Nowe technologie

Jacht – marzenie inżyniera

Ericsson 4 podczas regat Volvo Ocean Race
AFP
Technika na oceanie. Jacht „Ericsson 4” wygrał okołoziemskie regaty Volvo Ocean Race. To prawdziwy bolid pod żaglami
– Jeśli jacht jest w jednym kawałku po minięciu mety, to znaczy, że nie daliśmy z siebie wszystkiego. Ale jeśli nie wytrzyma wyścigu, to oznacza, iż nie został odpowiednio zbudowany – uważa Magnus Olsson, wielokrotny uczestnik regat.
„Odpowiednia” budowa wymaga zastosowania najnowocześniejszych materiałów i technologii rodem z kosmosu. Te regaty i startujące w nich „łódki” nie istniałyby bez wykorzystania osiągnięć wielu dyscyplin naukowych. – Volvo Ocean Race to pragnienie przekraczania granic i stworzenia nowych możliwości, zarówno dla rozwiązań technologicznych, jak i wytrzymałości ludzkiej – powiedział Carl Henric Svanberg (Ericsson). Fakty i dane techniczne świadczą o tym, że te słowa to nie czcza retoryka. [wyimek]Podczas Volvo Ocean Race port jest zawsze po drugiej stronie oceanu, bez względu na fale[/wyimek] Konstruktorzy, inżynierowie i naukowcy stworzyli klasę jachtów Volvo Open 70. Są to najszybsze oceaniczne jednokadłubowe jachty na świecie. Potrafią osiągać prędkość ponad 40 węzłów (około 75 km/godz!). W czasie zakończonych 27 czerwca regat jacht „Ericsson 4” pobił dobowy rekord prędkości w kategorii jachtów jednokadłubowych, pokonując dystans 596,6 mili morskiej – prawie 1105 km. Poprzedni rekord – 562.96 Mm – także ustanowił jacht klasy Volvo Open 70 – podczas poprzednich regat, w styczniu 2006 roku na etapie do Melbourne.
Poszczególne jachty tej klasy nie są identyczne, ale ich podstawowe parametry są ściśle określone. Muszą mieć długość 70 stóp, czyli 21,5 m, i szerokość 5,7 m. Kil obciążony „bulbem” o wadze 4,5 tony można wychylać na prawą i lewą burtę do 40 stopni, co zwiększa stateczność jachtu, a tym samym prędkość. Podobne rozwiązanie stosowane jest w jachtach uczestniczących w Pucharze Ameryki, ale one pływają tylko w sprzyjających warunkach. Gdy jest zbyt duża fala lub wiatr powyżej 25 węzłów, wyścigi są przerywane, jachty wracają do portu. Podczas Volvo Ocean Race port jest zawsze po drugiej stronie oceanu, bez względu na fale i sztormy. Stateczność jachtów zwiększa także balast wodny – do 1,2 tony. Jest on wykorzystywany, gdy wiatr wieje z tyłu, powoduje wówczas, że środek ciężkości przesuwa się w stronę rufy. Także podwójne płetwy sterowe są istotne dla oceanicznej regatowej żeglugi. Jachty klasy Volvo Open 70 mają konstrukcję przekładkową na rdzeniu z nomexu (polimer o wysokiej odporności mechanicznej i termicznej) z okładkami z laminatu z włókna węglowego impregnowanego żywicą. To sprawia, że kadłub wraz z takielunkiem waży zaledwie 6,8 tony (cały jacht, z balastem – 12,5 t), ale ma wytrzymałość podobną do kadłuba stalowego. Przed dopuszczeniem do regat jachty klasy Volvo Open 70 przechodzą test stateczności – muszą o własnych siłach powstać po wywrotce. Na każdym jachcie uczestniczącym w regatach płynie dziesięcioosobowa załoga. To, co się dzieje, obserwuje dziesięć kamer. Załoga ma do dyspozycji dwa komputery i trzy moduły komunikacji satelitarnej. Na jachcie zainstalowany jest „czerwony guzik” – w razie dramatycznej sytuacji powoduje automatyczne nagrywanie wydarzeń. Załoga dysponuje w czasie okołoziemskich regat 24 żaglami, ale na każdym z dziesięciu etapów może użyć tylko 11. Żagle są tym dla jachtu, czym silnik dla samochodu. Jak potężny może to być „silnik”, niech świadczy przykład spinakera na Volvo Open 70 – zapewnia on siłę napędową rzędu 400 kM. [ramka][b]Największe i najszybsze[/b] W tym roku początek lipca jest na Morzu Bałtyckim wyjątkowy: na tym akwenie zgromadziły się najszybsze i największe żaglowca świata. Sankt Petersburg gości elitę regatowych żeglarzy i jachtów oceanicznych z okazji zakończenia Volvo Ocean Race. Natomiast Gdynia jest miejscem dorocznego zlotu największych żaglowców – The Tall Ships, Races 2009 (od 2 do 5 lipca). Do polskiego portu zawinie 105 jednostek, wśród nich ogromny, czteromasztowy rosyjski „Siedow” i niemiecki, z zielonymi żaglami, „Aleksander von Humboldt”. Pojawią się też okręty nie z tej epoki – kopie fregat, szkunerów sprzed kilkuset lat. Wiele załóg zaprezentuje się w strojach, jakie nosili majtkowie w XVIII, a nawet XVII wieku. W niedzielę nastąpi punkt kulminacyjny zlotu, wszystkie żaglowce przedefilują przed obchodzącym setne urodziny „Darem Pomorza”. Słynny statek wprawdzie już nie pływa, jednak pełni funkcję muzeum na wodzie, dlatego zostanie wyholowany na Zatokę Gdańską, gdzie wystąpi w roli trybuny honorowej. Oczywiście będzie można zwiedzać jednostki stojące przy portowych nabrzeżach. Z Gdyni żaglowce wyruszą 6 lipca do Sankt Petersburga, stamtąd do fińskiego Turku i do litewskiej Kłajpedy. Każdy z tych etapów będzie miał charakter regatowy. [/ramka] [ramka]Volvo Ocean Race rozpoczął się 4 października ubiegłego roku w hiszpańskim Alicante. Mety etapów ulokowane były w Kapsztadzie, Kochi (Indie), Singapurze, Qingdao (Chiny), Rio de Janeiro, Bostonie, Galway (Irlandia), Sztokholmie i Sankt Petersburgu. Uczestniczyło osiem jednostek: „Puma” (USA), „Ericsson 3” i „Ericsson 4” (Szwecja), „Telefonica Black” i „Telefonica Blue” (Hiszpania), „Green Dragon” (Irlandia), „Delta Lloyd” (Holandia), „Team Russia”. Zwyciężył jacht „Ericsson 4”. Jednostka ta powstała w stoczni w Kista pod Sztokholmem. Zwycięski jacht zaprojektował Juan Kouyoumdjian. [/ramka] Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=k.kowalski@rp.pl]k.kowalski@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL