Biznes

Największa rentowność wciąż dają mieszkania

Wojciech Ciurzyński, prezes Polnordu
FORUM/PULS BIZNESU
Rozmowa z Wojciechem Ciurzyńskim, prezesem Polnordu
Rz: Nadal chce pan przejąć dewelopera działającego w Toruniu i Bydgoszczy?
Wojciech Ciurzyński: Tak. Niedługo jedziemy na konkretne rozmowy. To spółka, która ma możliwość wybudowania ok. 84 tys. mkw. powierzchni mieszkaniowej. Decyzje powinny zapaść w październiku. Czy są plany innych przejęć?
Na razie nie mamy nikogo na oku. Firmy cały czas chcą dość dużo pieniędzy, a ważna jest też wartość działek. Dla nas przejęcie dewelopera jest równoznaczne z kupnem ziemi. Czy Polnord myśli o wejściu do nowych miast w Polsce? Cały czas rozmawiamy, m.in. o Chorzowie i Krakowie. Chcemy tam kupować ziemię. Ale czekamy, bo ona jeszcze powinna stanieć. Polnord jest w tej dobrej sytuacji, że ma gotówkę. W tym roku z własnych pieniędzy zainwestowaliśmy już prawie 150 mln zł. I mamy możliwość zainwestowania jeszcze ok. 150 mln zł. Złożyliście ofertę upadającej grupie Martinsa-Fadesa w sprawie odkupu udziałów w Fadesie-Prokomie? Wstępną tak, ale Hiszpanie nie przyjęli jej. Chcą się odbudować na bazie spółek spoza Hiszpanii. A polska spółka Fadesy, dzięki Polnordowi, jest jedną z ich najlepszych firm. Ma sprzedane w Wilanowie prawie 1 tys. mieszkań, które teraz buduje. Hiszpanie nie chcą tego oddawać, bo to ich najatrakcyjniejsze aktywa. Cały czas przyglądamy się sytuacji. Ale na razie Fadesa sprzedaje aktywa poza Polską. Ile może kosztować brakujące wam 51 proc. w tej spółce? Swego czasu mówiłem, że ok. 200 mln zł, ale to za drogo. Oni może by chcieli 200 – 250 mln zł. Nasza oferta była dużo niższa, jednak nie mogę zdradzić szczegółów. Jakie są prognozy finansowe dla spółki na ten rok? Rynek jest trudny, ale nadal podtrzymujemy szacunki ok. 200 mln zł zysku ze sprzedaży w 2008 r. Trzeci kwartał powinien być też przyzwoity. Czy mieszkania jeszcze przynoszą Polnordowi największe zwroty? Tak, największą rentowność mamy na mieszkaniach w warszawskim Wilanowie. Jeśli chodzi o koszty, nie przekraczamy teraz 4,3 tys. zł za mkw. Doliczając cenę gruntu, to jest 5,4 tys. zł. A sprzedajemy je po 8,5 – 9 tys. zł. Mieszkania sprzedają się wolnej, ale się sprzedają. Ile są warte grunty Polnordu? Sama ziemia warta jest ok. 2 mld zł. Wartość księgowa jest cztery razy wyższa od giełdowej. Analitycy wciąż wyceniają nas na 180 zł za akcję, a ja wyceniam ją na 220 zł. A ile będzie musiał zapłacić za akcje potencjalny inwestor, który odkupi je od Prokomu? To pytanie nie do mnie, tylko do naszych właścicieli.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL