Świat w cieniu epidemii

Od kilku dni wszyscy mówią o świńskiej grypie. Nie było chyba takiej gazety czy telewizji, w której nie można byłoby zobaczyć zdjęć ludzi w maseczkach.
Raz po raz słyszę o groźbie pandemii, o nadciągającej apokalipsie. Nawet najmniejsze podejrzenie traktowane jest z najwyższą powagą. Rzeczywiście, od dawna już żadna nowa choroba nie pochłonęła w tak krótkim czasie tylu śmiertelnych ofiar. Czy jednak nasza reakcja nie pokazuje też innej prawdy?Nigdy jeszcze, sądzę, tak szybko i tak skutecznie ludzie nie potrafili zmagać się z chorobami, epidemiami, katastrofami. W przypadku świńskiej grypy stwierdzenie faktu zachorowania zbiegło się z powszechną informacją o niej. Wyobraźmy sobie, jak by to wyglądało w przeszłości. Ile osób musiałoby jeszcze umrzeć, jak straszne rzeczy musiałyby się wydarzyć, by wprowadzono zabezpieczenia.W końcu epidemie towarzyszą ludziom od samego początku dziejów. Ich pojawienie nieraz potrafiło w rozstrzygający sposób wpłynąć na historię, na zwycięstwo lub klęskę państwa, na obyczaje i moralność. Wystarczy sięgnąć po pierwszy i zarazem być może najbardziej wstrząsający o...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL