fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Ubezpieczeniowa wojna o małe firmy

123RF
Coraz więcej Polaków kupuje prywatne polisy zdrowotne. Towarzystwa walczą o ogromne pieniądze, już nie tylko od klientów indywidualnych i dużych pracodawców.

PZU poszerzyło ofertę o produkt Zdrowy Biznes, skierowany do przedsiębiorców prowadzących jedno- lub dwuosobową działalność gospodarczą. To oferta dla ponad miliona samozatrudnionych. Pozwoli im oraz ich rodzinom niedrogo (składka wynosi od 60 do 130 zł miesięcznie) zapewnić sobie dostęp do prywatnej opieki medycznej. Niejasne jest natomiast, czy będą mogli skorzystać z odliczeń składki od podatku – organy podatkowe zajmują niejednolite stanowisko w tej sprawie.

To kolejny produkt zdrowotny ubezpieczeniowego giganta. Kluczowym produktem PZU jest grupowa opieka medyczna, w ramach której towarzystwo umawia ponad 100 tys. wizyt lekarskich w miesiącu.

Aplikacja do skanowania

Prywatne ubezpieczenia zdrowotne to ciągle niszowe produkty, ale ten sektor dynamicznie rośnie. Dane Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) za cały 2016 rok wskazują, że liczba osób posiadających dodatkowe polisy zdrowotne zwiększyła się o prawie 30 proc. w stosunku do 2015 r. roku i wyniosła 1,86 mln ubezpieczonych. Składki łącznie wyniosły 547,2 mln zł, co oznacza wzrost o ponad 13 proc.

Na rynku pojawia się coraz więcej nowatorskich produktów. W maju do Polski weszła firma MediSky International z ofertą międzynarodowych ubezpieczeń zdrowotnych – drogich polis, umożliwiających kompleksowe leczenie również poza Polską, przydatnych w dużej mierze dla przedsiębiorców często podróżujących służbowo oraz osób jeżdżących prywatnie za granicę.

Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", nową ofertę planuje wprowadzić w tym roku Allianz. Będzie to prywatne ubezpieczenie zdrowotne z aplikacją na urządzenia mobilne. Ma polegać na tym, że skanuje się rachunek za wizytę lekarską i wysyła do ubezpieczyciela, a ten pieniądze przelewa na konto klienta.

Ubezpieczyciele konkurują już nie tylko między sobą, ale także z firmami oferującymi abonamenty medyczne, jak Lux Med czy Medicover. Według szacunków ekspertów rynek abonamentów medycznych wynosi ok. 3–4 mld zł zebranej składki rocznie.

– Widzimy, że przewagę stanowią abonamenty, choć rośnie sektor ubezpieczeń, głównie u klientów indywidualnych – mówi Artur Białkowski, wiceprezes i dyrektor ds. komercyjnych Medicover.

Szansa dla rynku

Mimo znaczącego przyrostu liczby osób objętych ochroną oferowaną przez polisy zdrowotne rynek wciąż nie jest nasycony.

– Najlepiej obrazują to grupowe ubezpieczenia dla firm, które stanowią 80 proc. rynku w tej kategorii ubezpieczeń. Obecnie objętych nimi jest 1,47 mln osób, czyli zaledwie 9 proc. pracowników – zauważa Małgorzata Jackiewicz, dyrektor sprzedaży ubezpieczeń zdrowotnych w Saltus Ubezpieczenia.

W systemie publicznym wydatki na ochronę zdrowia wynoszą zaledwie 4,5 mld zł. – Państwo powinno być więc zainteresowane stosowaniem zachęt do ubezpieczenia się prywatnego, które odciąży publiczny system – podkreśla Dorota M. Fal, doradca zarządu PIU.

Rozwojowi ubezpieczeń zdrowotnych sprzyjają: starzenie się społeczeństwa, wzrost zamożności oraz wzrost świadomości. – Perspektywy są bardzo dobre, rynek będzie rósł, ale tempo wzrostu zależy od wsparcia ze strony państwa. To wsparcie może polegać albo na stworzeniu niszy dla prywatnych ubezpieczeń i wydzieleniu koszyka świadczeń odpłatnych, co w Polsce jest trudne do wprowadzenia, albo na „odciążaniu" płatnika publicznego polegającym na wspieraniu tzw. ubezpieczenia od niewydolności systemu – dodaje Dorota M. Fal.

Oczekiwanie na zmiany

Towarzystwa od kilku lat czekają na ustawę regulującą dodatkowe ubezpieczenia na zdrowie. Szansę dla siebie dostrzegają we wprowadzeniu usług komercyjnych przez szpitale publiczne, co niedawno postulował minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Obecnie rynek komercyjnych ubezpieczeń szpitalnych w praktyce nie istnieje. – Wprowadzenie tego pomysłu w życie doprowadziłoby do pojawienia się większej liczby podmiotów świadczących usługi prywatne, w szczególności szpitalne – uważa Dorota Bartkowska, dyrektor Działu Ubezpieczeń Zdrowotnych w Compensie.

Znalazłoby to odbicie w niższej składce ubezpieczeniowej. – Otwarcie jednostek publicznych na rynek komercyjny spowoduje, że towarzystwa ubezpieczeniowe w ramach polis medycznych będą mogły zaoferować dostęp do znacząco większej liczby placówek niż obecnie, co wpłynie na jakość, zakres i popularność świadczeń – mówi Łukasz Zoń, prezes Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych.

Postulowane rozwiązanie może też spowodować presję na wsparcie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Jak podkreśla Dorota M. Fal, procedury szpitalne są drogie, co ogranicza dostęp do nich finansowany „bezpośrednio z kieszeni", a ubezpieczenia pomogłyby zlikwidować barierę w postaci niedostępności finansowej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA