fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Zelmer też stracił na opcjach

Zakład Zelmer
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Aleksandra Fandrejewska
Piotr Mazurkiewicz
Po Ciechu, Ropczycach czy Erbudzie także producent AGD ogłosił straty związane z opcjami walutowymi
Największy polski producent drobnego sprzętu AGD obniżył w piątek tegoroczne prognozy z powodu możliwości utworzenia rezerwy związanej z wyceną zawartych przez spółkę walutowych transakcji opcyjnych. Średni poziom kursów zabezpieczonych transakcjami, których realizacja przypada na przyszły rok, wynosi 3,51 zł za 1 euro. Tymczasem w piątek w ciągu dnia kurs wynosił 3,95 zł za 1 euro.
Dlatego obecnie prognozowany tegoroczny zysk netto ma wynieść 33,6 mln zł, 31,6 proc. mniej, niż wcześniej zakładano. Prognozę EBITDA Zelmer obniżył o 27,4 proc., do 54,8 mln zł, zaś przychody mają być o 8 proc. niższe od wcześniej zakładanych i wyniosą 465,4 mln zł.
– Niestabilna sytuacja na rynku walutowym nie sprzyja obecnie eksporterom. Nie spowoduje to jednak ograniczenia planów rozwoju – mówi Janusz Płocica, prezes Zelmera. Jak podała spółka w komunikacie, trwają już negocjacje z bankami, by zlikwidować lub zmniejszyć ryzyko związane z transakcjami.
To kolejna firma, która ogłasza straty związane z ryzykownym inwestowaniem w opcje walutowe. Ciech stracił na takich operacjach 100 mln zł, Erbud 47 mln zł, zaś Ropczyce 19,5 mln zł.
[wyimek]500 mln zł straciły na inwestycjach w opcje spółki, które zgłosiły się dotąd do Ministerstwa Gospodarki[/wyimek]
Według analityków to dopiero początek ujawniania tego typu strat, a wiele poznamy dopiero w przyszłym roku. Jak już pisaliśmy w „Rz”, spekulacja na rynku walutowym może kosztować polskie przedsiębiorstwa nawet kilka miliardów złotych.
W ciągu pięciu dni do Ministerstwa Gospodarki na specjalną infolinię (numery telefonów to 022 693 51 65 i 022 55 85) zadzwoniło już 106 przedsiębiorców, którzy stracili na opcjach walutowych łącznie ponad pół miliarda złotych. Najczęściej dzwonili właściciele małych i średnich firm. Ich straty wynoszą od 400 tys. do 50 mln zł. Z informacji, jakie udało się nam uzyskać od kilku firm, które w tej sprawie zwróciły się do „Rz”, wynika, iż niekiedy kupowali produkt, którego mechanizmów działania do końca nie rozumieli. Albo podpisywali umowy bez dokładnego ich czytania, pamiętając tylko, jak opisywali je przedstawiciele banków. Skarżyli się też na natarczywą akwizycję banków.
Na początku ubiegłego tygodnia Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki, szacował, że zobowiązania polskich firm związane z opcjami walutowymi mogą sięgnąć kilkudziesięciu miliardów euro. Firma doradcza Deloitte ocenia, że w całej gospodarce straty z tytułu spekulacyjnych transakcji opcjami walutowymi mogą wynieść kilkaset milionów zł, a jeśli złoty znacząco się osłabi, będą liczone w miliardach.
W poniedziałek Ministerstwo Gospodarki organizuje specjalną konferencję poświęconą sprawie opcji.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA