Blogi

Po ośmiorniczki do dyskontu

Elżbieta Glapiak
Fotorzepa, Waldemar Kompała Waldemar Kompała
Czasy, kiedy biliśmy się o każdy towar, minęły już dawno. Wprawdzie tempo zapełniania półek sklepowych różnorodnymi towarami nie zawsze szło w parze z bogaceniem się Polaków, ale już coraz mniej z nas sięga po najtańsze towary.

Oszczędność przestała być tożsama z kupowaniem byle czego, byle taniej. Tym bardziej że sklepowe sieci dzięki skali zaopatrywania się u wytwórców tak negocjują ceny, że w końcowym rozliczeniu są w stanie nam, konsumentom, zaproponować dobry jakościowo towar za przyzwoitą cenę. Nawet przeciętnie zarabiający Polak jest teraz w stanie kupić sobie owoce morza czy dobre wina w sieciowych sklepach. Towar, za który kiedyś trzeba było zapłacić kilkadziesiąt złotych, dziś dzięki takim sklepom, jak Biedronka, Lidl czy Carrefour, jest dostępny za kilkanaście złotych.

Dzięki odpowiedniemu podejściu do klienta, słuchaniu jego potrzeb, organizowaniu festiwali różnych produktów, w czasie których oferowane ceny niejednokrotnie stają się jeszcze atrakcyjniejsze, zmieniło się też postrzeganie sieciowych marketów. Dziś nikogo już nie dziwi, że w Biedronce można spotkać znanych z desek teatrów aktorów czy znane z telewizji twarze. Zakupy w „Biedzie", jak się kiedyś mówiło, nikomu nie ujmują, wręcz przeciwnie – coraz częściej można podsłuchać rozmowy, w których panie wymieniają się informacjami, jakie nowości mają zamiar wkrótce wprowadzić wspomniane sieci.

Przepyszne hiszpańskie wędliny, francuskie sery czy portugalskie wina kupowane w Biedronce nie zrujnują naszego domowego budżetu, bo ich ceny rzadko kiedy przekraczają 20 złotych. To samo można powiedzieć o sportowych akcesoriach, z których słynie Lidl. Buty do biegania za około 70 złotych stały się nawet pretekstem do oceny i porównań podobnego obuwia w markowych sklepach. Być może tempo powstawania nowych placówek spowodowało, że ich nasycenie w Polsce jest wyższe niż w innych krajach. Dzięki temu jednak mamy bardzo przyzwoite ceny i na zakupy możemy wyskoczyć także w tygodniu, nie narażając się na godzinne oczekiwania w kilometrowych kolejkach.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL