fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Ambitny oszust

Thomas J. Petters zrobił wielki majątek, jednak równie chętnie jak dzielił się pieniędzmi i przeznaczał je na cele charytatywne, dokonywał miliardowych defraudacji
AP
Piotr Mazurkiewicz
Thomas J. Petters, właściciel firmy Polaroid.Stworzył koncern skupiający 60 spółek, od linii lotniczych do sklepów internetowych. FBI oskarżyło go już o oszustwa finansowe
Rzutki biznesmen, który miliony przeznaczał na działalność charytatywną. Pod koniec września zrezygnował z posady prezesa stworzonego przez niego Petters Group Worldwide po oskarżeniu o nadużycia szacowane na 3,5 mld dol.
51-letni Thomas J. Petters to przykład kariery od pucybuta do milionera. Urodził się w St. Cloud w Minnesocie. Wcześnie zaczął pracę w rodzinnym sklepie z ubraniami. Już w 1973 r. jako 16-letni licealista zakłada firmę Ear Electronics sprzedającą sprzęt. Liceum kończy w 1975 r., studia szybko rzuca, woli pracować. Na początku lat 80. jest regionalnym menedżerem sieci sklepów z elektroniką – kiedy bankrutuje, kupuje pięć z nich.
W 1988 r. wraca do Minnesoty i zakłada zajmującą się handlem hurtowym Amicus Trading. W 1995 r. startuje z Petters Warehouse Direct, skupującym nadwyżki produkcyjne, rzeczy ze zbankrutowanych firm. Trzy lata później zaczyna sprzedawać przez Internet.
Potem sprzedaje biznes, aby skupić się właśnie na działalności w sieci. Jego kolejne dzieło – Redtagbiz.com – może się szybko pochwalić sprzedażą na poziomie 1 mld dol. rocznie. W 2002 r. wraz z poprzednim prezesem Fingerhut’s składa ofertę na zakup firmy. Przejmuje jej nazwę, listę klientów oraz biurowce. Szybko przejmuje kolejne, jednak najgłośniejszą transakcją w 2005 r. jest zakup za 426 mln dol. Polaroida. Planował wykorzystanie marki do produkcji sprzętu elektronicznego oraz wejście w nowe technologie. Po kolejnym przejęciu, tym razem linii lotniczych Sun Country Airlines holding, Petters Group Worldwide skupiał 60 firm z 3,2 tys. pracowników, z biurami w obydwu Amerykach, Azji i Europie oraz 2,3 mld dol. przychodów.
Pasmo sukcesów przerywa rodzinna tragedia. W marcu 2004 r. jego syn John Thomas zostaje zamordowany we Florencji. Petters zaczyna wtedy wspierać różne instytucje dużymi kwotami – np. Miami Universityotrzymało 10 mln dol., Rollins College 12 mln dol. Zakłada też instytut nazwany imieniem syna, który miał w przyszłym roku otworzyć szkołę biznesu. Nie wiadomo, czy przy jego obecnych kłopotach plan zostanie zrealizowany.
FBI rozpoczęło śledztwo w sprawie defraudacji rzędu 3,5 mld dol. 24 września został zatrzymany w biurze firmy. Okazało się dzięki podsłuchiwanym od dawna rozmowom, że uczestniczył w defraudacjach. System był prosty – na rynek trafiały fałszywe informacje mające doprowadzić do wzrostu bądź spadku notowań firm, na czym zarabiał też Petters.
We wrześniu uzbrojona brygada wkroczyła do jego domu i wywiozła na przesłuchanie. Policja otrzymała informacje o dziwnych operacjach prezesa od jego byłej bliskiej współpracownicy Deanny Colemany, która w zamian za złagodzenie wyroku zgodziła się zeznawać przeciwko niemu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA