fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty zimowe

To jeszcze nie jest moje tempo

Tomasz Sikora wicelider Pucharu Świata
[b]RZ: Czy w biatlonowym świecie już mówią, że o Kryształową Kulę będą walczyć tylko Svendsen, Bjoerndalen i pan?[/b]
[b]Tomasz Sikora:[/b] Nie, wszyscy wiemy, że to dopiero początek. Norwegowie mają jeszcze kilku silnych w rezerwie, Rosjanie bardzo ciężko trenowali przed startem PŚ, więc dopiero teraz dochodzą do formy, Greis też będzie lepszy, a on, jak się rozpędzi, to potrafi wygrywać seriami.
[b]Dostrzega pan słabość Bjoernadalena, skutki chorób, jakie miał przechodzić jesienią? W sobotę dał panu radę na finiszu...[/b]
W biegu pościgowym wykorzystał okoliczności. W biatlonie, jak w kolarstwie, lepiej biec za kimś. Ja przed nim ruszyłem na trasę po ostatnim strzelaniu, nikogo nie było blisko za nami, więc mógł wieźć się za mną i świetnie wykorzystał tę sytuację.
[b]Proszę powiedzieć, co można zrobić, żeby w strzelaniu nie uciekały panu okazje na zwycięstwo?[/b] Moje błędy biorą się z małej liczby startów. Wszedłem w sezon tylko po zawodach biegowych, brakuje mi obycia na strzelnicy. Poznaję to także po długim czasie, w jakim strzelam, to jeszcze nie jest moje tempo. Widzę jednak, że ze startu na start jest coraz lepiej.
[b]Wystartował pan w sztafecie, by ćwiczyć to strzelanie? Niektórzy mocni rywale odpoczywali...[/b]
Ani ja, ani trener Bondaruk nie byliśmy za startem w sztafecie, ale skoro nie mamy tego piątego, a chłopakom bardzo zależało na występie, to w końcu uzgodniliśmy, że pobiegnę.
[b]Pokazówka to nie była, nie oszczędzał pan sił...[/b]
Dwa okrążenia miałem pobiec spokojnie, a potem, jeśli byłaby okazja awansować, to miałem pobiec mocno. No i pojawiła się okazja...
[b]Rozumiem, że nie opłaca się wracać do Polski, skoro następny start jest w Hochfilzen w czwartek. Będzie czas na chwilę relaksu?[/b]
Rzeczywiście powrót do kraju zmęczyłby nas bardziej. Na rozrywki czasu nie będzie. Właściwie tylko w poniedziałek mam pół dnia wolnego, a potem to co zawsze od rana do wieczora: dwa treningi i testowanie nart.
[b]Chciałby pan pobiec w zawodach Pucharu Świata w Polsce?[/b]
Pewnie, że chciałbym, ale na razie może być trudno. Federacja światowa wsparłaby nawet taki pomysł, ale brakuje nam odpowiedniej trasy, może w Wiśle, na Kubalonce dałoby się coś zrobić. Wcześniej jednak należałoby udowodnić, że potrafimy. Myślę jednak, że jest to możliwe. Skoro słowackie Osrblie dostaje Puchar co jakiś czas, to my też dostalibyśmy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA