fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Berlusconi poparł lewicę. Przez pomyłkę

Silvio Berlusconi
Fotorzepa/Jerzy Dudek
Silvio Berlusconi udzielił wsparcia lewicowemu kandydatowi ubiegającemu się o urząd burmistrza Segrate. Stało się tak, ponieważ były premier Włoch pomylił wiece wyborcze.

Berlusconi niespodziewanie pojawił się na wiecu wyborczym Paolo Micheliego, kandydata związanego z centrolewicową Partią Demokratyczną, w towarzystwie kilku ochroniarzy.

Były premier Włoch, od zawsze związany z włoską prawicą, przez kilka chwil spacerował po placu, na którym odbywał się wiec, po czym spytał kogoś o nazwisko kandydata. Kiedy usłyszał, że w tym miejscu odbywa się spotkanie wyborcze Micheliego powiedział: "Młodzi ludzie, liczę na was. Mam nadzieję, że poprzecie Paolo". Dopiero wtedy jedna z osób z jego otoczenia poinformowała go o pomyłce. Wtedy Berlusconi szybko się oddalił.

"Skoro Cavaliere (wł. Rycerz - przydomek Berlusconiego) udzielił mi poparcia, jestem pewien, że wygram" - kpił na Facebooku Micheli.

W rzeczywistości Berlusconi przyjechał do Segrate, by poprzeć Teclę Fraschini, rywalkę Micheliego, która wywodzi się z partii Forza Italia (Berlusconi przez wiele lat był liderem tego ugrupowania).

31 maja w 7 z 20 regionów Włoch odbędą się wybory lokalne.

Berlusconi był premierem Włoch w latach 1994–1995, 2001–2006 i 2008–2011. Żaden włoski polityk po II wojnie światowej nie sprawował władzy przez tak długi czas. Cieniem na jego politycznej karierze kładą się jednak liczne skandale, których był bohaterem. Przeciwko byłemu premierowi toczy się kilka procesów, w których jest on oskarżony m.in. o korupcję i nadużywanie władzy.

Źródło: La Stampa
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA