Biznes

Walka o szybkie pociągi dla InterCity

Siemens Velaro już wkrótce wyruszy na trasę Moskwa - Petersburg
Siemens
Kolej obiecuje dostawy 14 pociągów dużych prędkości jeszcze przed Euro 2012. Najwięksi producenci interesują się przetargiem na 20 takich składów dla spółki InterCity. Co będzie jeździć po naszych torach: Pendolino, Velaro, Albatros czy Zefiro?
Superpociągi jeżdżące powyżej 200 km/godz. mają kursować w 2012 roku na trasie Gdynia – Warszawa – Katowice. Szacowany koszt ich zakupu to ponad
1,5 mld zł. Z rywalizacji o intratny kontrakt w trybie tzw. dialogu konkurencyjnego zostały już wykluczone przez InterCity dwie hiszpańskie firmy CAF i Talgo. W grze pozostało jeszcze czterech producentów. W fabryce kolejowej w miasteczku Savigliano pod Turynem powstaje 14 pociągów Nuovo Pendolino, które na przełomie 2009 i 2010 roku mają pędzić nawet 250 km/godz. w barwach przewoźnika Cisalpino między Szwajcarią a Niemcami. Dzięki konstrukcji tzw. wychylnego pudła pokonują zakręty do 30 proc. szybciej niż inne pociągi.
Jak ustaliliśmy, to właśnie takie składy chce zaproponować PKP InterCity francuski Alstom, który przejął zakłady kolejowe Fiat Ferroviaria w Savigliano. Alstom posiada też fabrykę Konstalu w Chorzowie, w którą zainwestował dziesiątki milionów złotych. To spory atut, ale w razie wygranej w przetargu pociągi nie byłyby montowane w Chorzowie. – 20 składów to za małe zlecenie, żeby uruchamiać linię produkcyjną w Chorzowie. Poza tym w Polsce składamy przecież pociągi metra dla Budapesztu i Stambułu – mówi „Rz” wiceprezes Alstom Transport Ronald Kientz. Największy konkurent Alstomu to Siemens, który chce zaoferować InterCity pociągi Velaro. Do końca roku ma dostarczyć RZD (Kolejom Rosyjskim) osiem takich składów do obsługi połączenia Moskwy z Petersburgiem. Kontrakt na ich dostawę i obsługę techniczną przez 30 lat jest wart ponad 600 mln euro. W razie wygranej w polskim przetargu niemiecki gigant też nie produkowałby pociągów w Polsce. Byłoby to nieopłacalne. Siemens także wykorzystuje technologię, która pozwala przechylać pociąg na zakrętach do 8 stopni. Takie rozwiązanie doskonale sprawdza się na krętych trasach. Czy w Polsce gra jest warta świeczki? Np. na trasie z Warszawy do Gdańska technologia wychylnego pudła pozwoliłaby zaoszczędzić ok. 15 minut. Z kolei rezygnacja z tej technologii byłaby po myśli polskich koncernów rywalizujących o kontrakt. Nowosądecki Newag staje do walki o 20 szybkich pociągów w konsorcjum z włoskim AnsaldoBreda, oferując pociąg Albatros. Bydgoska PESA sprzymierzyła się zaś z kanadyjsko-francuskim koncernem Bombardier. Zaproponują zapewne produkt z rodziny Zefiro. – Zastanówmy się, czy potrzebujemy odrzutowca na szynach, którego możliwości nie będziemy w stanie wykorzystać w ciągu najbliższych lat z powodu stanu infrastruktury – przekonuje rzecznik PESA Michał Żurowski. InterCity się waha, a czas biegnie. Obiecywany przez PKP InterCity przetarg już na samym starcie ma opóźnienie. Według rzecznika spółki Pawła Neya specyfikacja powinna być gotowa latem (wcześniej spółka planowała jej przygotowanie na początku 2009 roku). Przetarg ma zostać rozstrzygnięty w drugiej połowie roku. Szanse na dostarczenie pociągów przed Euro 2012 maleją z każdym dniem. Dla porównania: realizowany właśnie kontrakt na 14 pociągów dla Cisalpino został podpisany w 2004 roku. W 1998 roku PKP było o krok od zakupu 16 pociągów Pendolino. Kontrolerzy NIK wytknęli, że PKP nie było finansowo przygotowane do inwestycji (decyzja o zakupie pociągów była podjęta na podstawie nieaktualnych wyników finansowych). Rok później przetarg został unieważniony.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL