fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Zarzuty dla Olewnika

Włodzimierz Olewnik, ojciec zamordowanego Krzysztofa
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Włodzimierz Olewnik, ojciec porwanego i brutalnie zamordowanego Krzysztofa, usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej. Chodzi o rzekomą napaść na prokuratora. Olewnik twierdzi, że rzucił się na niego w geście "ludzkiej rozpaczy". Mężczyźnie grożą nawet 3 lata więzienia.
Olewnik powiedział, że kiedy dowiedział się o zarzutach naruszenia nietykalności osobistej prokuratora, nie mógł uwierzyć, że "z odruchu rozpaczy można zrobić coś takiego jak pobicie prokuratora". - Poczułem się fatalnie. Straciłem równowagę psychiczną - przyznał.
Prokurator twierdzi, że Włodzimierz Olewnik uderzył go głową w twarz, w żuchwę. - Absolutnie żadnego uderzenia nie było - mówi oskarżony - To był gest rozpaczy, chwycenia się go. Ja nawet nie wiem, wydaje mi się, że za marynarkę. To był zwykły ludzki gest rozpaczy - tłumaczył Olewnik.
Do zdarzenia doszło 10 września w Sopocie, kiedy Włodzimierz O. zapoznawał się z dokumentami na temat sprawy jego syna.
Część dokumentów w niekorzystnym świetle przedstawiła samego Krzysztofa Olewnika oraz innych członków rodziny. Chodzi o szerokie znajomości, jakie miał porwany i zabity biznesmen wśród mafiosów. Wśród analiz są i takie, według których część winy za tragedię ponosi rodzina Olewników, ponieważ zawierzyła prywatnym detektywom, m.in Krzysztofowi Rutkowskiemu, i nie informowała policji o wszystkich podejmowanych czynnościach.
Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA