Konsumenci

Grupowe ubezpieczenia a zamówienia publiczne

Rzeczpospolita, Paweł Gałka
Wskazanie trybu zawierania umowy grupowego ubezpieczenia otwiera pole do rozważań na temat zasad kształtowania tej umowy – piszą właściciele firmy szkoleniowo-wydawniczej
Grupowe pracownicze ubezpieczenia na życie spełniają istotną funkcję społeczną, bo dla wielu osób są jedyną formą ochrony ich życia i zdrowia. Dlatego ważne jest, by nie budziły wątpliwości kwestie formalnoprawne zawarcia tego typu umów, a szczególnie by nie niosły żadnych negatywnych konsekwencji dla ubezpieczonych pracowników.
[srodtytul]Sposób zawarcia umowy[/srodtytul] Z tego względu jedną z kwestii jest tryb zawarcia umowy grupowego ubezpieczenia na życie. Wątpliwości z tym związane mają swoje podłoże w zbiegu przepisów dwóch ustaw: [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=44AEA50AAFEC0645035B5C6B8D0933BF?id=247401]prawa zamówień publicznych[/link] i [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=75F5DB091EE29C7D7DEE0D53D9DC9524?id=70928]kodeksu cywilnego[/link].
W sierpniu 2007 r. w miejsce poprzednio funkcjonującej umowy na rzecz osoby trzeciej wprowadzona została umowa na cudzy rachunek, a w art. 808 k.c. znalazło się unormowanie, wedle którego z roszczeniem o zapłatę składki zakład ubezpieczeń może wystąpić wyłącznie przeciwko ubezpieczającemu. Umowa grupowego ubezpieczenia pracowniczego na życie jest właśnie przykładem umowy zawieranej na cudzy rachunek, gdzie pracodawca jest ubezpieczającym, a pracownik ubezpieczonym. Zatem z punktu widzenia przepisów kodeksu cywilnego to pracodawca obciążony jest zobowiązaniem płatniczym w postaci składki. Faktycznie jednak składkę tę płacą pracownicy, którzy – akceptując warunki ubezpieczenia – wyrażają jednocześnie zgodę, aby z ich wynagrodzenia potrącana była składka. Nie zmienia to jednak faktu, że stroną umowy ubezpieczenia jest pracodawca. To on przekazuje składkę na wskazane przez zakład ubezpieczeń konto i to na nim, jako stronie umowy, ciążą wynikające z umowy i przepisów prawa zobowiązania płatnicze. [srodtytul]Wedle prawa zamówień publicznych[/srodtytul] Wśród pracodawców zawierających umowy grupowego ubezpieczenia na życie są również i tacy, którzy podlegają pod działanie ustawy – Prawo zamówień publicznych (pzp). Oznacza to, że zawierając umowę, która spełnia przesłanki zamówienia publicznego, muszą dokonywać wyboru wykonawcy z zastosowaniem procedur pzp. Umowa spełnia kryteria zamówienia publicznego, jeśli w tej umowie: > występują strony: zamawiający i wykonawca, > jej przedmiotem są usługi, dostawy lub roboty budowlane, > przewidziana jest płatność. Umowa grupowego ubezpieczenia na życie jest zamówieniem publicznym w rozumieniu pzp, bo łącznie spełnia te przesłanki. Skąd więc pojawiające się wątpliwości co do stosowania procedur pzp, skoro jego przepisy jednoznacznie nakładają obowiązek stosowania procedur zamówienia publicznego w przypadku zamówień, które noszą te cechy z jednoczesnym przekroczeniem wartości zamówienia wynoszącej obecnie 14 tys. euro. Wątpliwości biorą się ze sposobu płatności, czyli z tego, że w rzeczywistości składka płacona jest przez pracownika, a jedynie formalnie przekazywana jest przez pracodawcę do zakładu ubezpieczeń. [srodtytul]Departament potwierdza[/srodtytul] Ponieważ naruszenie trybu zawarcia umowy zamówienia publicznego niesie konsekwencje, a jednocześnie na rynku ubezpieczeń ścierają się różne zdania na temat tego, jak rozstrzygnąć kwestie zbiegu przepisów ustaw, zasięgnęliśmy opinii Departamentu Prawnego Urzędu Zamówień Publicznych. [b]Departament w piśmie z 24 lutego 2009 r. (UZP/D/O-RJE/245379) potwierdza[/b], że zawarcie umowy grupowego pracowniczego ubezpieczenia na życie jest udzieleniem zamówienia publicznego – to po pierwsze, a po drugie wymaga zastosowania procedur zamówienia przy wyborze wykonawcy, czyli przy wyborze zakładu ubezpieczeń. UZP podkreślił w odpowiedzi, że z punktu widzenia przepisów pzp nie ma znaczenia, kto uiszcza wynagrodzenie wykonawcy, ani to, na czyją rzecz wykonawca zobowiązany jest spełnić przedmiot umowy. Nie ma znaczenia, to znaczy przepisy pzp nie różnicują zamówień pod tym kątem. [srodtytul]Także NNW, medyczne i zdrowotne[/srodtytul] Biorąc pod uwagę mechanizm funkcjonowania umów ubezpieczenia na cudzy rachunek oraz zakres usług wymienionych we Wspólnym Słowniku Zamówień CPV [rozporządzenie Komisji (WE) nr 213/2008 z 28 listopada 2007 r. zmieniające rozporządzenie (WE) nr 2195/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie Wspólnego Słownika Zamówień (CPV) oraz dyrektywy 2004/ 17/WE i 2004/18/WE Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczące procedur udzielania zamówień publicznych w zakresie zmiany CPV], Departament Prawny UZP, poza pracowniczymi ubezpieczeniami grupowymi na życie, przywołał także ubezpieczenia: od następstw nieszczęśliwych wypadków, zdrowotne i medyczne, które co do zasady podlegają tym samym regułom. Trzeba zaznaczyć, że UZP, udzielając odpowiedzi, oparł się, tak jak i pytający, na ogólnych zasadach ustawowych, a zatem nie jest wykluczona taka sytuacja, że w wypadku indywidualnym, kiedy mechanizmy funkcjonowania ochrony ubezpieczeniowej i zawarcia umowy ubezpieczenia będą istotnie odbiegały od tego modelu, dopuszczalne będzie zawarcie umowy bez konieczności odwoływania się do procedur zamówienia publicznego. Nie zmienia to jednak faktu, że procedury zamówień publicznych, stosowane już w innych grupach produktów ubezpieczeniowych, znajdą swoje coraz szersze zastosowanie przy zawieraniu różnego typu grupowych ubezpieczeń. [srodtytul]Wątpliwości oponentów[/srodtytul] Taka interpretacja przepisów ustawy ma krytyków, którzy podkreślają, iż korzyści z ubezpieczeń grupowych płyną przede wszystkim dla ubezpieczonych, że to oni ponoszą koszty składki, a procedury zamówienia publicznego znacznie skomplikują proces zawierania umowy ubezpieczenia. Zawarcie umowy (nie tylko ubezpieczenia) przy zastosowaniu procedur zamówienia publicznego faktycznie wymaga dodatkowego nakładu pracy ze strony i zamawiającego, i wykonawcy. Ten pierwszy musi przygotować specyfikację istotnych warunków zamówienia, a drugi, składając ofertę, musi ją skonstruować tak, aby odpowiadała wymaganiom określonym w specyfikacji (siwz). Oprócz tego wykonawca, który chce się ubiegać o udzielenie zamówienia, musi spełnić warunki udziału w postępowaniu. Natomiast cały proces udzielania zamówienia podporządkowany jest przepisom pzp, co oznacza ograniczenia dla stron tego procesu. Czy jednak rzeczywiście przy zawieraniu umów grupowego ubezpieczenia oznacza to tylko kłopoty? [srodtytul]Między innymi równy dostęp do rynku [/srodtytul] Przepisy pzp zakładają, że proces udzielenia zamówienia musi przebiegać z zachowaniem takich podstawowych zasad jak zasada równości czy uczciwej konkurencji. Stosowanie procedur zamówienia publicznego to dla zakładów ubezpieczeń możliwość równego dostępu do rynku pracodawców potencjalnie zainteresowanych zawieraniem grupowych umów ubezpieczenia. Dla ubezpieczonych to możliwość pozyskania ochrony ubezpieczeniowej na warunkach indywidualnie określonych poprzez wymogi postawione w siwz. To także możliwość eliminacji wielu zjawisk nagannych, które przez lata narastały wokół grupowych ubezpieczeń. Choćby w roku ubiegłym w prasie poruszany był problem grupowych ubezpieczeń NNW dzieci i młodzieży w szkołach. Jednostki samorządu terytorialnego, które udzielając zamówienia, podlegają pod przepisy pzp, a jednocześnie nadzorują publiczne placówki oświatowe, mogą tworzyć jeden program ubezpieczeniowy, który może zyskałby większą aprobatę rodziców poprzez wskazanie, iż wybór wykonawcy, czyli zakładu ubezpieczeń, nastąpił wedle obiektywnych kryteriów. [srodtytul]Praktyczne problemy [/srodtytul] Oczywiście samo określenie na bazie przepisów ustawowych, jakim zasadom powinien być podporządkowany tryb zawarcia umowy grupowego ubezpieczenia, nie zamyka dyskusji. Jest jeszcze wiele innych kwestii, nad którymi warto się zastanowić. Na przykład termin zawarcia umowy. Pzp przewiduje, że umowa musi być zawarta na czas określony. Kiedy myślimy o ubezpieczeniach na życie, to jawią się nam jako umowy wieloletnie. Obecna praktyka rynku ubezpieczeniowego pokazuje jednak, że nawet w tych ubezpieczeniach na życie coraz częściej przyjmuje się formułę zawarcia ubezpieczenia na rok. Przemawiają za tym względy niezwiązane z ubezpieczanym ryzykiem, czyli życiem i zdrowiem człowieka, ale względy finansowe. Przy rocznym okresie ubezpieczenia zakłady ubezpieczeń w inny, korzystniejszy dla siebie, sposób liczą rezerwy, co ma niebagatelny wpływ na wyniki finansowe. Pozyskanie klienta do ubezpieczenia jest kosztowne, dlatego nawet przy rocznych umowach ubezpieczyciele starają się nawiązać z klientem dłuższą wieź, wprowadzając do umów zapisy, na mocy których umowy te przedłużają się na kolejne roczne okresy ubezpieczenia, jeśli nie zostaną, z odpowiednim wyprzedzeniem, przez ubezpieczającego wypowiedziane. Pytanie: jak taki mechanizm automatycznego przedłużania umowy ubezpieczenia mieści się w regulacjach odnoszących się do umów zawieranych w drodze zamówienia publicznego? Co trzeba skorygować i jak, aby z jednej strony nie naruszać zasad pzp, a z drugiej spełnić oczekiwania samych ubezpieczonych co do ciągłości ochrony ubezpieczeniowej. Jak pogodzić zasadę stabilności umowy, przewidzianą przez pzp, z obiektywną koniecznością uwzględnienia, że w umowie grupowego ubezpieczenia niektóre parametry podlegają zmianom naturalnym niezależnym od ubezpieczającego. Chodzi np. o ilość ubezpieczonych, a przecież wiadomo, że liczebność ubezpieczonej grupy ma wpływ na warunki ubezpieczenia, a także na składkę. Jak zatem budować specyfikację istotnych warunków zamówienia? Jak określać parametry pod przyszłą umowę, aby postępowanie o udzielenie zamówienia nie było obarczone wadami pozwalającymi na jego unieważnienie? Takich pytań można postawić więcej. Zatem wskazanie trybu zawierania umowy w rzeczywistości nie zamyka problemu, ale otwiera pole do rozważań na temat zasad kształtowania umowy grupowego ubezpieczenia w świetle zmieniających się regulacji prawnych.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL