fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Jak świat handluje artystami

Artforum Berlin
Plastyczny boom w Berlinie. Listopadw stolicy Niemiec otwierają wielkie targi – 13. Art Forum i cztery inne „jarmarki” sztukioraz około 130 wystaw w galeriach. Plusretrospektywy Paula Klee i Jeffa Koonsa,Andy’ego Warhola i Josepha Beuysa
13. edycja Art Forum została opóźniona o miesiąc. Na przekór 12-letnim nawykom i wbrew tradycji – przecież przełom października i listopada nie kojarzy się z euforią handlową.
Mimo to organizatorzy zaryzykowali. W zamian dali więcej atrakcji niż kiedykolwiek. Przede wszystkim zsynchronizowali targi z ekspozycjami tematycznie oscylującymi wokół kultu artystów.
[srodtytul]Reklama marzeń[/srodtytul]
13. Art Forum kończy się dziś o godz. 20. Nosi tytuł "Desire" (pożądanie). Pojemna nazwa – wszak każdy pragnie czego innego. A jak nie wie, trzeba mu to zasugerować. Zareklamować. Wiadomo też, że towar należy pomysłowo pokazać. Toteż marszandzi wyłazili ze skóry, żeby ich stoiska prezentowały się efektownie. Wymyślali własne podtematy, indywidualnie aranżowali ekspozycje, malowali ściany, rozdawali pamiątki.
W rezultacie Art Forum przeobraziło się w popisy 121 galerii z 25 krajów. Polskę reprezentowały Zderzak, Le Guern i Żak/Branicka (galeria krakowsko -berlińska). To nie wszystko – targom w Messe Berlin towarzyszyły cztery imprezy handlowe na terenie miasta.
Jakby było nie dość atrakcji, Art Forum spleciono ze specjalną prezentacją "difference, what difference?" (32 autorów, prace rozrzucone po całej przestrzeni targów). Sprytna nazwa – istotnie nie było widać różnicy pomiędzy ofertą na stoiskach targowych a propozycją ekstra. Wszędzie było wszystko. Mimo to widzowie próbowali wytropić "difference".
Po otwarciu głównych targów gorączka zakupowa nie opadła – wernisaże odbywały się równocześnie w dziesiątkach prywatnych galerii, przez dwa wieczory, w piątek i sobotę, otwarto około 130 pokazów.
[srodtytul] Witajcie, kolekcjonerzy[/srodtytul]
"Berlin jest sztuką", ogłosił dziennik "Der Tagesspiegel" w przededniu otwarcia targów. Genialny slogan. Koniec z dzieleniem twórczości na wysoką i komercyjną. Wszystko w jednym tyglu. Wielcy z przeszłości w roli nagłaśniaczy współczesnych targów. Bo bez pieniędzy artyści daleko nie zajadą. Więc witajcie, kolekcjonerzy.
Dziś z nimi liczą się dyrektorzy kulturalnych instytucji, lekceważąc znacznie uboższych kuratorów i krytyków. Tę zmianę dobitnie pokazuje ranking prestiżowego magazynu "Art Newspaper", gdzie w setce najważniejszych postaci świata sztuki pierwsze skrzypce grają posiadacze wielkiej kasy i bogatych zbiorów.
Nie przypadkiem handlowa oferta Berlina została opakowana retrospektywami gwiazd. Klee, Warhol, Beuys, Koons i "Nieśmiertelni" (to tytuł ekspozycji) z różnych epok. Całość pod hasłem "Kult artystów". Inwestujcie zatem w talenty, bo nie tracą na wartości.
Wspomniane ekspozycje to przykład imponującej synchronizacji programu największych muzeów i galerii Berlina. Wszystko po to, żeby komercyjnemu przedsięwzięciu nadać rangę wydarzenia kulturalnego roku. Udało się. Powstał moloch nie do ogarnięcia, lecz rzucający na kolana konsumentów kultury. I pobudzający kolekcjonerskie pożądanie.
[srodtytul]Ciało w ofercie[/srodtytul]
Zasada Hitchcocka – najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie musi rosnąć – ma zastosowanie nie tylko w thrillerach, także w handlu sztuką. W hallu głównym na targach: trup! Leżący twarzą do ziemi, zakapturzony anonim. Mało kto się dał nabrać – obok poniewierał się fragment rycerskiej zbroi. Oraz informacja, że to instalacja "Niebo z podbrzusza Berlina" autorstwa niejakiego Noé Sendasa.
Niejedyne to zwłoki w ofercie. Galeria Gregora Pondara z Berlina zaproponowała "Ciało sztuki". Grupa Irwin wystawiła naturalistyczną kukłę Malewicza w trumnie pod obrazem "Czarny kwadrat na białym tle" (oczywiście to kopia). Czarny humor pojawiał się w każdej formie. Padewska galeria Perugi kusiła minifilmami animowanymi Lauriny Paperiny. Osiem rysowanych opowiastek przywodzących na myśl kreskówki dla dzieci. Ale treść dla dorosłych: każda historia kończy się katastrofą.
Galerystka Nathalie Obadia z Paryża i Brukseli zagrodziła stoisko sznurami z… kobiecych warkoczy, w rozmaitych kolorach. Włosy jakoś niemiło się kojarzyły w kontekście pracy Marco Evaristtiego "Rolexgate". Był to nieduży, lecz dokładny model bramy wjazdowej do hitlerowskiego obozu zagłady odlany ze złota. Obok leżał sznur złotych zębów. Brrr!
Na targach można kupić wszystko, nawet banknoty. Na stoisku genewskiej galerii Guy Bärtschi jedną ze ścian zdobiła kompozycja Toma Molloya zatytułowana "Swarm": dziesiątki równo powbijanych lotek z poskładanych w piórko jednodolarowych papierów.
Ten sam marszand oferował zdjęcia Mariny Abramović z cyklu "Rodzina". Słynna artystka z byłej Jugosławii, od dawna mieszkanka Amsterdamu, buntuje się przeciwko siłowym rozwiązaniom konfliktów międzyludzkich. Na jednym ze zdjęć trzyma na kolanach żółtą dziewczynkę z karabinem maszynowym. Zamiast lalki. Bo brutalność świata to też towar. Jak się okazuje, pokupny.
[ramka][srodtytul]Artystyczna jesień 2008 w Berlinie[/srodtytul]
[b]Wystawa specjalna na Art Forum[/b]
- Difference, what difference?
Pokazy prac 32 artystów w halach Messe Berlin
Najważniejsze ekspozycje w państwowych muzeach i galeriach
Motyw przewodni pokazów to kult artystów
- Jeff Koons. Celebration oraz Universum Klee
Obydwie w Neue Nationalagalerie (do 8.02.2009).
Zderzenie kontrastowych osobowości, epok, postaw: celowo kiczowate rzeźby współczesnego Amerykanina i wyrafinowana twórczość zmarłego 68 lat temu Szwajcara.
- Nieśmiertelni! Kult artystów
Kulturforum (do 15.02.2009).
Konfrontacja obecnej pozycji i autopercepcji artystów z ich dawnym postrzeganiem – jako „geniuszy” lub anonimowych rzemieślników.
Pożegnalne wystawy Petera-Klausa Schustera, wieloletniego dyrektora Neue Nationalgalerie, który odszedł ze stanowiska 1 listopada.
- Egipcjanin Giacometti
Altes Museum na Wyspie Muzeów (do 1.03.2009)
- Celebrities. Andy Warhol
- Beuys. Rewolucja to my
- Dekonstrukcja mitu artysty
Hamburger Bahnhof (odpowiednio: do 11.01, 25.01, 22.02.2009)
[b]3. Europejski Miesiąc Fotografii[/b]
Najważniejsze pokazy
- Richard Avedon. Zdjęcia z lat 1946 – 2004. Retrospektywa
Martin-Gropius-Bau (do 19.01.2009)
- Hans Robertson. Lata Berlina 1926 – 1933
Landesmuzeum für Moderne Kunst, Fotografie und Architektur (do 2.02.2009)
- Pigozzi i paparazzi
Muzeum Fotografii, Fundacja Helmuta Newtona (do 16.11)
[b]Równolegle z 13. Art Forum do 3 listopada trwają inne targi sztuki[/b]
- 5. Berliner Kunstsalonw Humboldt Umspannwerk
- Berliner Listew Haus Cumberland, dawny Grand Hotel na Ku’damm
- Preview Berlinbyłe lotnisko Tempelhof, Hangar 2
- Artvilleprzy Tempelhofer Damm 2
[i]mm, gs[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA