Polityka

Dolniak: "Polska XXI" nie jest konkurencją dla PO

Rafał Dutkiewicz
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Wiceszef PO Grzegorz Dolniak ocenił, że powołany w sobotę Ruch Obywatelski "Polska XXI" nie jest poważną konkurencją dla Platformy Obywatelskiej. Według niego, jeśli Ruch ten "uszczknie" komuś elektorat, to równomiernie wszystkim partiom po prawej stronie sceny politycznej.
Ruch Obywatelski Polska XXI tworzą: prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz i byli politycy PiS.
– Naszym celem jest mobilizacja środowisk do merytorycznej dyskusji, w której będziemy podejmować najważniejsze dla Polski zadania – przekonywał Dutkiewicz. Ofensywę zapowiedział jednak na 2010 r., kiedy zbiegają się wybory samorządowe i prezydenckie. Wśród inicjatorów powołanego w sobotę ruchu są współtwórcy portalu Polska XXI: Kazimierz Michał Ujazdowski, były wiceprezes PiS, dziś poseł niezrzeszony, i politolog dr Rafał Matyja. Chcą, aby środowisko skupione dotąd wokół portalu przerodziło się w ruch społeczny. Na jego czele stanął Rafał Dutkiewicz, do Rady zaś weszli byli posłowie PiS Piotr Krzywicki, Jerzy Polaczek i Jarosław Sellin.
Do ruchu nie przyłączył się zaangażowany w portal Jan Rokita. Na zaproszenie nie odpowiedział też Paweł Zalewski, były wiceprezes PiS, obecnie poseł niezrzeszony. Zalewski sprawy nie chce komentować. Z nieoficjalnych informacji „Rz” wynika, że poseł, którego chętnie u siebie widziałaby też Platforma, nie podjął jeszcze decyzji co do swoich politycznych planów. Liczący około tysiąca członków ruch Polska XXI ogłosił deklarację programową „Nowe państwo Polaków”. Postuluje w niej zmianę konstytucji. Opowiada się za systemem prezydenckim. Prezydent osobiście – lub za pośrednictwem mianowanego przez siebie premiera – miałby kierować pracami rządu. „Nowa konstytucja powinna znieść »nieszczęście« dwugłowej egzekutywy” – czytamy w deklaracji. Politycy postulują także reformę parlamentu. Senat miałby się stać izbą reprezentującą „ciągłość” i „rozum państwowy” oraz „narodowe elity”. W 2010 r. działacze lokalni ruchu mają zaangażować się w wybory samorządowe, wspierać najlepszych kandydatów, tworząc obywatelskie koalicje lub zgłaszając własne listy w wyborach do rad i sejmików. Rafał Dutkiewicz nie wykluczył także startu w wyścigu prezydenckim, choć wprost na pytanie nie odpowiedział. – Nigdy ten, kto zgłosił się pierwszy, wyborów nie wygrał. Czasem na deklaracje jest kampania prezydencka – tłumaczył prezydent Wrocławia. Dutkiewicz jest od dłuższego czasu typowany w środowiskach konserwatywnych na kandydata do urzędu prezydenta. Czy ma szanse? – Dziś bez partyjnego zaplecza nie ma żadnych szans. Ale w przyszłości może stworzyć nowy wzór polityka, który rozpoczął lokalną karierę, zyskując poparcie i wybijając się na szczeble najwyższej władzy – ocenia prof. Wawrzyniec Konarski, politolog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Dlaczego zatem politycy nie stworzyli ugrupowania, tylko ruch? – W istocie jest to partia polityczna. A nazwanie jej ruchem jest pewnym wybiegiem. Odtrąbienie utworzenia partii już dziś osłabiłoby efekt nowości, który jest cenny przed wyborami. Poza tym w Polsce pokutuje przekonanie, że samo hasło „partia” kojarzy się źle: z PZPR – mówi prof. Konarski. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki d.kolakowska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL