fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podolski: Nie śpiewam niemieckiego hymnu

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Łukasz Podolski zdobywa bramki dla Niemiec, ale mówi, że jego serce bije po polsku
Jedziemy z fotoreporterem „Rzepy” Bartkiem Sadowskim na spotkanie z Łukaszem do Monachium. Pierwsza próba się nie powiodła. FC Bayern nie odpowiedział na nasze faksy.Tak jakby nieobecność Poldiego w składzie monachijskiej drużyny, w czasie kiedy strzela bramkę za bramką w reprezentacji Niemiec – była dla Bawarczyków wstydliwą sprawą. On zaś – persona non grata. Dzięki Piotrkowi Koźmińskiemu z „Super Expressu” udało nam się dotrzeć bezpośrednio do zawodnika. Musimy znowu napisać oficjalne pismo do klubu i powołać się na zgodę Łukasza. Wysyłamy pismo po angielsku. Cisza. Piszemy po niemiecku. Jest zgoda. Jedziemy!Na echa problemów, jakie Podolski ma w Monachium, natykamy się już w Ratyzbonie. W kawiarni na rynku, przed katedrą przeglądamy „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. W sekcji sportowej najważniejszy – całokolumnowy – materiał poświęcony jest Łukaszowi. Kiedy już w Monachium wjeżdżamy na ulicę prowadzącą do siedziby Bayernu, radio podaje, że...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA