fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Spółdzielnie socjalne pomogą zarobić młodym

123RF
Osoby przed trzydziestką i po pięćdziesiątce będą mogły założyć spółdzielnię socjalną.

Już nie tylko niepełnosprawni, bezrobotni oraz uzależnieni będą mogli zakładać spółdzielnie socjalne. Taką możliwość dostaną również wszyscy poszukujący pracy przed 30. rokiem życia i po 50. Zmiany te przewiduje projekt nowelizacji ustawy o spółdzielniach socjalnych. Przygotowała go sejmowa podkomisja do spraw współpracy z organizacjami pozarządowymi.

Wsparcie na start

– Obecnie trwają konsultacje z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej oraz Urzędem Zamówień Publicznych. Osoby młode i po 50. roku życia są szczególnie zagrożone wykluczeniem na rynku pracy. Dlatego proponujemy zmiany – mówi poseł Tadeusz Tomaszewski, przewodniczący podkomisji.

1032 spółdzielnie socjalne zarejestrowano w Polsce

To cenne wsparcie. Otwierający spółdzielnie socjalne może liczyć m.in. na preferencje podatkowe oraz czasowe finansowanie składek na ubezpieczenia społeczne pracowników z funduszu pracy.

Dzięki projektowanym zmianom spółdzielnie socjalne łatwiej dostaną od samorządu zlecenia, których wartość nie przekracza 30 tys. euro.

– Dziś samorządy boją się stosować procedurę wolnej ręki, ograniczając krąg wykonawców do spółdzielni socjalnych. Przepisy nie przewidują takiej możliwości wprost. Urzędnicy samorządowi obawiają się więc, że regionalna izba obrachunkowa im to zakwestionuje – tłumaczy Zbigniew Prałat ze Stowarzyszenia Na Rzecz Spółdzielni Socjalnych.

Po zmianach samorządy bez obaw będą mogły określić w kryteriach zamówienia, że wykonawcą zostanie spółdzielnia socjalna lub spółdzielnia socjalna zatrudniająca niepełnosprawnych. Takie zamówienie ze względu na wartość może np. dotyczyć usług opiekuńczych czy kateringowych do szkół.

Dobre praktyki

Byczyna, Rogów czy Brzeziny to przykłady gmin, które już dawno postawiły na ekonomię społeczną. Rozwijają spółdzielnie socjalne i z powodzeniem stosują klauzule społeczne w zamówieniach publicznych.

83 proc. spółdzielni zakładają bezrobotni. W 38,4 proc. był przynajmniej jeden niepełnosprawny

– Jesteśmy pierwszą w Polsce gminą, która zastosowała klauzule społeczne w zamówieniach na odbiór odpadów komunalnych – zaznacza Krzysztof Niedźwiedzki, wójt gminy Brzeziny. – Razem z sąsiednim Rogowem objęliśmy udziały w spółdzielni socjalnej Communal Service, dzięki czemu możemy powierzać jej realizację zadań w trybie in house – dodaje.

– Spółdzielnia ta zajmuje się zielenią, sprząta ulice i drogi oraz realizuje drobne inwestycje – informuje Daniel Kolada, wójt Rogowa. – Stosujemy także klauzule społeczne w innych zamówieniach, co pozytywnie wpływa na lokalny rynek pracy – dodaje.

Obecnie do przetargów organizowanych przez władze Rogowa czy Brzezin zgłasza się od ośmiu do 13 podmiotów zatrudniających bezrobotnych lub niepełnosprawnych.

Na ekonomię społeczną postawiła też Byczyna.

– Pierwsza spółdzielnia socjalna powstała na naszym terenie w 2004 r., obecnie funkcjonuje tu dziesięć takich podmiotów – mówi Robert Świerczek, burmistrz Byczyny. – Większość to inicjatywy oddolne, którym samorząd służy pomocą finansową (pożyczki i kredyty) bądź merytoryczną, jak pomoc w pisaniu wniosków o dofinansowanie czy w tworzeniu biznesplanu – dodaje.

Robert Świerczek zwraca też uwagę, że największym problemem jest zaufanie i współpraca.

– Nad tym trzeba pracować, zwłaszcza w małych społecznościach, gdzie wszyscy się znają – wskazuje burmistrz Byczyny. – Staramy się również przekonywać przedsiębiorców, że spółdzielnie socjalne nie są dla nich konkurencją, a dając pracę wykluczonym, nakręcamy koniunkturę – dodaje.

– Spółdzielnie socjalne to również sposób na odciążenie lokalnych budżetów – zauważa Daniel Kolada. – Spadają wydatki na pomoc socjalną, a nowe miejsca pracy to wpływy z podatków – dodaje.

Kontrakt w cenie

Projekt nowelizacji ustawy o spółdzielniach socjalnych przewiduje też możliwość zatrudnienia osób realizujących kontrakt socjalny w spółdzielni zakładanej przez osoby prawne – fundacje, stowarzyszenia, kościelne osoby prawne oraz samorządy. Kontrakt socjalny jest to pisemna umowa z osobą ubiegającą się o pomoc społeczną. Określa uprawnienia i zobowiązania stron. Zawieranie kontraktów ma doprowadzić do spadku liczby korzystających z pomocy społecznej.

Zgodnie z projektem przez pierwsze 12 miesięcy wynagrodzenie takiego zatrudnionego w spółdzielni byłoby oparte na zasadach przewidzianych dla prac interwencyjnych. Refundacja kosztów wynagrodzenia będzie się odbywać na podstawie umowy zawartej między starostą a spółdzielnią.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA