fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Kariera niebieskiej plastikowej taśmy

Wystawa "Edward Krasiński ABC" w krakowskim Bunkrze Sztuki
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Wystawa Edwarda Krasińskiego w krakowskim Bunkrze Sztuki. Choć jego twórczość wymyka się definicjom, o prace artysty zabiegają dziś najważniejsze kolekcje krajowe i zagraniczne - szczególnie te drugie
Przez lata pozostawał w cieniu Henryka Stażewskiego, u którego mieszkał. Działał na marginesie sztuki, zdaniem wielu – nie zasłużył na miano artysty. Zanim w jego pracach pojawiła się słynna „plastic tape scotch blue, szerokość 19 mm, długość niewiadoma", wykonywał ilustracje do gazet i projektował mozaiki do sklepów.
Dziś duży zespół prac Edwarda Krasińskiego kupuje londyńska Tate Gallery, a niektórzy krytycy nazywają go „Gombrowiczem polskiej sztuki". Wbrew powtarzanym czasem legendom, bardzo szybko doceniony został przez krytyków i teoretyków sztuki, szczególnie ze środowiska skupionego wokół galerii Foksal. – Spotkanie z nim było świętem, przyjeżdżaliśmy do niego do Warszawy niczym pielgrzymi – opowiada Maria Anna Potocka, dyrektor Bunkra Sztuki. – Dzięki Krasińskiemu dotykaliśmy czystej sztuki – autentycznie niezależnej, wolnej od jakichkolwiek zobowiązań.
Twórczość Krasińskiego, zauważona już w latach 70., prawdziwy renesans przeżywa dziś, także za sprawą oddziaływania na młodych artystów. Najważniejsze wystawy retrospektywne jego twórczości miały miejsce w 1996 roku w Kunsthalle w Bazylei i 1997 roku w warszawskiej Zachęcie. Po śmierci artysty w 2004 roku wiedeńska Fundacja Generali przedstawiła dwa lata później dorobek Krasińskiego na wystawie „Les mises en scene". Wystawa w Bunkrze Sztuki jest pierwszą po śmierci artysty tak szeroką retrospektywą jego twórczości w Polsce. Gromadzi zarówno najważniejsze prace z wykorzystaniem niebieskiej taśmy, jak i rysunki czy obrazy z lat 60. Rewelacją jest rekonstrukcja wystawy w Krzysztoforach z 1965 roku. – Na pewno Krasiński ma teraz swój czas – uważa znana historyczka sztuki prof. Maria Hussakowska. – Przez lata był postrzegany jako artysta mniej ważny od Henryka Stażewskiego. Wystawa w Bunkrze nie jest odkryciem Krasińskiego, ale zdecydowanie potwierdza jego rangę. Tym bardziej że kurator wybrał prace mniej znane: obrazy utrzymane w klimacie malarstwa Kazimierza Mikulskiego czy Jerzego Nowosielskiego wskazują na źródła jego sztuki. Krytycy zwracają dziś przede wszystkim uwagę na radykalizm Krasińskiego. – Jego postawa jest niezwykle ciekawa z punktu widzenia współczesności – podkreśla kurator wystawy Andrzej Przywara. – Jako jeden z pierwszych zakwestionował ideę obrazu i samego siebie jako artystę wziął w cudzysłów. Wykonywał działania o charakterze efemerycznym, wychodził z nimi poza ramy galerii. – Krasiński zamienił swoje życie w sztukę – zwraca uwagę Potocka. „Meblował" świat wokół siebie przedmiotami, które stworzył. A jego słynna niebieska linia jest czymś w rodzaju metafizycznego gestu, domykającego w całość wykreowany przez artystę świat. Dla wielu badaczy twórczość Krasińskiego łączy nieoczekiwanie dwa bieguny sztuki. – To artysta, w którego sztuce zbiegają się dwie ważne tendencje: surrealistyczna i konstruktywistyczna – podkreśla dr Andrzej Szczerski z Instytutu Historii Sztuki UJ. – Jednak Krasiński podejmuje z obiema tradycjami specyficzną grę. I do-piero w tej grze pojawia się nowa, właściwa tylko dla tego artysty postawa: z jednej strony dandysa, działającego trochę w stylu Marcela Duchampa, z drugiej – artysty nawiązującego do myślenia konstruktywistycznego w stylu Katarzyny Kobro. To twórca, który świadomie patrzy na to, co działo się w sztuce XX wieku, i dopiero z tą wiedzą próbuje tworzyć własną tożsamość. Do najważniejszych kontynuatorów drogi Krasińskiego zaliczana jest Monika Sosnowska, artystka, która buduje architektoniczno-malarskie instalacje. – Dla mnie Krasiński to artysta ponadczasowy – mówi. – Nie jest moją bezpośrednią inspiracją, ale mam wrażenie, że podobnie myślimy o przestrzeni. Jego twórczość to ważna lekcja. Także rynek upomniał się o niego. – Muzea od lat 70. kupowały prace Krasińskiego – mówi znany marszand Andrzej Starmach. – Ale na prawdziwym rynku sztuki artysta funkcjonuje od niedawna. Dziś jego dziełami interesują się poważni kolekcjonerzy, a prace osiągają na rynku naprawdę wysokie ceny. „Edward Krasiński" ABC Bunkier Sztuki, Kraków. Wystawa czynna do 22 maja 2008
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA