Praca w samorządzie

Samorządy muszą uważać, tworząc zasady płacowe

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Lista pułapek, w które można wpaść, tworząc regulaminy wynagradzania, wciąż się rozszerza. Dziś kolejne przykłady
Kontynuujemy temat tworzenia przez samorządy regulaminów wynagradzania dla pracowników zatrudnionych na umowach o pracę. Konstruując ich treść, nie należy zapominać, że nie są to akty działające w próżni. Obok wielu przepisów wyższego rzędu regulujących bardzo wiele kwestii płacowych istnieją jeszcze inne akty wewnętrzne. Regulamin wynagradzania określający wysokość zarobków pracownika zatrudnionego na danym stanowisku wspólnie z kształtującymi strukturę zatrudnienia, hierarchię i obowiązki regulaminami organizacyjnym i pracy tworzą w sposób mniej lub bardziej doskonały ścieżkę awansu pracownika w danym urzędzie.
[srodtytul]Potrzebne zarządzenie[/srodtytul] Regulamin wynagradzania nie jest aktem prawa miejscowego. Warto jednak, biorąc pod uwagę charakter tego dokumentu, zastosować przy jego redagowaniu zasady techniki prawodawczej ustalone w [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=41C8B18295FE41DE1022A760B27AC792?id=166317]rozporządzeniu prezesa Rady Ministrów z 20 czerwca 2002 r. (DzU nr 100, poz. 908)[/link].
Chociaż nie wynika to z literalnego brzmienia przepisów, nie ma wątpliwości, że regulamin powinien przybrać formę aktu normatywnego o randze zarządzenia odpowiednio wójta, burmistrza (prezydenta miasta), starosty lub marszałka województwa. [srodtytul]Tylko przepis ustawy[/srodtytul] Podstawą prawną wydania regulaminu wynagradzania pracowników samorządowych jest wyłącznie art. 39 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=5C8F89D7D550640C52E8985FE567B041?id=292862]ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (DzU nr 223, poz. 1458)[/link]. Przytaczanie tu art. 77[link=http://]2[/link] [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=98383F2E2AB156CFFF03C27DF47100FC?id=76037]kodeksu pracy[/link] jest nieporozumieniem. Choć jego umieszczenie nie ma większego wpływu ani na kształt regulaminu, ani na konieczność poddania go konsultacji działających w urzędzie zakładowych organizacji związkowych. Ten ostatni obowiązek wynika bowiem z [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=5E2B08F627426DB7DBF54FC5769A936B?id=162202]ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (DzU z 2001 r. nr 79, poz. 854 ze zm.)[/link]. [srodtytul]Kłopot z kwalifikacjami[/srodtytul] [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=9D06531880AD7C5ABE4CDEDE01F967F2?id=305817]Rozporządzenie Rady Ministrów z 18 marca 2009 r. w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych (DzU nr 50, poz. 398)[/link] wprowadza nie lada kłopot dla twórców regulaminów, zobowiązanych do określenia w nich wymagań kwalifikacyjnych pracowników samorządowych. Rozporządzenie, zgodnie z upoważnieniem zawartym w ustawie, powinno ustalać minimalny próg tych kwalifikacji. Jednak w przeważającej większości przypadków określa je tak wysoko, że praktycznie nie pozostawia pola manewru. Jego autor zapomniał, że wymóg posiadania określonych kwalifikacji zawsze ma charakter minimalny, tzn. nie można być za dobrze wykształconym. Ustalenie np. dla stanowiska inspektora (podstawowego stanowiska w urzędach) wymogu posiadania wykształcenia minimum wyższego z przypisem (2) oznaczającym wykształcenie wyższe odpowiedniej specjalności jest jednocześnie kresem tych kwalifikacji. Kolejnym problemem, z którym muszą się zmierzyć samorządy, jest pominięcie przez ustawę i rozporządzenie zagadnienia tzw. praw nabytych. Wiele osób zatrudnionych na dotychczasowych stanowiskach, np. wspomniani inspektorzy ze średnim lub wyższym wykształceniem o nieodpowiedniej specjalności, musi dostać wypowiedzenie zmieniające z propozycją niższego stanowiska. Dotyczy to wszystkich pracowników, którzy mają kwalifikacje niższe niż minimalne ustalone w nowym rozporządzeniu lub regulaminie. Nie wyjaśnia tej kwestii w odniesieniu do kierowniczych stanowisk urzędniczych art. 53 ustawy. Jest to przepis przejściowy, co wywołuje wątpliwość, czy czasami nie ma on zastosowania wyłącznie do stanu na 1 stycznia 2009 r. W takim wypadku z chwilą wejścia w życie rozporządzenia (1 kwietnia br.) i konsekwentnym dostosowaniem do niego regulaminu także te osoby, niemające wykształcenia wyższego, musiałyby stracić dotychczasowe stanowiska pracy. A przyjęcie interpretacji, że mogą na nich pozostać, jest nielogiczne. Wtedy bowiem np. naczelnik wydziału ze średnim wykształceniem zachowałby swoje stanowisko, a inspektor w tym wydziale już nie. [srodtytul]Nagrody i premie[/srodtytul] Spotykane w bardzo wielu regulaminach propozycje tworzenia tzw. funduszy nagród i funduszy premiowych są niezgodne z prawem, nie przewiduje ich klasyfikacja budżetowa. Wypłaty nagród i premii są dokonywane wprost z ustalonego w budżecie jednostki samorządu terytorialnego funduszu płac, który jest niepodzielny. Co do nagród należy pamiętać, że ustawodawca zezwala na przyznanie i wypłacenie pracownikowi nagrody uznaniowej (w dowolnej wysokości), ale wyłącznie za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej. Nagroda może być wypłacona w terminie, niejako z okazji np. świąt państwowych, samorządowych, a nawet ważnych rocznic i uroczystości obchodzonych przez pracownika, ale zawsze za jego wyjątkowe osiągnięcia w pracy zawodowej. [i]Autor jest sekretarzem miasta Zduńska Wola[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL