Nie ma podatku za rozmowy z telefonu szefa

Pracownik nie uzyskuje przychodu dlatego, że korzysta do celów służbowych z firmowego telefonu. Inaczej będzie, gdy rozmawia w sprawach prywatnych, a pracodawca pokrywa koszt połączenia
Telefon służbowy jest przeznaczony - jak sama nazwa wskazuje - do rozmów w sprawach zawodowych. Pracownik nie zarabia więc na tym, że go dostał i z niego korzysta -wypełnia po prostu swoje obowiązki. Pracodawca opłaca kwoty z faktury od operatora i wydatki na rozmowy zalicza do kosztów.Co będzie, gdy pracownik skorzysta z pokusy i zadzwoni na konto szefa w sprawie osobistej? Teoretycznie uzyska przychód, pracodawca finansuje bowiem jego prywatne rozmowy. Teoretycznie, bo nie wszyscy zawracają sobie głowę szczegółowym rozdzielaniem połączeń. Pracownik nie może używać aparatu do załatwiania własnych spraw i przyjmuje się, że tego nie robi. Aby udowodnić, że jest inaczej, kontrolerzy musieliby sprawdzić każdy numer z billingu. To uciążliwe, czasochłonne, a w dużych firmach, w których przeprowadzane są codziennie setki rozmów, wręcz niemożliwe.Tym bardziej że w sprawie służbowej można przecież dzwonić do członka rodziny albo dobrej koleżanki. Czy pracowni...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL