fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Potomkowie polskich Żydów powracają do języka jidysz

commons.wikimedia.org
Coraz więcej Żydów uczy dzieci jidysz. Języka odrzuconego po wojnie przez Izraelczyków jako „mowa ofiar”, które nie sprzeciwiały się niemieckim oprawcom
Przed drugą wojną światową językiem tym mówiło ponad trzy miliony obywateli II Rzeczypospolitej. Można go było usłyszeć na ulicach i zobaczyć na sklepowych szyldach Warszawy, Wilna, Białegostoku i innych polskich miast. Jidysz – język Żydów Europy Środkowo-Wschodniej – odszedł jednak w zapomnienie po tym, jak większość mówiących nim ludzi została wymordowana przez Niemców. Tak się przynajmniej wydawało.
– W ostatnich latach obserwujemy niesamowite zjawisko. Jidysz odżywa! Coraz więcej osób mówi tym językiem, coraz więcej małżeństw uczy swoje dzieci jidysz jako pierwszego języka – mówi „Rz” Paul Glasser, badacz z nowojorskiego Żydowskiego Instytutu Naukowego (instytucji założonej w 1925 roku w Wilnie i przeniesionej w trakcie wojny do USA).
Instytut prowadzi w jidysz lektoraty, wykłady i wakacyjne kursy. Wydaje w tym języku wiele książek. – Na całym świecie jidysz mówi już od pół miliona do 750 tysięcy osób. Kolejne kilka milionów go rozumie. Chodzi głównie o ortodoksyjnych Żydów w Izraelu, ale także o osoby mieszkające w Nowym Jorku, Montrealu, Antwerpii, Paryżu i wielu innych miejscach. A ci ludzie mają dużo dzieci – podkreśla Glasser.
Jedną z osób, które używają jidysz w domu, jest prof. Jennifer Wollock z Uniwersytetu A&M w Teksasie. – Mój dziadek obawiał się, że kiedyś nie będzie mógł się porozumieć z własnymi wnukami. Właśnie dlatego chcemy, by nasze dzieci znały jidysz. To język naszej kultury, historii i tradycji. To spuścizna, którą musimy pielęgnować – powiedziała „Rz”.
Problem w tym, że wśród wielu Żydów – szczególnie w Izraelu – jidysz wywołuje negatywne emocje. W 1948 roku, gdy powstało państwo żydowskie, od razu postanowiono, że jego oficjalnym językiem będzie hebrajski. Był to jeden z symboli odrodzenia narodu żydowskiego, który od tamtego momentu miał być narodem wojowników. Jidysz kojarzono zaś z europejskimi Żydami, którzy rzekomo nie stawiali oporu wobec mordujących ich Niemców.
– Kiedyś przyjechał do nas z Izraela pewien znany naukowiec. Miał wygłosić wykład na temat jidysz, tymczasem zaczął nas strofować: „po co zajmujecie się tym językiem, nie wolno wam tego robić!” – opowiada Paul Glasser. Według niego jidysz nie jest jednak „mową ofiar”. – To nonsens. To wspaniały język, którym mówiła duża część naszego narodu. Nie możemy pozwolić, by został zapomniany – podkreślił.
Zgadza się z nim pani Wollock. – Ci, którzy twierdzą, że ludzie mówiący jidysz nie stawiali oporu Niemcom, nie mają pojęcia o historii Polski! Żydzi w wielu miejscach stawiali zacięty opór, choćby w warszawskim getcie – powiedziała „Rz”. Według niej, jidysz atakują ci, którzy obawiają się, że język ten zaszkodzi dominacji hebrajskiego. Profesor Wollock podkreśla też, że jidysz nie jest, jak niektórzy to przedstawiają, żargonem będącym poślednią odmianą niemieckiego. – Przeciwnie, to żywy język, który zaczerpnął słownictwo z niemieckiego, polskiego, czeskiego, ale także hebrajskiego. Podobnie jak angielski i wiele innych języków, które także są połączeniem rozmaitych dialektów – dodaje prof. Jennifer Wollock.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA