Film

Zachmurzone morze

Andrzej Bielawski „4 x 10”, Galeria Fundacji Atelier, ul. Foksal 11, wystawa czynna do 10 czerwca
Wpatrywałam się w te zdjęcia i nie potrafiłam odgadnąć, co przedstawiają. Szaro-niebieska, migotliwa materia upstrzona tysiącami białych punkcików. Jakby dla utrudnienia ukryta za szybami, w których odbija się postać oglądającego. Mgła, zadymka śnieżna, chmury? A może Droga Mleczna?
Tak wygląda morze we Władysławowie fotografowane przy sztormowej pogodzie. Z tym że Andrzej Bielawski naświetlał każdą klatkę dziesięciokrotnie w ciągu dziesięciu minut. Efekty przypominają malarstwo impresjonistów. A dokładniej, kadry z płócien Moneta. Z serii malowanej w ostatnim okresie życia, kiedy mistrza absorbował jeden temat: woda. Wielu uważa, że stary Monet zbliżył się do abstrakcji, ba, był prekursorem kierunku. Bielawski też jest malarzem. I również inspiruje go pejzaż. Właściwie od 30 lat podejmuje ten sam wątek w różnych technikach: naturalno-cywilizacyjne środowisko człowieka.
Kiedyś tworzył gabloty. Zamykał pod szkłem fragmenty tego, po czym zdarza się nam stąpać: zaśmiecone i brudne piaskownice, wydeptane trawniki, nadmorski piasek z pozostawionymi przez turystów odpadkami. Potem zrezygnował z dosłowności i konkretów. Komponował minimalistyczne obrazy, stosując zamiast farb wosk, rdzę, papier. Obecnie debiutuje jako malarz-fotograf. Jest tradycjonalistą. Stary aparat, klasyczny film, negatywy… A powstaje coś tajemniczego, wymykającego się opisowi. Bo sekret nie tkwi w technice, lecz w wizji. Na koniec – słowo o Galerii Fundacji Atelier. Działa od roku. Dwa pokoje na pierwszym piętrze starej kamienicy. Cisza. No, niezupełnie. Teraz słychać szum morza… [ramka][b]polecamy w galeriach i muzeach[/b] [b]Sikory album rodzinny[/b], Galeria Sztuk Pięknych vV, ul. Obrońców 12/1B, tel. 022 616 26 26, czynna: niedz.-pon. 12-19, sob. 10-16 Najbardziej znaną sikorą jest Tomek, można by zażartować. Tym razem pokazuje swoje prace wraz z innymi członkami rodziny. Jego ojciec Stanisław i syn Mateusz to rzeźbiarze, malowała również matka, brat i siostra zaś też na swój sposób związani są ze sztuką. ***** [b]Malarz napisał[/b], Galeria Appendix2, ul. Białostocka 9, tel. 022 670 12 02. Do 13.06, czynna: pon.-pt. 10-17, sob. 10-15 Malarze to grafomani, myślę czasem, widząc tomy ich autorstwa – dzienniki, zapiski, teksty krytyczne, polemiczne, nawet utwory literackie. Ale na wystawie zobaczymy prace malarskie, „napisane” na płótnie, papierze, ścianie. Jedni robią to często, nawet stale – jak Grzyb, Kuskowski, Sawicka, Susid czy Ciecierski, inni bawią się słowami okazjonalnie. ***** [b]Jagna Olejnikowska: Poczekalnia[/b], Galeria Obok ZPAF, pl. Zamkowy 8, tel. 022 831 23 39. Do 26.06, czynna: wt.-niedz. 12-18 Modelki straciły głowę – dosłownie: trzymają je u nóg, wspierają się o nie, upychają w kącie. Wyraźnie im niepotrzebne. Może to znak czasu… Fotografia Jagny Olejnikowskiej zawiera wątki surrealistyczne, ale bardziej przypomina obraz, grafikę, collage niż fotografię. ***** [b]Niezgrabne przedmioty[/b], Muzeum Sztuki Nowoczesnej, ul. Pańska 3, tel. 022 596 40 20. Do 6.07, czynne: wt.-niedz. 12-20 (wstęp wolny) Przewrotny i gorzki tytuł, chodzi bowiem o odlewy własnego ciała, jakie robiła słynna polska rzeźbiarka Alina Szapocznikow. Kuratorki wystawy zderzyły je z twórczością artystek równie eksperymentalnych: Louise Bourgeois, Evy Hesse, Pauline Boty, Marii Bartušovej i Pauliny Ołowskiej. ***** [b]Tadeusz Rolke: Wszystko jest fotografią[/b], Centrum Sztuki Współczesnej, Zamek Ujazdowski, ul. Jazdów 2, tel. 022 628 12 71. Do 12.07, czynne: wt.-niedz. 11-19, pt. 11-21 (12 i 6 zł, czw. wstęp wolny) To pokaz jubileuszowy – Tadeusz Rolke obchodzi w tym roku 80-lecie. Na wystawę wybrał 120 prac z wielu tysięcy zdjęć, jakie zrobił. Selekcja skromna, ale zasadna. ***** [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL