Telewizja

Antek puka do raju

Rzeczpospolita
Berlińskie lotnisko Tempelhof, znajdujące się po wojnie w amerykańskim sektorze wpływów, było w czasach PRL furtką do lepszego świata.
Obsługiwało pasażerów krajów kapitalistycznych, a dla tych z socjalistycznych było dostępne tylko w nadzwyczajnych okolicznościach – gdy porywali samoloty, a potem oddawali się w ręce miejscowych władz. Pierwsza taka ucieczka z PRL miała miejsce jesienią 1948 roku. Porucznik Pytko z oficerskiej szkoły lotniczej w Dęblinie siadł za sterami samolotu, by opuścić kraj. Przechwyciły go jednak wschodnioniemieckie samoloty i oddały władzom polskim. Dwa tygodnie później został rozstrzelany.
W 1969 roku rozpoczęła się era porwań samolotów pasażerskich. Co ciekawe, zapoczątkowali ją dwaj wschodnioniemieccy obywatele, którzy sterroryzowali załogę pistoletem przemyconym w beciku z dzieckiem. Potem do porwań wzięli się też Polacy. Ulubionymi kierunkami oprócz Tempelhof były Wiedeń i Kopenhaga. W 1970 roku miało miejsce 20 prób uprowadzeń samolotów pasażerskich. W 1981 roku prób porwań było 15. Autor filmu Krzysztof Magowski dotarł po latach z kamerą do uczestników takiego incydentu. Porywacze, piloci, stewardesy i agenci ochrony opowiadają szczegółowo jego historię i przebieg. Kapitalny dokument. [i]9.35 | TVP Kultura | niedziela[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL