Telewizja

Na tropie starożytnych zbrodni

Archeolog detektyw - 19.00 | discovery world | sobota
DISCOVERY CHANNEL
Nierozwiązane zagadki kryminalne sprzed tysięcy lat to zadanie dla prawdziwego eksperta. Takiego jak Scotty Moore – archeolog detektyw, bohater nowej 12-odcinkowej serii dokumentalnej, którą prezentuje Discovery World
Od kiedy w latach 80. na dużym ekranie, a potem w telewizji triumfy święcił najsłynniejszy filmowy archeolog – Indiana Jones, chyba każdy choć przez chwilę marzył o tym, żeby jak on przetrząsać piaski pustyni w poszukiwaniu zaginionej Arki Przymierza albo pokonywać nazistów w wyścigu po świętego Graala...
Zauroczenie Indianą Jonesem, a dokładniej – grającym go Harrisonem Fordem, zostało mi do dziś, ale znam i takich, dla których to był początek czegoś znacznie poważniejszego. Perypetie dzielnego Indiany rozbudziły w nich taki głód przygód, że sami postanowili spróbować i zostali archeologami. Może ze Scottym Moore’em było podobnie? Gospodarz nowej dokumentalnej serii – też bardzo przystojny, nieustępliwy i pełen pasji – wydaje się mieć wiele wspólnego z bohaterem kultowych filmów o Indianie Jonesie. Zasadnicza różnica? Moore jest prawdziwym archeologiem, a nie fikcyjną postacią.
Każdy z odcinków to wyprawa w najdalsze zakątki świata tropem jakiejś starożytnej zagadki kryminalnej albo legendy. Tu też dostęp do „skarbu” – którym jest np. bardzo stara, świetnie zachowana mumia albo ludzki szkielet – utrudniają najróżniejsze przeszkody: bujna roślinność, groźne zwierzęta, kapryśna pogoda... Jednak w przeciwieństwie do filmów przygodowych tu wszystko dzieje się naprawdę. Scotty Moore odwiedza niezwykłe miejsca, takie jak starożytne cmentarzysto Sakkora nazywane Miastem Umarłych w Egipcie czy wyspa Koror na Pacyfiku, nie omija też Europy – jedzie m.in. do Szkocji i Islandii. W pierwszym odcinku archeolog detektyw przedziera się przez dżunglę, by dotrzeć do starożytnego miasta Majów Caracol. Archeolodzy odkryli tam szczątki ludzkie pochowane w niezwykły sposób. Moore dokona ekshumacji zwłok i zbada kości, żeby stwierdzić, kim był i jak zmarł „właściciel” szkieletu. Na początku ma dwie hipotezy: szczątki mogły należeć do szanowanego wojownika albo ofiary tajemniczego rytuału. W kolejnych częściach Moore zawita m.in. do Belize w Ameryce Środkowej, gdzie w odległych rejonach dżungli odkryto grotę z tysiącami ludzkich kości. W sekretnej komnacie archeolog detektyw odnajduje niekompletny szkielet. Za wszelką cenę chce teraz odnaleźć brakującą część – czaszkę, bez której trudno mu będzie zidentyfikować ofiarę i rozwikłać przerażającą zagadkę tego masowego grobu. Moore ma do dyspozycji najnowocześniejszy sprzęt, komputery i potężną wiedzę, pomocą i radą służą mu także najwybitniejsze naukowe autorytety. Ale czy to wystarczy do rozwikłania tajemnic często starszych niż nasza cywilizacja?
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL