fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Samolot-przemytnik rozbił się na Ukrainie

Samolot An-2. fot. Sergey Ryabtsev/ lic. GNU Free Documentation License
Wikimedia Commons
Na Wołyniu doszło do katastrofy samolotu An-2, który prawdopodobnie od dłuższego czasu przemycał papierosy do Polski.

W okolicach ukraińskiego Łucka w miejscowości Promyń rozbił się jednosilnikowy dwupłatowiec typu An-2, pilot zginął na miejscu. Ukraińskie media podają, że do katastrofy samolotu doszło w czwartek po północy. Po nieudanej próbie wystartowania pilot zahaczył skrzydłem o dach jednego z domów jednorodzinnych, po czym spadł na drogę i spłonął. Samolot w czasie spadania uszkodził przewody elektryczne, przez co w całej okolicy nie było prądu.

Lokalny portal volynpost.com podaje, że maszyna była załadowana nielegalnymi papierosami, który prawdopodobnie zostały niedawno przemycone z Białorusi. Ukraiński urząd ds. nadzwyczajnych oświadczył, że samolot wykonywał loty bez żadnych pozwoleń i uzgodnień. Tymczasem lokalni mieszkańcy twierdzą, że wcześniej samolot był wykorzystywany do celów rolniczych, jednak od dłuższego czasu zajmował się przemytem papierosów do Polski.

Samolot An-2 może zabrać na pokład nawet 1500 kilogramów ładunku (albo 2 pilotów i do 12 pasażerów). Maszyna na jednym baku może przelecieć nawet 1000 kilometrów bez tankowania. Jak więc taki samolot mógł wykonywać loty do Polski, pozostając niezauważonym przez polską obronę przeciwlotniczą?

- Na razie nic nie wiem na ten temat. Wcześniej jednak miały miejsce sytuacje, gdy z ukraińskiej strony próbowano przemycać papierosy motolotniami – powiedział „Rzeczpospolitej" st. chor. SG Dariusz Sienicki, rzecznik Prasowy Komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Z kolei białoruskie media podają, że w ostatnim czasie na Ukrainie pojawiło się wiele nielegalnych zakładów tytoniowych, które podrabiają papierosy znanych białoruskich marek, takich jak np. „Minsk" czy „Fest". Z raportu Pracodawców RP (wrzesień 2014 rok), przygotowanego w ramach kampanii „Zatrzymać przemyt", wynika, że szara strefa w branży tytoniowej w Polsce wynosi już około 25 procent rynku.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA