fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

#RZECZoBIZNESIE: Jarosław Janecki: Konsumpcja ratuje wzrost gospodarczy

Rzeczpospolita
Jestem racjonalnym optymistą, jeżeli chodzi o przyszły rok w naszej gospodarce – mówi Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale.

Gość programu tłumaczył przyczyny spowolnienia wzrostu gospodarczego, który w III kw. wyniósł 2,5 proc. - Sądziliśmy, że dynamika konsumpcji indywidualnej będzie wyższa. Drugim elementem są inwestycje, a trzecim eksport netto – mówił.

- Niestety tylko konsumpcja decyduje o tym, że mamy do czynienia ze wzrostem gospodarczym. Dokłada do PKB prawie 2,3 pkt proc. W handlu zagranicznym mamy deficyt – wyjaśnił.

Za spowolnienie w inwestycjach, z jednej strony obwiniani są przedsiębiorcy, z drugiej strony nie ma inwestycji publicznych, z trzeciej mówi się, że samorządy też wyhamowały. - Praktycznie każdy czynnik jest prawdziwy – przyznał Janecki.

- Środki unijne; w ujęciu nominalnym jest kilka miliardów różnicy pomiędzy inwestycjami, jakie miały miejsce w III kw. tego i ubiegłego roku – tłumaczył. - Samorządy po trzech kwartałach zainwestowały połowę tego, co po trzech kwartałach w ubiegłym roku. To jest znacząca różnica. Niektórzy mówią o kalendarzu politycznym i tym, że będziemy mieli do czynienia z narastaniem tych inwestycji w roku przedwyborczym – mówił. - W przedsiębiorstwach znajdziemy sektory, gdzie są inwestycje i gdzie ich nie ma. Inwestorzy zagraniczni w dalszym ciągu jeszcze inwestują – dodał.

Główny ekonomista Societe Generale wyjaśnił dlaczego, mimo symptomów spowolnienia wzrostu gospodarczego mamy dobrą sytuację na rynku pracy.

- Jeżeli konsumpcja rośnie to przynajmniej część sektorów gospodarki w dalszym ciągu pracuje i potrzebuje pracowników. Usługi również rosną, w dalszym ciągu mamy napływ inwestycji bezpośrednich, są kontynuowane procesy inwestycyjne, które generują nowe miejsca pracy. Coraz więcej potrzebujemy specjalistów i dodatkowo mamy do czynienia, prawdopodobnie, z częściowym odpływem osób z rynku pracy z uwagi na program 500plus. Dodatkowo podejście urzędów pracy do osób bezrobotnych. Jest coraz trudniej zarejestrować się – wyjaśnił.

Janecki przyznał, że możliwości jest wiele, jeżeli chodzi o końcową dynamikę PKB w IV kw. - Z dużym prawdopodobieństwem dynamika PKB w ujęciu rocznym, czyli IV kw. do IV kw. ubiegłego roku wyniesie poniżej 2 proc. To może sugerować, że średnioroczny PKB w całym roku będzie wyraźnie poniżej 3 proc – prognozował.

Odniósł się również do wskaźnika PMI, który mówi o przyszłej koniunkturze. - Widzimy dużą zależność między tym wskaźnikiem, a tym, co się dzieje w sektorze produkcyjnym. Wskaźnik powyżej 50 pkt. oznacza, że będziemy mieli do czynienia z dodatkowym wzrostem. Ten wskaźnik pokazuje, że ta sytuacja ulega poprawie. Najnowsze dane wynoszą 51,9, wyraźnie powyżej konsensusu rynkowego – mówił. - Jeżeli przyjrzymy się poszczególnym komponentom tego wskaźnika, to produkcja była znacząco lepsza, zamówienia były bardzo dobre – dodał.

Stwierdził, że producenci zauważają, że spadają im stany magazynowe. - To oznacza, że w najbliższych kilku miesiącach będą musieli uzupełniać stany magazynowe, co wpłynie dodatnio na dynamikę PKB – ocenił gość programu.

- Te dane są bardzo optymistyczne, ale to też oznacza, że rosną ceny produkcji. Ta dynamika jest bardzo wysoka. Za kilka miesięcy te ceny przełożą się na wskaźnik cen konsumpcyjnym i CPI również będzie rósł – wyjaśnił Janecki.

Ekonomista wyjaśnił, że kolejne kwartały przyszłego roku będą się odnosiły do okresu z roku 2016, który nie przynosił zbyt dobrych danych. - Dynamika PKB w przyszłym roku powyżej 3 proc. jest bardzo prawdopodobna i możliwa do osiągnięcia – ocenił.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA