fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Publicystyka

Nie tylko klezmerzy

Alon Simhayoff
Rzeczpospolita, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Polska młodzież, która obejrzała w Łodzi występ izraelskiego zespołu hiphopowego Hadag Nachash, poznała nową twarz kultury żydowskiej, twarz, której dotychczas nie znała – pisze attaché kulturalny Izraela w Polsce
W tym miesiącu cierpię na bezsenność. Nie jest to zwykła choroba – po prostu w tym miesiącu kończy się sezon kulturalny Izrael – Polska i liczba wydarzeń prezentujących kulturę izraelską w Polsce zobowiązuje nas w Ambasadzie Izraela w Warszawie do tak ciężkiej pracy. To trudne zadanie, bo wierzymy, iż przedstawienie kultury izraelskiej w Polsce jest jednym z głównych celów naszej pracy w ambasadzie.
[wyimek]Nawet jeśli formalnie izraelsko-polski sezon kulturalny dobiega końca, to wyjątkowe relacje między oboma państwami trwają dalej[/wyimek]
[srodtytul]Hip-hop i rock po hebrajsku[/srodtytul]
Polska utrzymuje stosunki kulturalne z wieloma państwami, w ostatnich latach sezon kultury polskiej odbył się we Francji i w Niemczech, a w tym roku w Izraelu. Niedawno też rozpoczęła się intensywna działalność kulturalna w Wielkiej Brytanii. Natomiast w Izraelu aktywność tego rodzaju jest czymś wyjątkowym, a sam fakt, iż Polska została wybrana jako cel tak rozległej działalności kulturalnej, świadczy sam o sobie. Wzajemne relacje kulturalne między Polską a Izraelem świadczą również o poważnych intencjach obu państw.
Mówiłem o polityce, ale nie było to dokładne stwierdzenie, ponieważ kontakty kulturalne nie toczą się tylko między państwami, ale również między narodami. Stosunki między narodami to związek, który należy rozszerzać i pielęgnować. Kultura jest środkiem do przełamywania stereotypów, do stworzenia pozytywnego międzyludzkiego dialogu.
Jestem na przykład przekonany, iż młodzież w Łodzi, która obejrzała występ izraelskiego zespołu hiphopowego Hadag Nachash, poznała nową twarz kultury izraelskiej i żydowskiej, twarz, której dotychczas nie znała. Młodzi krakowianie, którzy byli na koncercie izraelskiego zespołu rockowego HaIvrit, zapewne nie myślą już, że izraelska muzyka to tylko muzyka klezmerska.
To tylko dwa przykłady z dziedziny muzyki, ale intensywna działalność w zakresie kultury izraelskiej prowadzona była w tym roku w Polsce na wszelkich płaszczyznach: literatury, filmu, baletu, teatru i sztuk plastycznych.
[srodtytul]Pierwsza filmowa jaskółka[/srodtytul]
W ubiegłym roku w Polsce odbyło się przeszło 100 wydarzeń związanych z kulturą izraelską. Staraliśmy się, aby nie odbywały się one jedynie w wielkich miastach, ale również na prowincji. W ubiegłym tygodniu w Tarnowskich Górach, pod patronatem Ambasady Izraela, odbył się festiwal kultury izraelskiej. Na festiwalu tym były wydarzenia muzyczne, teatralne, a nawet degustacja kuchni izraelskiej.
[wyimek]Stosunki kulturalne między narodami to związek, który należy rozszerzać i pielęgnować. Kultura jest środkiem do przełamywania stereotypów[/wyimek]
Jeśli chodzi o film, to na ekrany polskich kin weszły w ostatnim roku dwa obrazy: „Przyjeżdża orkiestra” i „Walc z Baszirem”. Oba te filmy traktują o wzajemnych stosunkach między Izraelem a arabskimi sąsiadami. Niezależnie od jakości filmowej tych obrazów, a zdobyły one dotychczas liczne międzynarodowe nagrody, stanowią one również dowód na pluralizm w społeczeństwie izraelskim. Są to dzieła pełne wartości, które mogą rozkwitać wyłącznie w społeczeństwie liberalnym i demokratycznym, w którym twórcy nie obawiają się krytyki.
W ubiegłym roku powstał pierwszy wspólny projekt, pełnometrażowy film fabularny „Wiosna 1941”. Wierzymy, że jest to pierwsza jaskółka. W tych dniach stawiane są fundamenty pod nową współpracę filmową między Polską a Izraelem.
[srodtytul]Z polskimi dziećmi o dzieciństwie[/srodtytul]
Historyczny związek między Żydami a Polakami trwa już niemal tysiąc lat, tak więc kontakty między Izraelczykami a Polakami są wyjątkowe. Dla mnie osobiście chwilą pełną wzruszenia była wizyta w Warszawie izraelskiego pisarza Uriego Orleva, który przyjechał na promocję polskiego przekładu swojej książki „Babcia robi na drutach”. Orlev, który dorastał w Warszawie, spotkał się z polskimi dziećmi i opowiedział w ich języku o swoim dzieciństwie w Polsce i o swoich książkach.
Bardzo się wtedy wzruszyłem, ponieważ poczułem, że zamyka się pewne koło, że pisarz, który urodził się w Polsce, przeszedł Zagładę, ocalał i wyjechał do Izraela, teraz przyjeżdża do miejsca swego dzieciństwa, tym razem jako ważny izraelski twórca.
Podobnie występ izraelskiej piosenkarki Chavy Alberstein w Teatrze Żydowskim w Warszawie był niezwykle poruszający. Piosenkarka zaprezentowała piosenki po hebrajsku i w jidysz i był to dowód na żywą korespondencję między tętniącą życiem współczesną kulturą izraelską a kulturą żydowsko-polską, która niegdyś tu istniała.
Rozmawiałem ostatnio z dyrektorem Instytutu Adama Mickiewicza Pawłem Potoroczynem o wydarzeniu podsumowującym kulturalny sezon izraelsko-polski, które odbędzie się w Warszawie: o spektaklu teatralnym „Bat-Yam – Tykocin”. Skrytykował mnie, mówiąc: „Dlaczego używasz słowa „podsumowanie”, przecież przygotowujemy nowe wielkie kulturalne przedsięwzięcia w relacjach polsko-izraelskich”.
[srodtytul]Naturalny związek[/srodtytul]
Paweł ma rację. Nawet jeśli formalnie izraelsko-polski sezon kulturalny dobiega właśnie końca, to wyjątkowe relacje między oboma państwami trwają dalej. W tym kontekście stosunki kulturalne zostaną jeszcze bardziej pogłębione. 24 maja odbędzie się w Izraelu wydarzenie podsumowujące Rok Kultury Polskiej w Izraelu. Równolegle zostanie podpisana umowa o wymianie młodzieży dwóch krajów. Umowa podpisana w tym właśnie czasie ma wymiar symboliczny: widzę w tym prosty związek między tym porozumieniem a sezonem kulturalnym.
Wydarzenia kulturalne, a także spotkania między młodzieżą z obu państw, służą pogłębieniu kontaktów między narodami. W świetle długiej wspólnej historii polsko-żydowskiej nie można ignorować tego naturalnego związku.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA