Polityka

Bój na spoty i plakaty

Pani Ania
youtube
Podkupywanie aktorów, wyłapywanie błędów, złośliwości wobec rywali
„Dwa lata temu całą naszą paczką zagłosowaliśmy na PO” – tak zaczyna się nowy spot PiS „Daj rządowi żółtą kartkę”. Gra w nim ta sama aktorka, która w 2007 r. nakłaniała do głosowania na Platformę. Teraz zachęca, by wybrać PiS.
Kobieta twierdzi, że uwierzyła, iż (tu pojawiają się kadry ze spotu PO z 2007 r. i słowa Donalda Tuska): „już wkrótce będą nas leczyć dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki, dobrze zarabiający nauczyciele będą uczyć nasze dzieci”. W kolejnym ujęciu przyznaje, że zaczęła wątpić w obietnice Tuska i widzi, „że wcale nie żyje się lepiej”. W tle pojawiają się zdjęcia z wizyty premiera w Peru i konferencja, na której mówi: „jak coś jest niemożliwe, to jest niemożliwe”. Kobieta dziwi się, „dlaczego bije się stoczniowców”, a „premier ciągle gra w piłkę”. – Nasz spot proponuje debatę z PO o realnych problemach. Debatę o stanie obietnic Platformy sprzed dwóch lat – wyjaśnia kandydat PiS do europarlamentu Jacek Kurski.
– Nie widziałem tego pisowskiego spotu i nie będę go komentował – mówił w sobotę w Olsztynie Donald Tusk. To nie pierwszy spot, w którym partie wykorzystują wpadki rywali. Wcześniej Janusz Palikot z PO przytoczył słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Pisza: „Głosując na Platformę Obywatelską, pomożecie sobie, pomożecie Polsce”. Potem z kolei potknęli się sztabowcy PO, pokazując spot z mapą Polski. Okazało się, że jest niekompletna – brakowało na niej części Pomorza Zachodniego, w tym Świnoujścia. Wykorzystał to natychmiast PiS – wysyłając do Platformy kartkę z niemieckiego Świnoujścia. Wojna na spoty i plakaty toczy się też w regionach. W Olsztynie do niedawna najbardziej widoczny był Jacek Kurski – jego olbrzymi plakat wisi na ścianie dziesięciopiętrowego bloku. Obok zdjęcia posła widnieje duży napis: „Więcej dla Polski”. Dwa dni temu ktoś dokleił słowo „Nigdy”. Wyszło „Nigdy więcej dla Polski”. W sobotę pomysł na regionalną antykampanię zaprezentował w Olsztynie kandydat PO Krzysztof Lisek. To plakat, na którym ubrany w garnitur lis zjada kurę. Na górze napis: „Lisek dla Warmii i Mazur, bardziej ludzki, mniej kurski”. – Jak powiedział twórca plakatu, artysta Andrzej Pągowski, „drób w Polsce stał się niebezpieczny” – mówi Lisek. – Takie posunięcia są bardzo medialne – ocenia Jarosław Flis, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Ale to nic innego jak folklor polityczny. Taki lukier współczesnej polityki. Pozostaje mieć nadzieję, że poza tym lukrem partie mają coś więcej do zaprezentowania.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL