fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Dylematy posłów katolików

Jarosław Gowin
Rzeczpospolita, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Ustawa bioetyczna. Kościół mówi „nie” metodzie zapłodnienia in vitro. Czy posłowie katolicy mogą pójść w tej sprawie na kompromis?
Od ogłoszenia przez posła Platformy Obywatelskiej Jarosława Gowina propozycji uregulowania w ustawie bioetycznej kwestii zapłodnienia in vitro trwa gorąca debata.
Ta propozycja dopuszcza stosowanie metody, której Kościół zakazuje, ograniczając jednak to, co dzieje się w tej dziedzinie teraz. Projekt zakazuje m.in. mrożenia zarodków, handlowania nimi, prowadzenia badań przedimplantacyjnych.
Jak pisał we wczorajszej „Rz” kard. Stanisław Dziwisz, zdecydowane „nie” Kościoła dla in vitro nie wynika z „konfesyjnej wizji rzeczywistości”, lecz wyraźnego odniesienia do godności osoby ludzkiej. – Przekonanie, że życie człowieka jest cenne, można żywić, nie będąc chrześcijaninem, ale chrześcijanin w Piśmie Świętym znajdzie tego silne potwierdzenie i pogłębienie – tłumaczy ks. prof. Andrzej Szostek, etyk z KUL.
Co zrobić, gdy normy moralne trzeba przełożyć na decyzje polityczne? Czy katolik może pójść na jakikolwiek kompromis? – Na płaszczyźnie etycznej katolik musi być bezwzględnie za ochroną życia. Gdy dochodzi do przekładania zasad etycznych na ustawy, musi chronić to, co da się ochronić – mówi prof. Aniela Dylus z Instytutu Politologii UKSW. Ale ks. prof. Szostek podkreśla: – Człowiek powinien zawsze, w polityce i poza nią, postępować zgodnie ze swoim sumieniem.
Prof. Dylus uważa, że „Gowin jako katolik i jako ojciec nie ma prawa do kompromisu”. – Ale jako polityk katolicki, który stara się o uporządkowanie wolnoamerykanki, która jest teraz w sprawach bioetycznych, uważam, że postępuje bardzo dobrze i jest odważny – mówi.
Nieco odmienną opinię w sprawie kompromisu ma ks. prof. Szostek. – Trudno mi uwierzyć, że nie ma innej opcji oprócz dwóch: zostawienia chaosu w sprawach bioetycznych lub zdecydowania się na ustawę niezgodną z sumieniem katolika.
Prof. Dylus przypomina natomiast, że według nauczania Kościoła, m.in. encykliki „Evangelium vitae”, jeśli powszechnie wiadomo, że poseł opowiada się za ochroną życia, ale w danej sytuacji nie ma szans na uchwalenie ustawy zgodnej z jego przekonaniem, może głosować za prawem, które ograniczy szkodliwość dotychczasowych rozwiązań.
W piątek biskupi polscy przy okazji prezentacji instrukcji Watykanu o sprawach bioetycznych powtórzyli „nie” wobec in vitro. Pytany o praktykę polityczną bp Józef Wróbel, członek zespołu ekspertów episkopatu ds. bioetycznych, powiedział: – Katolik w niektórych sytuacjach może tolerować mniejsze zło, by się ustrzec przed większym.
Również abp Józef Życiński stwierdził wczoraj, że projekt ustawy „jest rozwiązaniem bliższym chrześcijaństwu niż obecny brak przepisów prawnych”.
Natomiast bp Stanisław Stefanek powiedział „Naszemu Dziennikowi”: „W przypadku in vitro nie ma kompromisów”.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA