fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Atak w Lahore

AFP
Operacja przejmowania kontroli nad ośrodkiem szkoleniowym policji w Lahore, do którego wdarli się uzbrojeni napastnicy dobiegła końca
- Operacja zakończyła się. Czterech terrorystów zabito, a trzech aresztowano - powiedział przedstawiciel pakistańskiego MSW Kamal Shah. Dodał też, że w zamachu rannych zostało 89 policjantów. Liczba zabitych jest wciąż ustalana.
Lokalne władze informują o około 20 ofiarach. Portal internetowy BBC News mówi o 40 zabitych. W budynku zabarykadowało się wcześniej około 11 napastników, którzy wzięli jako zakładników co najmniej 35 policjantów.
Napastnicy byli uzbrojeni w karabiny i granaty. Niektórzy z nich mieli na sobie policyjne mundury. Z pomocą policji przyszła armia, włączając się do walki. Nad kompleksem ośrodka latały dwa wojskowe śmigłowce. Naoczni świadkowie mówili o odgłosach silnych eksplozji, dobiegających z kompleksu. - Granat trafił w pluton stojący tuż obok naszego, potem rozpoczął się ostrzał, który nie ustawał przez 20 minut - relacjonował jeden z rannych policjantów. - Chcieli nam zadać jak największe straty - dodał. - Wyskoczyłem przez okno z drugiego piętra - relacjonuje inny ranny. - Wszędzie leżeli zabici - mówił. Armia i odziały paramilitarne oblegały ośrodek treningowy przez ponad osiem godzin ostrzeliwując go z dachów sąsiednich budynków. Napastnicy odpowiadali ostrzałem i granatami trzymając szturmujących na dystans. Policja próbowała użyć transportera opancerzonego, ale terroryści zmusili go do wycofania się. Scenariusz zamachu przypomina ten, który zdarzył się w listopadzie zeszłego roku [link=http://www.rp.pl/temat/226541.html]w Bombaju[/link]. Oficjalne źródła mówiły, że napastników jest 10-12. Zaatakowali ośrodek z czterech stron. Najpierw obrzucili teren granatami, potem otworzyli ogień z broni maszynowej. Władze przekonują, że na razie jest za wcześnie by rozstrzygać kto stoi za zamachem. Dzisiejszy zamach jest kolejnym w ostatnich tygodniach na terenie uważanego do tej pory za bezpieczne (pozostającego poza terenami kontrolowanymi przez talibów) Lahore. Na początku marca terroryści zaatakowali autobus z reprezentantami [link=http://www.rp.pl/artykul/271376.html]krykieta ze Sri Lanki[/link].
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA