fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Miednica w ruch, a wstydliwy problem zniknie

Norweska profesor uczyła polskich fizjoterapeutów systemu ćwiczeń, który zaczął być promowany w jej kraju na przełomie lat 60. i 70. XX wieku
Rzeczpospolita
Jak poprawić życie seksualne i pozbyć się przykrej dolegliwości nietrzymania moczu? Rozwiązać problem prawie trzech milionów Polek pomogą ćwiczenia prof. Kari Bo
[b]Rz: Do kogo adresowany jest system ćwiczeń pani autorstwa?[/b]
[b]Kari Bo:[/b] Korzyść z niego mogą odnieść kobiety z dysfunkcją mięśni dna miednicy. A więc te, które cierpią na problem nietrzymania moczu (NTM) w czasie wysiłku i podczas takich czynności jak kichanie czy śmiech. Ale mamy również dowody, że z pomocą tych ćwiczeń można leczyć wypadanie narządów miednicy.
[b]Jakiej grupy dotyczy problem?[/b]
Występuje wśród kobiet, które mają za sobą porody naturalne lub są w starszym wieku – wtedy zmniejsza się poziom estrogenu odpowiedzialnego m.in. za funkcjonowanie mięśni brzucha. Ale dotyka też młodych. Jak wynika z badań amerykańskich, NTM występuje aż u 67 proc. wyczynowych gimnastyczek. Jeśli do tego dojdzie ciąża, urazy okołoporodowe, przyrost masy ciała, to z czasem może być tylko gorzej.
[b]Na czym polegają ćwiczenia?[/b]
Na wzmocnieniu mięśni dna miednicy. Efekt daje długotrwały trening. Mięśnie stają się grubsze, zwiększa się ich napięcie, a zmniejsza otwór w przeponie miednicy, który zamykają. W ten sposób zajmują wyżej położoną pozycję. Wykazaliśmy to podczas badania ultrasonograficznego. Ale celem ćwiczeń jest również efekt wczesny. Chodzi o to, by kobieta nauczyła się wywoływać współskurcz mięśni dna miednicy, np. podczas kasłania.
[b]W jaki sposób się je wykonuje?[/b]
To najprostsze ćwiczenie może zrobić właściwie każdy. Siedząc na krześle czy leżąc, należy rozłożyć szerzej nogi, ścisnąć i unieść mięśnie dna miednicy. Czas pojedynczego skurczu powinien wynieść 6 – 8 sekund. Ważne, by się skoncentrować na ćwiczeniu.
[b]Na ile jest to skuteczne?[/b]
Aż 60 – 70 proc. kobiet może się dzięki ćwiczeniom całkowicie pozbyć problemu. A wszystkie uzyskują przynajmniej poprawę. Wiemy również, że podobny trening poprawia jakość życia seksualnego. Wynika to z ankiety, jaką przeprowadziliśmy wśród kobiet, które go wykonywały.
[b]W Polsce NTM towarzyszy uczucie wstydu. A w Norwegii?[/b]
Na całym świecie jest podobnie – choć w Norwegii kwestia ta uległa poprawie. Mniej niż połowa kobiet, których dotyczy problem, zgłasza się z nim do lekarza. Wiele z nich racjonalizuje go, przekonując siebie, że to nieodłączny element bycia kobietą, konsekwencja rodzenia dzieci czy starzenia się. Poza tym obawiają się leczenia chirurgicznego. Wstydzą się swojego zapachu, więc utrzymują lepszą higienę od kobiet, które tego problemu nie mają.
[ramka][b]Warsztaty w Warszawie[/b]
Kari Bo jest profesorem kultury fizycznej i fizjoterapii w Norweskim Kolegium Nauk Sportu w Oslo. Przez 20 lat prowadziła badania i opracowała techniki przeznaczone dla kobiet cierpiących na choroby związane z kondycją mięśni dna miednicy. Zaprezentowała je niedawno w naszym kraju podczas warsztatów w Warszawie.
Więcej informacji na stronie: [link=http://www.corewellness.pl]www.corewellness.pl[/link][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA