fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Kodeks Etyki Lekarskiej niezgodny z konstytucją

Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Art. 52 Kodeksu Etyki Lekarskiej, dotyczący prawa krytyki lekarza przez drugiego lekarza, jest niezgodny z konstytucją - orzekł Trybunał Konstytucyjny
- Sądy lekarskie stosują zbyt szeroką wykładnię przepisu kodeksu etyki lekarskiej, zabraniając prawdziwej i uzasadnionej interesem publicznym krytyki lekarzy - uznał Trybunał Konstytucyjny.
- Wykładnia tego przepisu musi się zmienić - mówiła sędzia TK Teresa Liszcz w uzasadnieniu wyroku.
TK uznał za niezgodny z konstytucją przepis kodeksu etyki lekarskiej, nakazujący lekarzom "szczególną ostrożność" w opiniach o działalności zawodowej innego lekarza. Skargę konstytucyjną złożyła lekarka, która skrytykowała w prasie badania dzieci przeprowadzone w celach naukowych na uczelni. Władze uczelni ukarały ją za to naganą, a Naczelny Sąd Lekarski wymierzył jej karę upomnienia.
Skargę poparł Rzecznik Praw Obywatelskich, natomiast o uznanie przepisów za zgodne z konstytucją wnieśli: przedstawiciel Sejmu i Naczelna Rada Lekarska.
- Nie przepis Kodeksu Etyki Lekarskiej zakazujący lekarzowi krytyki innego lekarza, a jedynie jego określona interpretacja jest niezgodna z Konstytucją - skomentował orzeczenie TK rzecznik Naczelnej Rady Lekarskiej Tomasz Korkosz.
- Trybunał orzekł, iż zaskarżony przepis jest niezgodny z Konstytucją w takim zakresie, w jakim stosowany przez sądy lekarskie interpretowany był jako zakazujący obiektywnie prawdziwej i czynionej w interesie publicznym krytyki - podkreślił Korkosz.
Dodał, że TK podzielił stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej, iż termin "dyskredytowanie", który został użyty w zaskarżonym przepisie, nie jest tożsamy z terminem "krytyka". W konsekwencji, jak podkreślił rzecznik NRL, Trybunał wyraźnie zaznaczył, iż literalne brzmienie samego przepisu jest zgodne z Konstytucją. Zdaniem Korkosza TK wskazał tym samym, że przepis ten w praktyce sądów lekarskich był "rozszerzająco interpretowany i taką właśnie rozszerzającą interpretację uznał za niezgodną z Konstytucją". Stwierdził również, że treść przepisu nie musi być zmieniana przez Izbę Lekarską.
- Przepis kodeksu etyki lekarskiej, uznany w przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z ustawą zasadniczą, sprzyjał tuszowaniu błędów lekarskich - uważa przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere Adam Sandauer.
- Ten wyrok może cieszyć wszystkich ludzi, którzy się zetknęli z tą źle rozumianą solidarnością środowiska - dodał.
Sandauer przypomniał, że stowarzyszenie Primum Non Nocere od początku było przeciwne takim zapisom w kodeksie etyki lekarskiej i protestowało, gdy przepis ten wprowadzano. - Myśmy ten zapis od bardzo dawna uważali za zły i wielokrotnie dawaliśmy temu wyraz - przypomniał.
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA