fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Misiak "oddaje się do dyspozycji"

Tomasz Misiak
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Senator PO zapewnia, że nie czerpał korzyści z przygotowywanej przez siebie ustawy. Mimo to oddaje się do dyspozycji władz partii.
Tomasz Misiak jako szef senackiej komisji gospodarki narodowej pracował nad tzw. specustawą stoczniową, a następnie - jak napisała "Gazeta Wyborcza" - firma Work Service, której senator jest współwłaścicielem, bez przetargu dostała zlecenie na pośrednictwo pracy i szkolenia zwalnianych stoczniowców ze Stoczni Szczecińskiej.
[srodtytul]Byłem z dzieckiem na nartach[/srodtytul] Misiak zapewniał, że nie miał wpływu na kształt ustawy. Wyjaśniał, że jego poprawki dotyczyły tylko prawa Unii Europejskiej i nie zostały przyjęte. Dodał, że nie miał też wpływu na to, że to jego firma uzyskała kontrakt.
- Nie brałem udziału w procedurze konkursowej. Nie rozmawiałem z przedstawicielami komisji konkursowej ani urzędu zamówień publicznych. Moja ewentualna moc sprawcza w tej sprawie to musiałby być naprawdę cud – przekonywał. Dorzucił, że w czasie, gdy firma Work Service starała się o kontrakty, był „z dzieckiem na nartach”. Misiak powiedział, że nie rozmawiał o całej sprawie z premierem Donaldem Tuskiem, ale w pełni oddaje się do dyspozycji władz PO i klubu. Podkreślił jednak, że nie było "żadnej jego przewiny" w związku z pracami nad ustawą stoczniową. Zapowiedział, że na razie wyłącza się z prac firmy Work Service, następnie będzie chciał się pozbyć jej udziałów. [srodtytul]ARP: o wyborze zdecydowało doświadczenie[/srodtytul] Prezes Agencji Rozwoju przemysłu Wojciech Dąbrowski zapewnił, że o wyborze Work Service zadecydowało doświadczenie oraz proponowane przez firmę rozwiązania. Według Dąbrowskiego, nie było czasu na przeprowadzenie klasycznej procedury przetargu. - Szacowaliśmy, że nie jesteśmy w stanie przeprowadzić innego trybu, zapewniając pracownikom stoczni - poddanym procesom kompensacji - pełnej opieki w zakresie doradztwa zawodowego - podkreślił Dąbrowski. [srodtytul]Zarząd PO: możliwe konsekwencje[/srodtytul] Zarząd krajowy Platformy Obywatelskiej zajmie się sprawą Tomasza Misiaka. Niewykluczone, że zarząd odsunie go od kampanii PO do eurowybodów, którą kieruje. - Misiak nie wspominał, że może się pojawić taki problem. Zaraz zacznie się kampania i trzeba zrobić zdecydowany ruch. To prawda, że Misiak to już drugi koordynator kampanii (po Pawle Grasiu, który został rzecznikiem rządu), ale zarząd może zdecydować, że lepiej go odsunąć - powiedział informator zbliżony do rządu.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA