fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Warto zapobiegać

Rozmowa z prof. Krzysztofem J. Filipiakiem, specjalistą chorób wewnętrznych, kardiologiem z I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, Centralnego Szpitala Klinicznego WUM przy ul. Banacha
[b]Rz: Kiedy kardiolog styka się z problemem zakrzepicy i udaru mózgu?[/b]
[b]prof. Krzysztof J. Filipiak:[/b] Wyzwaniem współczesnej kardiologii jest migotanie przedsionków. Arytmia ta to najczęstsze zaburzenie pracy serca, występujące u około 1 proc. osób, częściej u mężczyzn. Częstość jej występowania wzrasta z wiekiem, przykładowo wśród osób w wieku 80 – 89 lat migotanie przedsionków ma już ponad 10 proc. tej populacji. Ponieważ żyjemy coraz dłużej, staje się to coraz ważniejszym problemem kardiologicznym. Migoczące przedsionki – nawet gdy nieświadomy jest tego pacjent i nie ma żadnych objawów – wiążą się ze zwiększoną możliwością tworzenia zakrzepów, a gdy zakrzep taki urwie się z lewego przedsionka, może trafić do tętnic mózgowych i spowodować udar mózgu. Dlatego też należy się zastanowić nad wdrożeniem leczenia zapobiegającego udarom mózgu u wszystkich osób z migotaniem przedsionków. U osób mniej obciążonych wystarczy sam kwas acetylosalicylowy (aspiryna), u bardziej obciążonych konieczne jest stosowanie doustnych leków przeciwzakrzepowych.
[b]U kogo występuje szczególnie podwyższone ryzyko udaru mózgu w przypadku migotania przedsionków?[/b]
Do czynników ryzyka incydentów zakrzepowo-zatorowych u chorych z migotaniem przedsionków zalicza się przede wszystkim: wiek powyżej 65 lat, wada zastawkowa serca, przebyty udar mózgu lub inny incydent niedokrwienny ośrodkowego układu nerwowego, a także współwystępowanie jednej z chorób takich, jak: nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, niewydolność serca. To te właśnie osoby narażone są w sposób szczególny na ryzyko udaru mózgu z powodu migotania przedsionków.
[b]Jak zmniejszyć ryzyko udaru mózgu w przewlekłym migotaniu przedsionków?[/b]
Trzeba stosować doustne leki przeciwkrzepliwe. Ich stosowanie jest jednak dla wielu chorych uciążliwe, gdyż wiąże się z oznaczaniem co jakiś czas wskaźnika protrombinowego z krwi (tzw. wskaźnik INR), na podstawie którego utrzymuje się lub modyfikuje dotychczas przyjmowaną dawkę leku. W praktyce oznacza to, że chory musi się co jakiś czas zgłaszać do przychodni na pobranie krwi, dowiadywać się później o wynik badania, a następnie kontaktować ze swoim kardiologiem, aby uzgodnić, jaką dawkę leku powinien przyjmować. Ze względu na te problemy wiele osób nie chce przyjmować dostępnych doustnych leków przeciwkrzepliwych i stanowi to dla nas poważny problem terapeutyczny.
[b]Czy jest szansa na nowe leki przecwizakrzepowe dla pacjentów z migotaniem przedsionków?[/b]
Cały czas na nie czekamy. Pierwszy taki lek – dabigatran – pojawił się już na polskim rynku, ale na razie zarejestrowany jest w celu zapobiegania zdarzeniom zatorowo-zakrzepowym u pacjentów po operacjach ortopedycznych. Czekamy na rejestrację tego leku we wskazaniu migotanie przedsionków. Lecząc nim, nie trzeba wykonywać kontrolnych badań krwi; coraz częściej pytają nas o niego pacjenci z migotaniem przedsionków. Niestety, nawet gdy lek ten otrzyma rejestrację w migotaniu przedsionków, nadal będzie drogi – nie jest bowiem na razie refundowany, nad czym bardzo bolejemy. Drugi lek, z innej grupy, ale także do przyjmowania doustnego i niewymagający kontrolnych badań krwi, pojawił się niedawno w Europie (riwaroksaban), ale nie wiemy, kiedy znajdzie się na polskim rynku farmaceutycznym.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA