Ekonomia

Na szczycie nie tylko o kryzysie

Tradycyjnie przed szczytem G8 doszło do starć grup antyglobalistow z policją
Reuters, Remo Casilli Remo Casilli
Najbogatsi o klimacie i walutach. Spotkanie państw G8 może przynieść przełom m.in. w walce z ociepleniem klimatu
Premier Włoch Silvio Berlusconi, gospodarz zaczynającego się dzisiaj szczytu najbogatszych krajów świata, dąży do tego, żeby z włoskiego miasteczka L’Aquila popłynął w świat komunikat o bliskim końcu kryzysu finansowego. Może jednak mieć z tym problemy.
Przed zbyt optymistyczną oceną stanu gospodarki światowej ostrzegł już w liście do uczestników konferencji prezes Banku Światowego Robert Zoellick. A w projekcie komunikatu kończącego obrady są raczej sugestie, co trzeba zrobić, aby ożywienie w globalnej gospodarce rzeczywiście nastąpiło. Nie jest jednak wykluczone, że podczas trzydniowej konferencji dojdzie do przełomu w dwóch sprawach – walki z ociepleniem klimatu i liberalizacji handlu w ramach rundy z Dauhy. Rozmowy w tej drugiej sprawie, zawieszone w połowie 2008 r. miałyby zostać zakończone przed końcem 2010 r. Taka deklaracja ma się również znaleźć w komunikacie kończącym obrady szczytu. W kwestii ochrony środowiska najprawdopodobniej dojdzie do zgody na zmniejszenie emisji CO[sub]2[/sub], co ma ograniczyć wzrost temperatury na świecie do 2 stopni Celsjusza do roku 2050. Konkretne decyzje mają zapaść na ONZ-owskiej konferencji klimatycznej w grudniu w Kopenhadze. Jeśli ustalenia z L’ Aquili zostaną zaakceptowane również przez Chiny i Indie, które dotychczas odmawiały ich przyjęcia, będzie to rzeczywiście sukces.
Nie jest natomiast pewne, czy w dokumencie znajdą się wzmianki na temat możliwego wprowadzenia w przyszłości nowej waluty rezerwowej. Już teraz sukcesem Chińczyków, Rosjan i Brazylijczyków jest wprowadzenie tego tematu do rozmów G14, czyli G8 plus Chiny, Brazylia, Indie, Meksyk i Australia oraz Egipt. Wcześniej organizatorzy szczytu się zarzekali, że taki temat do dyskusji nie jest przewidziany. – To nie jest odpowiednie forum do rozważań na temat kursów wymiany – powiedział prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Z kolei minister finansów Niemiec Peer Steinbrueck pojednawczo wyjaśnił, że wprawdzie jego zdaniem dolar nadal pozostanie główną walutą rezerwową na świecie, to jednak juan powoli będzie nabierał znaczenia. Innym tematem są ceny ropy naftowej. Francuzi chcieliby stworzenia korytarza cenowego, w którym mogłyby się wahać ceny surowca. Jednakże z powodu wielkiego rozdrobnienia producentów oraz całkowicie wolnego handlu ropą jest mało prawdopodobne, aby w tej kwestii cokolwiek udało się osiągnąć. [ramka][b]Należy wzmocnić banki[/b] Ministrowie finansów UE uznali w Brukseli, że należy wzmocnić bilanse banków, aby nie dochodziło do nowych kryzysów. Chcą je też nakłaniać do tworzenia specjalnych odpisów na pokrywanie ewentualnych strat w czasach recesji. System takich odpisów, rodzaju gwarancji od ryzyka, istnieje już w Hiszpanii – banki w tym kraju mogą używać rezerwy w razie dekoniunktury. Zmiana przepisów dotyczących wszystkich banków w Unii będzie wymagać zmiany ustawodawstwa. Bruksela zaproponuje zmiany w październiku. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL