fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Czy weto Polski i Turcji kończy marzenia Duńczyka

Za niecałe dwa tygodnie NATO ma wybrać nowego sekretarza generalnego. Nie byłem i nie jestem kandydatem – podkreślał wczoraj Radosław Sikorski, szef MSZ
Decyzja o tym, kto zostanie następcą Jaapa de Hoopa Scheffera, ma zostać ogłoszona na jubileuszowym szczycie sojuszu w Strasburgu 3 i 4 kwietnia. Jak jednak podkreślał wczoraj Radosław Sikorski, przy wyborze sekretarza generalnego NATO konieczna jest jednomyślność. Na kandydata muszą się więc zgodzić wszystkie państwa sojuszu, w tym Polska.
Decyzję na szczycie podejmować będzie prezydent Lech Kaczyński. A jak dowiedziała się nieoficjalnie „Rz”, władze w Warszawie oraz w Ankarze niechętnie patrzą na kandydaturę Duńczyka Andersa Fogha Rasmussena. Nazwisko kandydata, którego zaakceptują wszyscy, uzgadnia się przed szczytem. – Tak naprawdę nie dochodzi do głosowania, ale kandydatura jest przyjmowana w drodze konsensusu – tłumaczy „Rz” Zdzisław Lachowski ze Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI). Według Lachowskiego nie zdarzyło się jeszcze, by jakiś kraj długo i efektywnie blokował kandydata popieranego przez większość.
Zwykle kraj, któremu kandydat nie do końca się podoba, ostatecznie się na niego zgadza, czasem uzyskując coś w zamian. Dlatego Giles Merritt, szef brukselskiego instytutu Security and Defence Agenda, nie wierzy, że Turcja zablokuje Rasmussena. – Nieprzypadkowo Barack Obama zaplanował wizytę w tym kraju tuż po szczycie NATO – zaznacza Merritt. Jego zdaniem najlepszym kandydatem byłby Sikorski. I ze względu na swoje osobiste kwalifikacje, i ze względu na symboliczne znaczenie takiego wyboru: przedstawiciel kraju byłego Układu Warszawskiego na czele NATO. Jednak zdaniem komentatorów jego szanse na wygraną są coraz mniejsze. Polska popiera więc Kanadyjczyka Petera MacKaya. [ramka][b]Anders Fogh Rasmussen[/b] 56-letni szef duńskiego rządu i lider Duńskiej Partii Liberalnej.Z wykształcenia ekonomista, wcześniej wymieniany był obok Tony’ego Blaira jako faworyt w wyścigu na stanowisko sekretarza generalnego NATO, ale także jako poważny kandydat do objęcia stanowiska pierwszego „prezydenta Europy”. Doświadczony polityk. Ojciec trójki dzieci, miłośnik zdrowego trybu życia.[/ramka] [ramka][b]Peter Gordon MacKay[/b] 44-letni minister obrony Kanady. Z wykształcenia prawnik. Po kilku latach pracy zdecydował się jednak przejść do polityki i jako 32-latek wszedł do parlamentu. Zanim w 2007 roku został ministrem obrony, pełnił funkcję szefa dyplomacji i ministra ds. rozwoju gospodarczego. Członek Konserwatywnej Partii Kanady, wcześniej przewodniczył Postępowo-Konserwatywnej Partii Kanady.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA