fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

  • 24.09.2019

Rodzima sieć POLOmarket podbija całą Polskę

Piotr Mazurkiewicz
POLOmarket jest jedną z największych sieci handlowych w Polsce. Jej obroty w 2006 roku wyniosły 1,4 mld zł
Firma powstała dziesięć lat temu, gdy pięciu właścicieli sklepów spożywczych z Konina, Inowrocławia, Świecia, Płocka i Torunia postanowiło połączyć siły i stworzyć wspólną, ogólnopolską sieć supermarketów. Jej obroty wówczas wynosiły niewiele ponad 100 mln zł. Sieć liczyła 27 sklepów w trzech województwach i zatrudniała 700 osób.
Byłaby pewnie jedną z kolejnych regionalnych sieci, gdyby nie ambitna strategia od początku wprowadzana w życie najpierw przez właścicieli, a od półtora roku przez szefa firmy Krzysztofa Felkera. Za jego prezesury POLOmarket sfinalizował przejęcie kilkunastu sklepów krakowskiej sieci ABC, o którą starał się także holenderski Ahold. Szacunkowa wartość transakcji wyniosła ok. 20 mln zł. POLOmarket dalej rozwija sieć i otwiera kolejne sklepy, a Ahold zdecydował się na wyjście z Polski i sprzedanie swoich sieci Albert i Hypernova francuskiemu Carrefour.
Sieć z Giebni k. Pakości postanowiła dynamicznie się włączyć do konsolidacji rynku. Pod koniec ubiegłego roku firma zawiązała spółkę z Powszechną Spółdzielnią Spożywców Społem ze Świnoujścia. Ma w niej kontrolny pakiet udziałów kapitałowych, choć PSS zachowała kontrolę nad majątkiem sieci. Dwa sklepy Społem w Świnoujściu od kilku miesięcy działają pod sztandarem POLOmarketu. Jak zapewnia prezes Felker, szuka kolejnych kandydatów do przejęcia. Mogą to być kolejne spółdzielnie Społem, a także inne, mniejsze sieci detaliczne.
W ubiegłym roku POLOmarket przeznaczył na inwestycje blisko 80 mln złotych. W latach 2006 - 2008 wyniosą już około 270 mln złotych. - W tym roku otworzyliśmy już siedem placówek. Planujemy, że do końca 2008 roku POLOmarket będzie liczył 300 sklepów. Wiele lokalizacji jest już wyznaczonych i sprawa jest w toku - mówi Krzysztof Felker, prezes POLOmarketu.
W tym roku planuje wzrost przychodów o prawie 30 proc., do 1,8 mld zł, by w 2008 r. przekroczyć 2,2 mld zł.
Równie dynamicznie przybywa placówek z charakterystycznym logo - w 1997 r. było ich 27, a dzisiaj już 202 sklepy w dziesięciu województwach. - Ważnym przedsięwzięciem jest też uruchomienie nowego centrum logistycznego na południu Polski - dodaje Felker. Jak już pisaliśmy w "Rz", w jednym z mniejszych miast spółka chce też wybudować centrum handlowe o powierzchni do 10 tys. mkw. Znajdzie się w nim oczywiście sklep POLOmarket oraz inne marki, np. odzieżowe znane z tego typu placówek w całym kraju.
Firma reaguje też na proponowane ustawy, które choć w założeniach mają chronić rodzimy handel przed ekspansją wielkich sieci zagranicznych, odbierają także jemu możliwości rozwoju. W toku prac nad projektem Samoobrony o wielkopowierzchniowych obiektach handlowych najpierw jako jedyna polska sieć, a następnie wspólnie z firmami Piotr i Paweł oraz Alma, ogłosiła swój sprzeciw wobec niej. Ustawa zakłada bowiem, że na każdy sklep powyżej 400 mkw. powierzchni będą musiały się zgodzić władze lokalne po długiej i niejasnej procedurze. Jak można było przeczytać w stanowisku trzech polskich sieci, proponowane zmiany, zamiast chronić polskich kupców przed ekspansją sieci zagranicznych, utrudnią działalność tak zagranicznych, jak i polskich sieci handlowych.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA