fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Klony i wampiry - czyli kto naprawdę jest kanalią?

Według "Gazety Wyborczej" Paweł Piskorski chce powtórzyć manewr, który dał kiedyś sukces PO. Przejął dziś Stronnictwo Demokratyczne (posiadające warte wiele milionów nieruchomości) buduje struktury w całym kraju i chce postawić na przyszłoroczne wybory prezydenckie.
Kandydatem ma być - uwaga... Andrzej Olechowski, który już w 2000 roku stworzył alternatywę dla tych, którzy nie chcieli wybierać między Kwaśniewskim a Krzaklewskim. Dziś ma nas wyrwać z wyboru między Tuskiem i Kaczyńskim. Pomysł nienowy, nazwiska rzeczywiście znajome, prócz Piskorskiego i Olechowskiego, Smoktunowicz, Artymowski. Czyżby Piskorski chciał budować klona Platformy? Kręcące się wokół SD postaci Władysława Frasyniuka, Jerzego Hausnera czy byłego rzecznika UW Andrzeja Potockiego może zmienić ofensywę Stronnictwa z ataku klonów w atak wampirów.
Niestety w "Gazecie" na próżno szukać odpowiedzi na nasuwające się w sposób oczywisty pytanie. Skoro po 8 latach Piskorski klonuje Platformę, kto podejmie się klonowania Pis-u? Stawiam na wicemarszałka sejmu Stefana Niesiołowskiego. Dlaczego? Odpowiedź znajdziemy w jego rozmowie również na łamach "Gazety Wyborczej". Marszałek prezentuje się zupełnie jak wzorzec stałości: - Trudno znaleźć człowieka w polskiej polityce, który jest tak wierny swoim poglądom jak ja.
A więc posłuchajmy. O swych słowach z 2001 roku na temat Platformy (dającej "popisy hipokryzji i cynizmu, żerując na fobiach i naiwnej wierze ludzi zniechęconych do polityki") mówi dziś, że były surowe i niesprawiedliwe. Sądy na temat Adama Michnika (że fanatyk, że nienawistnik pełen agresji) dziś wydają my się absolutnie krzywdzące. - Co do Unii (Europejskiej - M.S.) to się pomyliłem - mówi "Gazecie" Niesiołowski. Co myślał o niej wcześniej? Że prowadzi politykę dechrystianizacji, zmieniając katolików w obywateli drugiej kategorii, prześladując bardziej niż w czasach komunizmu. Dowodem stałości Stefana Niesiołowskiego, który w 1992 roku popierał Macierewicza są też jego słowa: radykalnie zmieniłem poglądy w sprawie lustracji. Tam, gdzie marszałek nie zmienił poglądów zapomniał swoich dawnych słów. Dlaczego atakował PiS za ustawę lustracyjną, którą poparła też Platforma? - Nie pamiętam tego. Czy krzyczał do prezydenckiego ministra "ty podła kanalio" i "ty bucu"? - Od "buców" wyzywał inny poseł, o kanalii mogłem coś wspomnieć, nie pamiętam dokładnie. Przytoczmy więc może to co dziś o PiS: - To partia antymodernizacyjna, zaściankowa, antyzachodnia, antyeuropejska, populistyczna. Zastanawiam się jak to rozumieć. Czy marszałek chce być przyjęty do PiS, by mieć się z czego wycofywać (lub zasłonić niepamięcią), czy też krytykuje partię Kaczyńskich by stworzyć jej klona? Do znalezienia odpowiedzi na to pytanie, natchnął mnie tekst w "Polsce". Gazeta opisuje, jak Lech Wałęsa grozi, że opuści ojczyznę z powodu publikacji młodego krakowskiego historyka. Może więc sklonujemy nasz kraj, Rzeczpospolitą Polską i zbudujemy nową, Bez wampirów i kanalii? Powodzenia! [ramka]Skomentuj [link=http://blog.rp.pl/szuldrzynski/2009/03/30/klony-i-wampiry-czyli-kto-naprawde-jest-kanalia/]na blogu[/link][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA