach wilczej sierści, a także docenić ostrość pazurów podniebnych drapieżników. Surowy klimat powoduje, że jedyne drzewa na Wyspie Ellesmera to wierzby arktyczne osiągające wysokość zaledwie kilkunastu centymetrów. Mimo to świat przyrody po raz kolejny daje dowód, że zwierzęta i rośliny potrafią się dostosować do ekstremalnych warunków. [srodtytul]Pod rękę z obieżyświatem[/srodtytul] Niebanalne zdjęcia i wartki sposób narracji są podstawą dobrego filmu podróżniczego. Dokumenty pełne ciekawostek i historii z życia wziętych są lepsze od nudnych lekcji historii i natrętnej dydaktyki. Najlepiej opowiadają prawdziwi globtroterzy. Dlatego atutem przyciągającym widzów przed ekrany może być nie tyle egzotyczny kraj co barwna osobowość prowadzącego – zgodnie z zasadą: nieważne dokąd, najważniejsze z kim. Wojciech Cejrowski – ma do opowiedzenia niejedną świetną historię. Pytany czego szuka podczas podróży, odpowiada: – Niczego konkretnego, a najczęściej wyjeżdżam, bo mi w Polsce za zimno. A jak dojadę w tropiki, to sobie żyję i już. Nie muszę niczego szukać. W niedzielne przedpołudnie w swoim autorskim programie „Boso przez świat” (TVP 2, godz. 9.45) opowie o życiu codziennym wenezuelskich kowbojów – ich strojach, zwyczajach i mentalności. Dowiemy się, czym ranczerzy z Wenezueli różnią się od swoich amerykańskich kolegów. Dziennikarz Diego Bunuel, wnuk słynnego hiszpańskiego reżysera, swoje podróże po świecie traktuje jak rodzaj misji. Dociera do miejsc dotkniętych konfliktami, które większość podróżnych omija z daleka. Bunuel próbuje odsłonić kulisy politycznych i społecznych sporów. National Geographic pokaże relację z jego miesięcznej podróży od Pakistanu („Tylko nie mów mojej mamie...”, piątek, godz. 21.00). Inaczej cele podróży wybiera francuski artysta Yann Arthus-Bertrand, pomysłodawca cyklu „Ziemia z nieba” (Planete, sobota, godz. 13.05). Fotograf postanowił za pomocą zdjęć lotniczych udokumentować stan naszej planety na przełomie wieków. Wyprawia się zarówno w piękne, nieskażone miejsca, jak i tam, gdzie ludzka działalność wyrządziła wielkie szkody. Na Tasmanii pokazuje zniszczenia dokonane przez karczowanie lasów za pomocą napalmu. W chińskiej prowincji Yunnan podziwia umiejętności zielarzy wytwarzających naturalne lekarstwo na malarię. Arthus-Bertrand wzywa do zachowania naturalnego bogactwa i piękna ziemi. To przesłanie bliskie wszystkim miłośnikom podróży. Jeśli nie będziemy potrafili ocalić naszej planety przed degradacją, za jakiś czas pozostanie nam oglądanie wyłącznie archiwalnych filmów.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL