Kolekcje

Płótna do prywatnych kolekcji

Sławomir Toman, bez tytułu, olej, płótno, 70 x 70 cm, 2008 r., Galeria Karowa
Rzeczpospolita
Ryszard Winiarski to twórca uznany. Jego prace z lat 60. i 70. kosztują powyżej 100 tys. zł. Kamil Kuskowski i Sławomir Toman też mają swoich wielbicieli. Na razie ich pojedyncze prace można kupić za kilka tysięcy złotych
Prezentujemy dziś trzech twórców, którzy znaleźli się w tegorocznym Kompasie Sztuki, opublikowanym w „Moich Pieniądzach” 12 marca, i są naszym zdaniem bardzo interesujący. Ryszard Winiarski w porównaniu z poprzednim rankingiem uzyskał o 15 punktów więcej i z pozycji 41. przesunął się na 32. Z kolei Kamil Kuskowski (miejsce 52.) i Sławomir Toman (53.) w tym roku pojawili się w Kompasie Sztuki po raz pierwszy.
Ryszard Winiarski to jeden z najbardziej oryginalnych artystów współczesnych. Jego prace z lat 80. są dostępne w cenach od 10 do 15 tys. zł (50 x 50 cm). – Najbardziej poszukiwane są te z lat 60., 70., reliefy. Kosztują powyżej 100 tys. zł. Na rynku pojawiają się sporadycznie – mówi Andrzej Starmach, właściciel krakowskiej Starmach Gallery, z którą artysta współpracował przez wiele lat. – Twórczość Kamila Kuskowskiego jest pełna ironii. Ostatnio artysta podejmuje dyskusję o malarstwie. Uprawia sztukę multimedialną – mówi Cezary Pieczyński, właściciel poznańskiej Galerii Piekary. – Pojedyncze prace kosztują od 4 do 6 tys. zł. Na cały projekt, taki jak np. „Portrety panien łódzkich”, trzeba wyłożyć około 20 tys. zł, a na projekt „Muzeum” (kilkanaście prac z tekstem audiotele) 22 tys. zł.
Prace Kuskowskiego można kupić również w warszawskiej Galerii m2 (kwadrat). Były już prezentowane na ważnych wystawach, m.in. w Atlasie Sztuki, w CSW Zamek Ujazdowski. Są doceniane przez kolekcjonerów, którzy lubią zwłaszcza abstrakcję geometryczną. Na fotorealistyczne obrazy Sławomira Tomana również jest wielu chętnych. Kupują je zarówno kolekcjonerzy poszukujący obiecujących twórców, jak i miłośnicy sztuki, którzy chcą ozdobić mieszkanie; dekoracyjne, kolorowe płótna idealnie pasują do nowoczesnych wnętrz. Artysta ma już grono wiernych wielbicieli. Ceny jego płócien zależą od wielkości, techniki, okresu twórczego itd. (dotyczy to zresztą prac wszystkich artystów). W warszawskiej Galerii Karowa trzeba na nie przeznaczyć od 5 do 15 tys. zł. [ramka][srodtytul]Inspiracja rachunkiem prawdopodobieństwa[/srodtytul] [b]Ryszard Winiarski (1936 – 2006)[/b] Malarz, scenograf, twórca form przestrzennych, pedagog. Jeden z czołowych klasyków współczesności, przedstawiciel konceptualizmu. Twórczość poświęcił związkom nauki ze sztuką. Programowo tworzył dzieła chłodne, obiektywne, pozbawione emocji, inspirowane rachunkiem prawdopodobieństwa. Konsekwentnie przez całe życie starał się przełożyć na język sztuki wybrane zagadnienia z matematyki, teorii gier, statystyki. Prace nazywał obszarami lub próbami wizualnej reprezentacji układów statystycznych. Na początku korzystał tylko z dwóch kolorów: czerni i bieli (odpowiedniki matematycznych zer i jedynek). O ostatecznym efekcie kwadratowych kompozycji decydował przypadek: rzut kostką, monetą albo losowanie. Takie podejście było zgodne z przeświadczeniem, że „struktura świata zbudowana jest z elementów przypadkowych, a rzeczywistość pełna jest przykładów sytuacji losowych, zdarzeń przypadkowych”. W latach 70. zaczęły powstawać prace wielobarwne. Pojawił się także trzeci wymiar. Artysta tworzył reliefy i budował trójwymiarowe obiekty przypominające architektoniczne modele nowoczesnego miasta. Aranżował też gry i warsztaty z udziałem publiczności. W następnej dekadzie poszerzył twórczość o instalacje („Hommage dla Henryka Stażewskiego”, „Czarny kwadrat, czyli fruwająca geometria”). Urodził się we Lwowie. Był absolwentem Wydziału Mechaniki Precyzyjnej Politechniki Warszawskiej (dyplom 1959 r.) oraz Wydziału Malarstwa ASP w Warszawie (dyplom 1966 r.). Pełnił funkcję prorektora warszawskiej ASP (1985 – 1987 i 1987 – 1990). W 1990 r. otrzymał tytuł profesora. Brał udział w licznych wystawach, między innymi na Biennale Sztuki w Sao Paulo (1969 r.), Biennale Konstruktywizmu w Norymberdze (1969 i 1971 r.). Jego prace znajdują się w muzeach narodowych w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, w Muzeum Bochum oraz w prestiżowych kolekcjach prywatnych.[/ramka] [ramka][srodtytul]Przewrotne podejście do klasycznych tematów[/srodtytul] [b]Kamil Kuskowski (UR. 1973 R.)[/b] Malarz, autor instalacji oraz filmów wideo, kurator wystaw. Inspiruje go rzeczywistość, ta banalna, codzienna. Na przykład barszcz czerwony czy grochówka. „Obrazy konsumpcyjne” (2002 r.) – każdy w formie głębokiego talerza – zostały namalowane zupami w proszku. Prace z cyklu „Barwy klubowe” mają kształt oraz wymiary szalików i proporczyków używanych przez kibiców, symbolizujących bezsensowną agresję. Chętnie w przewrotny sposób podchodzi do klasycznych tematów malarskich. Jego martwa natura, pejzaż czy akt to pokryte farbą płótna z napisami: „Akt na sofie” lub „Martwa natura z jabłkami”. W cyklu „Dekonstrukcje”, który nawiązuje do dzieł m.in. van Gogha, Moneta, Picassa, tworzy obiekty o takich samych formatach jak oryginały. W niektórych umieszcza fragmenty reprodukcji obrazów nadrukowane na jedwabiu. Reszta płócien jest pokryta odcieniami dominującego w oryginale koloru. W cyklu „Ukrzyżowania” proces dekonstrukcji dotyczy przede wszystkim samego tematu. W prostokątnych, monochromatycznych pracach – z cytatami ze scen słynnych ukrzyżowań – pojawiają się napisane po angielsku współczesne grzechy: korupcja, nietolerancja, niewiedza. Chętnie prowokuje do refleksji nad tradycyjną prezentacją dzieł. Przełamuje schematy myślenia o sztuce. W projekcie „Muzeum” monochromatycznym pracom w złotych ramach towarzyszą audioprzewodniki, zawierające dźwiękowe opisy wyimaginowanego obrazu. Równie zaskakująca jest ekspozycja „Portrety panien łódzkich”. Na pierwszy rzut oka portrety wyglądają jak historyczne miniatury. W rzeczywistości obrazy są wyświetlane na monitorze LCD. Bohaterki co jakiś czas delikatnie puszczają oko albo pokazują język. Na wystawie „Uczta malarstwa” (2007 r.) artysta oprawił w dekoracyjne ramy albumy mistrzów malarstwa. Zwiedzający mogli je wyjmować z ram niczym z bibliotecznych półek. Kamil Kuskowski urodził się w Zakopanem. Jest absolwentem łódzkiej ASP (2000 r.). Od 1999 r. pracuje w macierzystej uczelni. Jego prace są w zbiorach m.in. Muzeum Sztuki w Łodzi, Instytutu Sztuki Wyspa w Gdańsku. Brał udział w wielu wystawach, m.in. w Galerii Piekary, Galerii m2 (kwadrat), Galerii Wyspa.[/ramka] [ramka][srodtytul]Dobra konsumpcyjne w bajecznych kolorach[/srodtytul] [b]Sławomir Toman (UR. 1966 R.)[/b] Malarz, pedagog. W swojej fotorealistycznej twórczości skupił się przede wszystkim na dobrach konsumpcyjnych. Są przedstawiane z niezwykłą starannością, w pastelowych, bajecznych kolorach. Artysta maluje plastikowe zabawki: świnkę akrobatkę, astronautę, klocki, żabę, policjanta na motorze. Uwiecznia też części garderoby: fruwające kolorowe koszule, marynarki, spodnie. Zawieszone w neutralnym, monochromatycznym tle, wyrwane z kontekstu nabierają nowej wartości. Sławomir Toman nie krytykuje ani nie ocenia rzeczywistości. Najważniejszy jest dla niego proces twórczy. W jego perfekcyjnie dopracowanych obrazach widoczny jest mimetyzm (naśladowanie rzeczywistości w sztuce). Przykładem może być „Informatyczka” – vermeerowska koronczarka siedząca u Tomana przy komputerze. Czasem odwołuje się do innych wielkich artystów. „Opakowana koszula w paski na niebieskim tle” odnosi się do „Białego kwadratu na białym tle” Malewicza. Ciągle poszukuje nowych tematów. Ostatnio zajął się trudnym do opisania uczuciem – miłością (wystawa „Je t’aime… moi non plus – Kocham cię… ja również nie”). Urodził się w Solcu nad Wisłą. Ukończył ASP w Krakowie w 1993 r. Jest też absolwentem Ecole de Beaux-Arts w Rennes we Francji. Miał liczne wystawy, m.in. w Otwartej Pracowni, Galerii Karowa, Galerii Piekary, CSW Zamek Ujazdowski. Pracuje na Wydziale Artystycznym UMCS w Lublinie.[/ramka] [i]Kama Zboralska - autorka cyklu książek „Sztuka inwestowania w Sztukę”[/i] [ramka][b][link=http://www.rp.pl/temat/181792.html]Więcej o sekretach inwestowania w sztukę[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL