fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służba zdrowia

Samo dawanie pieniędzy demoralizuje

Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich
Rz: Jak w praktyce będzie wyglądało oddłużenie szpitali i przekształcenie ich w spółki?
Marek Wójcik: Niestety, nie można jeszcze powiedzieć nic pewnego. Mamy zbiór deklaracji politycznych. Jak zostaną przekute na przepisy, nie wiadomo. W zeszłym tygodniu ministrowie zdrowia i finansów mówili o oddłużeniu, ale jestem przekonany, że nie byli na to do końca przygotowani.
Dlaczego?
Zapowiedzieli na przykład, że przekształcające się szpitale zostaną zwolnione z podatku CIT. A co z tymi, które już się przekształciły? Co z prywatnymi? One płacą podatek CIT. Takie rozwiązanie naruszałoby konkurencję i zostałoby zakwestionowane przez Urząd Ochrony Konkurencji lub przez Komisję Europejską. Można pomagać szpitalom, ale zasady muszą być takie same dla wszystkich.
Czy szpitale rzeczywiście potrzebują pomocy rządowej?
Moim zdaniem tych, które sobie nie radzą z finansami, jest znacznie mniej, niż ocenia rząd. Nie 160, ale najwyżej 60. Jestem przeciwny umarzaniu im długów, przekazywaniu pieniędzy za nic. Po raz kolejny nagradzamy tych, którzy źle zarządzali szpitalami. Ci, którzy długów nie mają, z pomocy publicznej skorzystać prawdopodobnie nie będą mogli. A oni także potrzebują wsparcia, na przykład na kupno sprzętu.
To jak należy pomagać?
Wolałbym, by zamiast 3 miliardów na oddłużenie przeznaczyć 10 miliardów na pożyczki, które trzeba będzie zwrócić. Państwo może dopłacać do odsetek. Pożyczka tak nie demoralizuje, jak dawanie pieniędzy za darmo.
Jedną pożyczkę i to taką, która w dużej mierze została umorzona, szpitale już dostały.
I ona przyniosła bardzo dobre efekty. Chodziło o to, by nie tylko oddłużyć, lecz także zrestrukturyzować finanse szpitali. To się w dużej mierze udało.
Dzisiaj warunkiem oddłużenia ma być przekształcenie w spółkę. Słusznie?
Nie mam jasności, czy szpitale, które nie będą chciały tych pieniędzy, także będą się przekształcać. Nie mamy też dokładnej odpowiedzi, czy będą się przekształcać szpitale kliniczne. To one mają przecież najwięcej długów. I je najtrudniej zreformować.
Szpitale kliniczne ma przejąć Ministerstwo Zdrowia. A co da przekształcenie w spółkę szpitalom samorządowym?
To dobry ruch, który samorządy i tak by wykonały. Przecież nawet bez specjalnych ustaw rządowych w spółki przekształca się w tej chwili kilkadziesiąt szpitali powiatowych. Jakość zarządzania jest o tyle lepsza, że to trend, którego nie da się odwrócić.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA