Piłka nożna

Liga traci blask: czas na Brożka

Paweł Brożek wreszcie ma oferty. Chce odejść z Wisły
Fotorzepa, Bartosz Siedlik
Polskich klubów nie stać już na polskie gwiazdy. Najlepsi odchodzą, zastępują ich nieznani obcokrajowcy
Wisła Kraków przygotowania do kwalifikacji Ligi Mistrzów zaczęła od straty dwóch podstawowych zawodników, a wszystko wskazuje, że nie zatrzyma też swojej największej gwiazdy. Już pod koniec poprzedniego sezonu wiadomo było, że Marcin Baszczyński i Marek Zieńczuk nie przedłużą kontraktów i wyjadą do słabych greckich klubów. Nadszedł czas na Pawła Brożka.
Królem strzelców ekstraklasy poważnie interesują się ponoć dwa londyńskie kluby – Fulham i West Ham United, które wysyłają swoich przedstawicieli na rozmowy do Austrii, gdzie Wisła przygotowuje się do sezonu. Brożek uznał, że jest gotowy do wyjazdu za granicę. Jeśli odejdzie, nie będzie kosztował więcej niż 3 miliony euro, chyba że zdecyduje się na transfer do Rubina Kazań, bo kluby ze Wschodu, by traktować je poważnie, muszą przebijać oferty z atrakcyjniejszych lig. Na zbrojeniach Rubina, który niespodziewanie wywalczył mistrzostwo Rosji i zagra w Lidze Mistrzów bez kwalifikacji, aż 3,2 miliona euro zarobił Lech Poznań. Klub miał sprzedać tylko jednego zawodnika. Chociaż spekulowano, że będzie to ktoś z dwójki Hernan Rengifo, Semir Stilić, którym Poznań już się znudził, odszedł Rafał Murawski, kapitan i najlepszy piłkarz poprzedniego sezonu, którego teraz zastąpić będzie bardzo trudno.
Z trzech pierwszych drużyn poprzedniego sezonu na razie nie osłabiła się tylko Legia Warszawa. Roger dostał oficjalną zgodę na szukanie klubu, ale nikt nie składa poważnych ofert. Francuskie kluby interesują się za to Janem Muchą. Jeśli Słowak odejdzie, będzie trzecim – po Arturze Borucu i Łukaszu Fabiańskim – bramkarzem, na którym w ostatnich latach Legia zarobiła miliony. Nowego bramkarza sprowadził Lech – Grzegorz Kasprzik miał świetny poprzedni sezon w Piaście Gliwice. Legię ma wzmocnić Marcin Mięciel, który w wieku 33 lat postanowił zakończyć średnio udaną karierę za granicą, a Wisła kupiła reprezentanta Słowenii Andraza Kirma z NK Domzale za 400 tysięcy euro. Kirm jest skrzydłowym, w ojczyźnie mówiono o nim "król asyst". Być może do Wisły wróci z Rosji Mariusz Jop, testowanych jest też kilku Brazylijczyków – ale to duże ryzyko. W ubiegłym roku do Krakowa sprowadzono dwóch – Marcelo stał się jednym z najlepszych obrońców, a napastnika Beto już w Wiśle nie ma, bo zupełnie się nie sprawdził. W Lechu do powrotu z Hiszpanii namawiają Adriana Sikorę, Murawskiego ma zastąpić Mateusz Cetnarski z Bełchatowa. Za Adama Banasia z pierwszoligowego Górnika Zabrze na razie chcą za dużo. Jedynym gwiazdorem, który zmienił klub w polskiej lidze, jest Łukasz Garguła, jesienią wreszcie zobaczymy go w Wiśle. Na Artura Wichniarka nikogo nie było stać. Piłkarz mówił głośno o tym, że chce odejść z drugoligowej już Arminii, i zgłosiła się po niego Hertha Berlin. Kosztował 700 tysięcy euro, liczy na to, że tym razem uda mu się podbić Berlin. Był już piłkarzem tego klubu przez dwa i pół roku, ale wtedy kompletnie się nie sprawdził.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL