fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Arktyka bez białych niedźwiedzi

Rzeczpospolita
Rozmowa z dr Witoldem Lenartem, klimatologiem z Instytutu Geografii Uniwersytetu Warszawskiego
Eksperci biją na alarm: w tym roku po raz pierwszy w dziejach pęknie lód pokrywający Ocean Arktyczny i można będzie go przepłynąć bez pomocy lodołamacza – wynika z analizy zdjęć satelitarnych dokonanej przez specjalistów z US National Snow and Ice Data Centre w Kolorado.
Rz: Czy rzeczywiście jest się czym martwić?
Witold Lenart: To się jeszcze nie stało i wcale nie jest pewne, czy się stanie. Przyroda jest nieprzewidywalna. No, ale jeśli nawet do tego dojdzie, stanie się to, o czym w gruncie rzeczy ludzkość roiła od wieków: pokolenia żeglarzy, nawigatorów, śmiałków próbowały odnaleźć tzw. przejście północne, czyli morską drogę z Europy do wschodniej Azji przez Ocean Arktyczny wzdłuż północnych wybrzeży Ameryki Północnej.
Po co i komu było to potrzebne?
Chodziło o skrócenie szlaków żeglugowych, czyli o handel. Teraz też uformowanie się w naturalny sposób przejścia północnego wzbudzi emocje, ponieważ wciąż chodzi o handel. Zresztą, jeśli powstanie przejście, towarzyszyć temu będzie ogólne kurczenie się arktycznej powłoki lodowej. Blisko trzy czwarte tego lodu formuje się z roku na rok. I jeśli któregoś roku, na przykład teraz, do tego dojdzie, Arktyka zacznie stawać się ogólnodostępna.
Jak to rozumieć?
W dosłownym słowa znaczeniu. Szlaki żeglugowe zawsze i wszędzie „obrastają” infrastrukturą, powstają wzdłuż nich miasta. W Arktyce będzie tak samo. Pojawią się tam wielotysięczne aglomeracje z lotniskami, liniami kolejowymi, szosami. Pociągnie to za sobą turystykę na masową skalę, tysiące hoteli. Promy pełne turystów będą pływały po Oceanie Północnym. Będzie tak, ponieważ zamożny świat jest już znużony i znudzony plażami Karaibów czy Morza Śródziemnego. Do Arktyki napłyną miliony stałych mieszkańców. Znikną z niej białe niedźwiedzie. Zmieni to oczywiście tryb życia rdzennych mieszkańców Arktyki, i to w stopniu większym niż zmiany klimatyczne.
Czy tak jak teraz Arktyka będzie strefą niczyją, eksterytorialną?
Obawiam się, że nie. Przedsmak tego mamy już teraz. O Arktykę rywalizują: Rosja, Kanada, Dania. Rosjanie umieścili swoją flagę w kapsule na dnie oceanu, dokładnie na biegunie. Jest o co zabiegać, występują tam przecież złoża ropy i gazu. I zapewne jeszcze wielu innych surowców, o których na razie nie wiadomo, a o których dowiedzą się eksperci, ponieważ bez trudu, bez lodołamaczy popłyną tam statki wiertnicze i badawcze.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA