Cywilizacja

Pod żaglami i na wiosłach

Takimi statkami, poruszanymi wiosłami i siłą wiatru, nawigowali starożytni Fenicjanie, Grecy i Rzymianie
AFP
Po Morzu Śródziemnym płynie statek, jakiego nie powstydziliby się słynni starożytni żeglarze: Odyseusz, Pyteasz czy Argonauci z wyprawy po złote runo
Statek nosi nazwę "Kybele" – tak miała na imię bogini płodności i urodzaju, którą czcili w epoce brązu mieszkańcy miast w Anatolii (Azji Mniejszej, dzisiejsza Turcja).
Korab ma 19 metrów długości i 4 metry szerokości. Jest to birema, galera z dwoma rzędami wioseł. Jednostek takich używali Fenicjanie, Grecy, Rzymianie. Początkowo biremy były wiosłowe, potem dodano im żagle. Jednostki takie budowano już w VII wieku p.n.e. Birema rozwinęła się z monery, czyli galery jednorzędowej. Statki takie służyły do handlu, ale w razie potrzeby stawały się okrętami wojennymi, a wioślarze – wojownikami. Przy sprzyjających wiatrach rozpinano prostokątny żagiel, ale był on przydatny, gdy wiatr wiał w rufę. – "Kybele" jest dokładną, na ile tylko to możliwe, repliką starożytnego statku. Przy budowie uwzględniono dane, jakie zgromadzili archeolodzy badający wraki – wyjaśnia dr Osman Erkut, archeolog kierujący pracami rekonstrukcyjnymi, a zarazem żeglarz i kapitan prowadzący biremę w tym rejsie. Płynie ona z Anatolii (Turcja) do Prowansji. Przed kapitanem Erkutem i 20 wioślarzami 1500 mil (około 2800 km) żeglugi.
Część załogi będzie wymieniana co dziesięć dni. Wioślarze pokonają trasę, jaką 2600 lat temu przebyli koloniści, którzy opuścili Anatolię i założyli osadę Massala, dzisiejszą Marsylię. "Kybele" wyruszyła z Turcji, z miejscowości Urla i po jednym dniu zawinęła do Izmiru. Podobne niewielkie odcinki pokonywali starożytni żeglarze. Nocą z reguły szukali schronienia na lądzie lub w bezpiecznej zatoce. Tak będzie i w tym rejsie. Przewidziano m.in. 20 postojów w Grecji, 23 we Włoszech, jeden w Monako, sześć we Francji. Statek wpłynie do Marsylii 1 lipca. Potem popłynie Rodanem, Soną, Sekwaną i zacumuje w Paryżu. Przewidziany jest również rejs Dunajem do Morza Czarnego, wzdłuż jego wybrzeży do Morza Śródziemnego, a potem znowu do Izmiru, gdzie rejs dobiegnie końca. Replikę wykonali specjaliści z francuskiego Centre de Recherches Historiques, które specjalizuje się w konstruowaniu replik antycznych statków. Między innymi zbudowało replikę statku cypryjskiego Uluburun, który zatonął 1400 lat p.n.e. Tę rekonstrukcję również nadzorował dr Erkut. Wyprawa odbywa się w ramach projektu "Mare nostrum". Jego celem jest odtworzenie szlaku kolonistów, założycieli Marsylii. W budowie jest jeszcze jedna replika greckiej jednostki, o charakterze wyraźnie handlowym. Ma 15 metrów długości, 5 metrów szerokości i stanowiska dla 14 wioślarzy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL