fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Krytycznie o Jugendamtach w projekcie rezolucji PE

Parlament Europejski w Strasburgu
European Communities
Parlament Europejski ma przyjąć rezolucję wzywającą Komisję Europejską do zajęcia się kontrowersjami wokół Jugendamtów, niemieckich urzędów ds. dzieci. Zapis przeforsowała europosłanka Urszula Gacek (PO)
Gacek to sprawozdawca raportu dotyczącego problemów i perspektyw obywatelstwa europejskiego. Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, przygotowująca raport, zaakceptowała jednogłośnie projekt rezolucji. - Na posiedzeniu plenarnym nie ma już możliwości nanoszenia poprawek — zauważa europosłanka.
[srodtytul]Skończyć z dyskryminacją[/srodtytul] Jeśli rezolucja zostanie przyjęta w przyszłym tygodniu, Komisja Europejska będzie musiała „zbadać rolę i postępowanie krajowych służb zajmujących się opieką społeczną nad dziećmi, aby zapewnić przestrzeganie zasad równości i niedyskryminowania obywateli Unii” — tak brzmi fragment zapisu rezolucji.
- Nie pada w niej nazwa Jugendamt, ale to oczywiste o jaką instytucję chodzi — mówi Gacek i cytuje kolejny fragment — „Rodzicom należy zezwalać na rozmowę z dziećmi w ich języku ojczystym, a odnośne służby nie powinny wykorzystywać przynależności państwowej czy języka jako podstawy do odmowy rodzicom kontaktów z ich dzieckiem”. Takie właśnie zarzuty wobec niemieckich instytucji spłynęły w postaci ponad 200 skarg od nie-niemieckich rodziców z małżeństw mieszanych z wielu europejskich krajów. [srodtytul]Rezolucja, raport, interpelacje [/srodtytul] - Rezolucja, podjęta na plenarnych obradach, to najważniejszy akt — zaznacza Urszula Gacek, która jesienią, po licznych doniesieniach medialnych o dyskryminujących działaniach wobec polskich rodziców z małżeństw mieszanych zapowiadała w „Rz”, iż będzie się starała ująć sprawę Jugendamtów w przygotowywanym wtedy raporcie. To nie pierwsze, ale najważniejsze osiągnięcie polskich europosłów, zwracających uwagę na istniejący problem. Na początku roku kierowana przez Marcina Libickiego (PiS) Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego przyjęła dokument w którym stwierdziła, że te niemieckie urzędy ds. dzieci dopuszczają się licznych naruszeń zasady niedyskryminowania ze względu na narodowość i powinny być poddane demokratycznej kontroli. Zaproponowała w nim szereg szczegółowych rozwiązań i postulowała o wprowadzenie nadzoru nad Jugendamtami przez Bundestag bądź parlamenty poszczególnych Landów. O kwestię zgodności działań Jugendamtów z prawem europejskim wielokrotnie pytał inny europoseł PIS Konrad Szymański. W wyniku licznych interpelacji doszło do przeprowadzenia konsultacji Komisji Europejskiej z niemieckim rządem. Jak zapewnił Szymańskiego Komisarz ds. Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Jacques Barrot, powołane zostały grupy robocze sędziów różnych państw członkowskich. Szymański wciąż czeka na odpowiedź ile tych grup powołano i jakie są efekty ich prac. [ramka]Polki konta Jugendamty W Polsce głośne były przypadki Beaty Pokrzeptowicz — Meyer z Gdańska i Beaty Mosebach z Krakowa. Kobiety wywiozły swych synów do Polski, bo obawiały się stronniczych działań Jugendamtów, które w konsekwencji mogły pozbawić je praw do swych dzieci. Przed tygodniem Beata Pokrzeptowicz doszła do porozumienia z niemieckim ojcem i wydała mu 10-letniego Moritza. Natomiast we wtorek krakowski sąd, który wcześniej odrzucił Europejski Nakaz Aresztowania wobec Mosebach, uznając że ma prawa rodzicielskie do 4-letniego Jasia i nie doszło do porwania, nakazał wydanie dziecka ojcu. To ostateczna decyzja. Nie wiadomo w jaki sposób obie kobiety będą kontaktować się z dziećmi, bo w Niemczech ciążą na nich zarzuty porwania.[/ramka]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA