fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Czy Polska wspiera „reżim”?

Prezydent Lech Kaczyński podcza spotkania z Michaiłem Saakaszwilim
AFP
Gruzińska opozycja zaatakowała Lecha Kaczyńskiego za wspieranie Micheila Saakaszwilego
Ostre słowa pod adresem prezydentów Polski i Litwy padły z ust przewodniczącego opozycyjnej Gruzińskiej Partii Pracy (GPP) Szalwego Natelaszwiliego. – Lech Kaczyński i Valdas Adamkus, ci dwaj zbankrutowani prezydenci, są adwokatami Saakaszwilego – powiedział cytowany przez gruziński portal civil. ge polityk.
Według niego w Polsce panuje “prawdziwa demokracja”, ale tylko dlatego, że prezydent i premier są z innych ugrupowań politycznych. – Mimo to [Kaczyński i Adamkus] popierają w Gruzji autorytarny reżim Saakaszwiliego. Najwyraźniej potrzebują kogoś, kto będzie zamiast nich szczekał na Rosję – podkreślił przywódca partii znanej z niechęci do prozachodniego kursu obecnego prezydenta Gruzji.
400 kolejnych żołnierzy dołączyło do dwutysięcznego kontyngentu rosyjskiego w Abchazji. Mają pomagać w odbudowie linii kolejowej
Słowa Natelaszwiliego wywołały ostrą reakcję Warszawy. – Człowiek, który je wypowiada, działa na zlecenie Moskwy, a nie na zlecenie swojego własnego narodu – powiedział w rozmowie z PAP minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński. – Jeżeli ktoś, kto uważa się za gruzińskiego patriotę, “pluje” na prezydentów Polski i Litwy, którzy bronią nie władzy Saakaszwilego w Gruzji, tylko bronią niepodległości narodu gruzińskiego, wystawia sam sobie opinię – dodał Kamiński.
Zdaniem szefowej wileńskiego centrum studiów wschodnioeuropejskich Kristiny Vaiciunaite Natelaszwili jest “głośnym populistą”, a jego napastliwa wypowiedź jest dalszym ciągiem majowych wyborów parlamentarnych, które jego partia przegrała ze stronnictwem prezydenta.
Tymczasem sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer zaapelował do Rosji, żeby wycofała 400 żołnierzy wojsk kolejowych, których wysłała do gruzińskiej separatystycznej republiki Abchazji. O terytorium to toczy się spór pomiędzy Moskwą a Tbilisi, który ostatnio przybrał na sile.
– Rozmieszczenie tych wojsk stanowi wyraźne naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji – ogłosił Scheffer. – Nie wydaje się, aby miało ono jakąkolwiek podstawę prawną. Nie odbyło się w ramach misji pokojowej WNP i nie jest zgodne z życzeniami gruzińskiego rządu – dodał, wzywając obie strony sporu do podjęcia dialogu na wysokim szczeblu.
Motywy, którymi kierowała się Moskwa, tłumaczył wczoraj rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew w telefonicznej rozmowie z Micheilem Saakaszwilim. “W trakcie rozmowy poruszono kwestię rosyjskiej pomocy w odbudowie linii kolejowych w Abchazji i wysłania w tym celu pododdziału wojsk kolejowych Federacji Rosyjskiej. Podano konieczne wyjaśnienia” – poinformowała służba prasowa Kremla.
We wtorek oddział rosyjskich wojsk kolejowych miał rozpocząć odbudowę 54-kilometrowego odcinka linii kolejowej w Abchazji. Ma on połączyć stolicę Abchazji Suchumi z rosyjskim Soczi. Według oficjalnej wersji trasą tą będą transportowane materiały budowlane przed zimowymi igrzyskami w Soczi w 2014 roku.
Według wiceministra spraw zagranicznych Gruzji Grigol Waszadze cel jest zupełnie inny. – Rosja umacnia swoją infrastrukturę wojenną, żeby zrealizować interwencję wojskową przeciwko Gruzji – powiedział.
Oficjalna strona Gruzińskiej Partii Pracy http://labour.caucasus.net
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA