fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Będą kary za tortury?

AFP
Surowe metody przesłuchiwania terrorystów akceptowali najważniejsi urzędnicy George’a W. Busha Condoleezza Rice i Dick Cheney – wynika z dokumentów
Wiceprezydent Dick Cheney i doradczyni do spraw bezpieczeństwa narodowego Condoleezza Rice doskonale wiedzieli o tym, że wobec schwytanych przywódców siatek terrorystycznych stosowano tak kontrowersyjne techniki przesłuchiwania jak symulowane podtapianie. Tak przynajmniej wynika z dokumentów ujawnionych przez Komisję Wywiadu Senatu USA.
Według raportu przygotowywanego od połowy zeszłego roku na zlecenie komisji Rice już w lipcu 2002 roku nakazała szefostwu CIA, by przystąpiło do przesłuchiwania Abu Zubajdy (jednego z liderów al Kaidy) przy użyciu „proponowanych metod”. Władze podejrzewały wówczas, że Abu Zubajda ukrywa informacje dotyczące kolejnego ataku terrorystycznego w USA.
[wyimek]Wiele osób w agencji miało wątpliwości co do podstaw prawnych znęcania się nad więźniami [/wyimek]
Tydzień później ówczesny prokurator generalny John Ashcroft zatwierdził techniki ujęte w programie. Mimo to wiele osób w agencji miało wątpliwości co do podstaw prawnych znęcania się nad więźniami, nawet w ściśle określonych granicach. Wiosną 2003 roku CIA poprosiła władze o „ponowne potwierdzenie reguł i praktyk programu przesłuchań” i takie potwierdzenie dostała.
„Przełożeni zapewnili, że program CIA jest zgodny z prawem i odzwierciedla linię przyjętą przez rząd” – napisano w raporcie. Przełożonymi tymi byli uczestnicy specjalnie zwołanego w tej sprawie zebrania: Cheney, Rice, Ashcroft oraz ówczesny szef CIA George Tenet. W spotkaniu brali też udział doradcy prawni całej czwórki, w tym Alberto Gonzales, późniejszy następca Ashcrofta na stanowisku prokuratora generalnego. We wrześniu 2003 roku o stosowanych metodach dowiedzieli się ówczesny szef Pentagonu Donald Rumsfeld oraz sekretarz stanu Colin Powell.
– To kolejny, tym razem bardzo wyraźny, dowód na to, że za tymi decyzjami stali najwyżsi przedstawiciele administracji Busha. Nie tylko dawali przyzwolenie na stosowanie tortur, ale wręcz brali aktywny udział w ich wdrażaniu. Czas pociągnąć ich do odpowiedzialności – mówi „Rz” przedstawicielka Unii Swobód Obywatelskich (ACLU) Caroline Frederickson.
Jak dodaje, ACLU domaga się powołania niezależnego prokuratora, który przeprowadzi dogłębne i bezstronne śledztwo. Z kolei czołowy demokratyczny senator Patrick Leahy proponuje utworzenie specjalnej „komisji prawdy”.
Tymczasem były republikański kandydat na prezydenta John McCain wraz z dwoma innymi senatorami wezwał prezydenta Baracka Obamę, by nie wszczynał śledztwa przeciwko urzędnikom poprzedniej administracji, mimo że ich decyzje były jego zdaniem błędne. „Miałoby to fatalny wpływ na zdolność prawników do służenia ich klientowi, rządowi USA, najlepszą możliwą poradą prawną” – stwierdził McCain w specjalnym oświadczeniu.
Wielu ekspertów wątpi, czy próba ukarania radców prawnych za wydane przez nich opinie może w ogóle się powieść. Inni się martwią skutkiem, jaki wywarłoby to na prace CIA.
Strona Komisji ds. Wywiadu Senatu USA [link=http://intelligence.senate.gov]intelligence.senate.gov[/link]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA