fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Rubel najtańszy od trzech lat

Rosjanie nie wierzą w siłę swojej waluty. Dlatego decydują się na zakup dolarów i euro.
Rzeczpospolita
Iwona Trusewicz
Bank Światowy wzywa rząd Władimira Putina do uwolnienia kursu rubla. Nie wyklucza też, że Rosja będzie potrzebować pomocy
W poniedziałek w moskiewskich kantorach dolara można było kupić po rekordowej stawce 29 rubli, a euro po 37 rubli. Tak słaby kurs rubla odnotowano ostatnio w styczniu 2006 r. To efekt dziewiątej już w ciągu półtora miesiąca „sterowanej dewaluacji” narodowej waluty stosowanej przez rosyjski bank centralny.
Polega ona na określaniu przez Bank Rosji korytarza zmiany kursu, w przedziałach którego może się osłabiać rubel. W listopadzie bank trzykrotnie rozszerzał ten korytarz. W ciągu miesiąca waluta straciła na wartości 4,1 proc. W poniedziałek bank zdewaluował rubla do dolara po raz dziewiąty, od razu o 2 proc. Rubel stracił 54 kopiejki do dolara (kurs 28,3) i 18 kopiejek w stosunku do euro (39,7).
Kolejna sterowana dewaluacja tylko wzmogła popyt na waluty. W październiku Rosjanie kupili największą od 12 lat kwotę walut na wolnym rynku – 16,9 mld dol. Stosowana przez rosyjski bank centralny polityka państwowej kontroli nad kursem rubla jest coraz głośniej krytykowana. – Nie rozumiem polityki Banku Rosji. Trzeba jak najszybciej dewaluować rubla, ale przedtem nie dopuścić, by obywatele wymieniali ruble na obce waluty – mówi rozgłośni Echo Moskwy ekonomista Michał Chazin.
Ekonomista Aleksander Razuwajew zwraca z kolei uwagę, że słaby rubel rekompensuje koncernom naftowym straty spowodowane niskim kursem ropy.
W poniedziałek Bank Światowy wezwał Rosję do zaprzestania państwowej kontroli nad kursem i uwolnienia narodowej waluty. Jak podał „The Wall Streat Journal”, bank przestrzega, że polityka kontrolowania kursu w celu niedopuszczenia do gwałtownego odpływu zagranicznego kapitału z Rosji może doprowadzić do szybkiego wyczerpania rezerw. Przedstawiciel BŚ powiedział wczoraj, że Rosja może potrzebować pieniędzy z zewnątrz, jeśli ceny ropy będą oscylować wokół 30 dolarów za baryłkę w ciągu najbliższych dwóch lat.
Rosyjskie rezerwy stopniały od sierpnia o 165 mld dol. wydanych na podtrzymanie kursu rubla i płynności banków. Pomimo to, jak w poniedziałek ogłosił Bank Rosji, dochody rosyjskiego sektora bankowego spadły w październiku o 11 proc. w stosunku do września. Depozyty osób prywatnych zmniejszyły się o 6 proc.
Kłopoty zaczynają mieć największe państwowe banki. W poniedziałek wiceminister finansów Dimitrij Pankin stwierdził, że rząd obawia się straty bilansowej w jednym z największych państwowych banków – Wnieszekonombanku (WEB).
WEB zwany jest w Rosji „bankiem oligarchów”. Realizuje rządową politykę wspierania państwowymi pieniędzmi rosyjskich koncernów. Aluminiowy gigant Rusal Olega Deripaski dostał od WEB rekordowy kredyt 4,5 mld dol. Lider rosyjskiego rynku stalowego Grupa Evrazu Romana Abramowicza, Aleksandra Frołowa i Aleksandra Abramowa otrzymała kredyt 1,8 mld dol.
W ostatnich dniach także właściciel węgierskiego przewoźnika Malev – oligarcha Boris Abramowicz negocjuje z WEB przejęcie kolejnego pakietu akcji Maleva. Są one w WEB jako zastaw kredytu udzielonego przez bank Abramowiczowi na zakup firmy. Gdyby WEB stał się właścicielem Maleva, prawdopodobnie wynająłby Areofłot jako spółkę zarządzającą Malevem.
[ramka]165 mld zł od sierpnia 2008 roku stopniały rosyjskie rezerwy dewizowe[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA